veroni3
25.10.07, 12:25
Jestem mamą 3,5 letniego Kacpra. Od września zaczął chodzic do
przedszkola, niestety cały wrzesień był chory, więc praktycznie od
pażdziernika. Jest zapisany na 5 godzin (8-13).
Niestety synek przed wyjściem płacze, nie chce sie ubierać, mówi że
jest mu tam smutno, że mu sie nie podoba, itd....
W przedszkolu siedzi na krzesełku ustawionym pod ścianą i nie
uczestniczy w żadnych zajęciach. Przez pierwsze dni z trudem ale
dawał sie namówic Pani na rysowanie czy układanie klocków, ale teraz
tylko siedzi na krzesełku. Jeśli Pani próbuje do niego podejść i
zachęcić to wręcz zaczyna płakac. Więc Panie nie próbują , a on
codziennie tylko siedzi. Nie siada do stolika na sniadanie i obiad,
nie chodzi do ubikacji( zdażyło mu sie ,że siedział posikany na tym
swoim krzesełku).
Dodam, ze ja jestem w domu z półroczna córeczką. Może to ma jakiś
wpływ na jego zachowanie.
Czy jest jakis sposób by go zachęcić, co robić?
W domu czasem podśpiewuje fragmenty piosenek, które dzieci śpiewały,
zna też dzieci po imieniu, wiec je obserwuje ale dlaczego nie chce
sie ruszyć z tego krzesełka.
No i rano ten płacz, że nie chce iść do przedszkola.
Wszyscy mówią, że kiedys sie przyzwyczai, ale może lepiej
zrezygnować, po co sie ma męczyć?
Prosze o radę co robić? Ile czasu może potrzebować taki przedszkolak
na przyzwyczajenie?
Weronika
A to mój kochany Kacperek