Dodaj do ulubionych

Zasypiał sam a teraz chce być usypiany :( 1,5 roku

11.10.07, 14:27
WItam.
Mam pytanie do Pani Expert.
Mój synek zawsze do tej pory zasypiał sam w swoim łóżeczku poprostu
odkładany do niego i po dostaniu smoka. Od jakichś paru dni coś mu
się odwidziało i wpada w straszny płacz jak tylko wychodzę z pokoju.
Jak wchodzę spowrotem to grzecznie się kładzie. Jednym słowem - chce
żebym koniecznie była przy tym jak zasypia i najlepiej głaskała go
np po główce. Od zawsze ma przytulankę, która też jak widać już nie
zaspokaja tak bardzo jego potrzeb towarzyskich, a na smoku już mu
nawet przestało tak bardzo zależeć. Ja rozumiem, że ludzie mają
większe być może problemy i może nie powinnam narzekać, ale plecy
bolą od takiego nachylania się nad łóżkiem...a najgorsza sprawa jest
z przebudzeniami w nocy. Wtedy w związku z tym już w ogóle nie
wiadomo co robić bo synek wstaje i krzyczy na cały dom "Mama,
mama!" :(
To moje pierwsze dziecko i nie bardzo wiem czy to jakiś szczególny
okres w rozwoju malucha, w którym on jakoś bardziej potrzebuje mamy,
czy raczej powinnam być twarda i nie ulegać za wszelką cenę?
Co robić? :(
mamatymusia
Obserwuj wątek
    • jola_ep Re: Zasypiał sam a teraz chce być usypiany :( 1,5 12.10.07, 22:36
      > Mój synek zawsze do tej pory zasypiał sam w swoim łóżeczku poprostu
      > odkładany do niego i po dostaniu smoka.

      Jeśli zasypiał dobrze, to jest całkiem spora szansa, że obecne kłopoty są chwilowe.

      Jak na smoku mu mniej zależy, to chociaż go nie zachęcaj ;)
      Mogę Ci odpisać, co ja robiłam.
      Po pierwsze w tym wieku dzieciaki dostały normalne łóżko bez szczebelek (początkowo kładłam obok niego materac, aby dziecię spadając się nie potłukło). Wieczorem byłam obok. Czasem wychodziłam na troszkę, ale zaraz zaglądałam. Młodszy akceptował moje wychodzenie (bo wiedział, że zaraz wrócę), starsza nie, więc dopóki nie zaakceptowała, nie wychodziłam. Zwykle siadałam i czytałam sobie książkę :)))
      W nocy półprzytomna szłam do dziecka, kładałam się obok niego i spałam dalej ;) (ale ja jeszcze karmiłam piersią).
      1,5 roku to okres nierównowagi dziecka. Wszystko musi być zaraz, natychmiast, nie może poczekać. Całkiem możliwe, że zaczynają się już jakieś lęki. Jeśli dziecko Ciebie woła, to znaczy, że Ciebie autentycznie potrzebuje.

      > czy raczej powinnam być twarda i nie ulegać za wszelką cenę?

      A co Ci serce podpowiada?

      Pozdrawiam
      Jola
      • mamatymusia Re: Zasypiał sam a teraz chce być usypiany :( 1,5 14.10.07, 14:17
        Dzięki Jola. No właśnie nie wiedziałam czy to jakiś taki okres w
        rozwoju maluchów, że zaczynają się czegoś ewentualnie bać czy to
        poprostu jakiś wymysł tylko mojego bąbla :) Z tym spaniem obok to
        bym chyba nie ryzykowała. Przyjemne to napewno, ale podobno trudno
        potem dzieci i od tego odzwyczaić :) Chociaż jak karmisz to tak
        napewno łatwiej... Ehh no musimy jakoś radzić sobie ze wszystkim :)
        Ty masz o tyle łatwiej, że masz już dwójkę i przy drugim wiesz już
        często zcego możesz się spodziewać :) Ja nie bardzo - dlatego
        spytałam. Pozdrawiam serdecznie.

        Jakby inne mamy miały jakieś swoje spostrzeżenia na ten temat to
        bardzo proszę. Czy to np przechodzi? Czy tak już raczej jest długo,
        że dzieci potrzebują nas przed zaśnięciem? I kurczę jak z tym
        łóżeczkiem ? 1,5 roku to nie za wcześnie jak na dorosłe łóżko? Mój
        spadałby chyba po parę razy na noc :/
        • ejka.pe Re: Zasypiał sam a teraz chce być usypiany :( 1,5 14.10.07, 19:59
          mamatymusia napisała:


          >
          > Jakby inne mamy miały jakieś swoje spostrzeżenia na ten temat to
          > bardzo proszę. Czy to np przechodzi? Czy tak już raczej jest
          długo,
          > że dzieci potrzebują nas przed zaśnięciem? I kurczę jak z tym
          > łóżeczkiem ? 1,5 roku to nie za wcześnie jak na dorosłe łóżko? Mój
          > spadałby chyba po parę razy na noc :/

          Ja uczyłam córeczkę samodzielnego spania, zanim ukończyła roczek.
          Wiadomo, były lepsze i gorsze momenty... Teraz Zuzia ma prawie trzy
          latka i mogę powiedziec, że się opłaciło. Kiedy miała półtora roku,
          nie był to jakiś szczególnie wyróżniający się okres w jej życiu,
          poza tym może, że zaczęła "dorastac" i z małego bąbla stawała się
          szybko świadomym, mającym swe zdanie dzieckiem. Pamiętam doskonale
          ten czas, ponieważ właśnie wtedy zaczęła dużo mówic, i jakaś taka
          duża mi się wtedy wydawała... Tak jak pisałam, z zasypianiem bywało
          lepiej i gorzej. Wydaje mi się, że kluczem do sukcesu mogła byc po
          prostu - codzienna rutyna, te same, powtarzające się czynności przed
          położeniem się spac, i co bardzo ważne - nasz spokój i cierpliwośc,
          jeśli coś szło nie tak... Spróbuj może byc konsekwentna w tym, co
          robisz; postępuj wedle stałego porządku każdego dnia - czy to
          drzemka w dzień, czy spanie w nocy; twoje dziecko w końcu
          zaakceptuje ten porządek i poczuje się bezpieczne. Najgorsze jest
          uleganie dziecku i podporządkowywanie się jego zachciankom (pobawmy
          się jeszcze, nie chcę teraz spac, musisz tu byc, masz mnie głaskac
          etc.). Dzieci, im starsze, tym lepiej wiedzą, jak mogą skutecznie
          odwlec moment odłożenia do łóżeczka. Zuzi zdarza się to do tej pory,
          najczęściej żąda jeszcze jednej książeczki, choc przed ich czytaniem
          zawsze ustalamy wcześniej, co będziemy oglądac, i w jakiej ilości.
          Twoje dziecko dorasta, nic więcej. Próbuje coś od ciebie
          wyegzekwowac, sprawdza, na ile może sobie pozwolic, szuka skutecznej
          metody, by przekabacic cię i przekonac, byś postępowała tak, jak ono
          chce. W kwestii spania ja pozostałabym jednak nieugięta (podczas gdy
          w innych sprawach można byc elastycznym i starac się dopasowac do
          potrzeb dziecka). Jeśli okazujesz dziecku miłośc, uwagę,
          zainteresowanie, to na pewno czuje się kochane i ważne. I może
          spokojnie spac, zasypiac samo, a ty nie musisz miec wyrzutów
          sumienia. Uwierz, uda się! Wystarczy, byś miała ustalony rytuał
          kładzenia do spania, okazywała dziecku miłośc, ale i stanowczośc;
          była konsekwentna i bardzo, bardzo spokojna. Im spokojniejsza ty
          jesteś, tym spokojniejsze stanie się dziecko.

          Pozdrawiam serdecznie.
          • Gość: MonikaZ Re: Zasypiał sam a teraz chce być usypiany :( 1,5 IP: *.chello.pl 14.10.07, 22:11
            Witam
            no coz, ja raczej sklanialabym sie do tego, aby reagowac na placz i wolanie
            mamy. Nie rozumiem tez czemu nie chcesz przytulac sie do dziecka jak zasypia?
            Jesli sie przyzwyczai to czy to cos zlego? Jesli dziecko to uspokaja i dobrze
            potem spi, to czemu mu odmawiac tego? Nie barzo rozumiem, w koncu do 18-ego roku
            zycia nie bedziesz musiala z malcem lezec w jednym lozku:)) Ja cenie sobie
            chwile , kiedy moj Guciolek usypia wtulony we mnie, wiem,ze za jakis czas to sie
            skonczy, dlatego ciesze sie,ze moge go wlasnie w ten sposob usypiac.
            Uwazam, tak jak napisala tu jedna z Pan,ze powinnas robic , co Ci serce
            podpowiada. Ja wiem,ze nie potrafilabym w takiej sytuacji odmowic dziecku
            posiedzenia przy nim wieczorem, czy ululania go do snu, to wciaz jest bardzo
            malutki czlowieczek, ktory nie moze nam powiedziec, jakie ma leki, jakie emocje
            nim targaja. Mysle,ze nic zlego sie nie stanie, jesli ulegniesz, wrecz
            przeciwnie, mysle,ze dziecku wyjdzie to na dobre:)
            • ejka.pe Re: Zasypiał sam a teraz chce być usypiany :( 1,5 15.10.07, 13:03
              Oczywiście, że na płacz trzeba reagowac, utulic, uspokoic. Ale
              mamie, która prosi nas o radę, zależy chyba na tym, by malec
              zasypiał sam... Co jest według mnie najlepsze dla dziecka - uczy go
              samodzielności i dobrych nawyków związanych ze spaniem, co na pewno
              zaprocentuje w przyszłości, nie mówiąc już o spokojnie przesypianych
              nocach. Nie wyklucza to bynajmniej okazywania dziecku czułości i
              miłości.

              Co do łóżeczka - do tej pory mamy szczebelkowe, ale od kilku
              miesięcy z tzw. dziurą wolności. Lada moment córeczka otrzyma nowe,
              dorosłe łóżko, by zdążyła się do niego przyzwyczaic i je polubic,
              zanim pojawi się jej rodzeństwo. Ma 2 lata i 8 miesięcy; myślę, że
              moment na zmianę jest w sam raz.
              • mamatymusia Re: Zasypiał sam a teraz chce być usypiany :( 1,5 06.11.07, 16:10
                Dziewczyny chyba trochę nie rozumiecie - mój synek tak już miał. Tzn
                miał ustalony, cowieczorny rytułał, potrafił sam ładnie zaspiać. Ja
                pisze tu dlatego, ze tos ię nagle odmieniło. Nagle przestał chcieć
                już tak zasypiać i ma gdzieś te rytułały :) Z dnia na dzień zaczął
                chwieć żebym nei wychodziła z pokoju i tyle i to mnei właśnie
                zdziwiło i nie wiem co robić, bo jak wychodze to jest jeden wielki
                ryk. Nie bardzo mogę miereagować ale i nie bardzo mam co na to
                poradzić . Rytułał on bowiem ma i miał :( Odminieło mu się i już :/
                Może będę stopniowo wychodzić coraz wcześniej... zobaczę. pozdrawiam
                Was i dzięki za głosy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka