Posylac do przedszkola czy nie?

02.11.07, 01:06
Moja córka ma 2,5 roku, od września 2008 chciałam ją posłać do przedszkola, ale teraz się zastanawiam... Sytuacja wygląda tak: Moja córka jest dzieckiem bardzo nieśmiałym, niezbyt sobie radzi wśród rówieśników. Nie wiem, czy za rok to się zmieni, ale podejrzewam, że nie za mocno. Nie chciałabym jej puszczać "na głęboką wodę", bo sądzę, że dla niej byłoby to dużym stresem i zamiast się otworzyć na dzieci, zamknęłaby się jeszcze bardziej. Może zostać w domu jeszcze rok, bo jestem w ciąży, po której pójdę na wychowawczy, będę mogła więc zająć się dwójką dzieci. W przyszłym roku, zamiast przedszkola, chciałabym ją zapisać na angielski, 1 x w tygodniu (jest bardzo dobrze rozwinięta pod względem mowy, za to ruchowo gorzej), i na zajęcia zorganizowane dla dzieci też 1 x w tygodniu, żeby jednak tych kontaktów z rówieśnikami się uczyła. Do tego mam kilka koleżanek z dziećmi w podobnym wieku, często odwiedzamy się nawzajem.
Co Pani o tym myśli, i co Wy o tym myślicie? Posyłać czy poczekać kolejny rok, jak będzie miała 4,5 roku? Wtedy zostana jej jeszcze 2 lata do zerówki, czy ten czas wystarczy, aby nauczyła się samodzielnego życia w grupie?
    • fairness Re: Posylac do przedszkola czy nie? 02.11.07, 01:10
      ...2 lata, tzn. jeśli nie zostanie obniżony wiek ropoczęcia edukacji szkolnej, a są przecież takie plany.
    • joakal Re: Posylac do przedszkola czy nie? 02.11.07, 08:11
      możesz poszukać przedszkola które przyjmuje dzieci tylko na kilka godzin, dwa, trzy razy w tygodniu i okres adaptacji może być wydłużony dopóki dziecko nie zaakceptuje nowej sytuacji
      zaprowadzaj ją tam tylko na chwilę (na przykład wtedy gdy dzieci są na placu zabaw) i bądź tam razem z nią, jak się już oswoi to spróbój zostawić ją na jakieś zajęcia, z czasem może sama zdecyduje że chce zostawać dłużej


      • verdana Re: Posylac do przedszkola czy nie? 02.11.07, 10:14
        Całe zycie żałowałam, ze nie chodziłam normalnie do przedszkola -
        chodziłam na rózne zajecia, jako 6-latka do malego przedszkola
        osiedlowego (ale tylko przed poludniem) i potem czegos mi w życiu
        zabrakło. Umiejętnosci kontaktu z rówieśnikami bez obecnosci mamy.
        Bo takie godzinne zajęcia, to swiadomość, ze ta mama czy opiekunka
        czeka. Zresztą zorganizowane zajęcia nie pozwalają na swobodną
        rozmowę czy zabawę.
        Nie wydaje mi sie też idealnym rozwiązaniem przedszkole na 2-3
        godziny. dzieci czuja się wtedy nie w pełni czlonkiem grupy
        rówiesniczej - inne dzieci mają zajecia, wiecej czasu na
        zaprzyjaźnienie się, one przychodza i sa tylko w części członkami
        grupy - o wielu rzeczach nie wiedza, sa z nich wyłaczone.
        Wydaje mi sie , ze od wieku 5 lat doswiadczenia przedszkolnego nic
        nie zastapi.
        • justyna_dabrowska Re: Posylac do przedszkola czy nie? 02.11.07, 12:32
          Namawiałbym na zajęcia w klubiku dla mniejszych dzieci 2-3 godziny
          dziennie. A potem od czwartego roku zycia 6- 7 godzin w normalnym
          przedszkolnym trybie.

          Pozdrawiam
          JD
          • jola_ep Re: Posylac do przedszkola czy nie? 03.11.07, 21:16
            > A potem od czwartego roku zycia 6- 7 godzin w normalnym
            > przedszkolnym trybie.

            Dużo zależy od dziecka. Moje pierwsze posłałam do przedszkola, gdy
            miało niemal 3,5 lat. Adaptacja była trudna. Potem bywało różnie.
            Bawiła się dobrze, ale rozstania były niemal zawsze trudne.

            Gdy córa miała 4,5 lat urodził się jej brat. Jakby nie patrzeć -
            konkurencja ;) Nie potrafiła zrozumieć, dlaczego jej brat zostaje z
            mamą, a ona musi się rozstać. Próbowałam pokazać, że ona jest duża,
            że może chodzić do przedszkola, a jej brat nie, że przecież lubi
            zabawę z dziećmi... A moje dziecko było rozdarte pomiędzy smutkiem
            rozstania, a przyjemnością przebywania z dziećmi.

            Wypisałam ją. Z ogromnymi wyrzutami sumienia, z poczuciem klęski, z
            obawą, że robię jej krzywdę - bo teraz jeszcze trudniej będzie jej
            się zaadoptować. Za rok musiała przecież już iść do zerówki.
            Przez rok była z bratem i nianią w domu. Nawiązali ze sobą wspaniały
            kontakt - może właśnie dlatego, że byli razem :) Dzieciaki przestały
            w końcu chorować - bo starsza przynosiła z przedszkola katarek, a
            młodszy miał zapalenie ucha itp. Rok później córa poszła do zerówki.
            Była cała przeszczęśliwa :) Chodziła tylko na 4 godziny. Chyba nie
            ma problemu z odnalezieniem się w grupie :) W szkole też nie
            narzekała.

            Starszego postanowiłam posłać dopiero wtedy, gdy moim zdaniem
            dojrzeje do przeszkola. Zauważyłam, że dom mu nie wystarcza, gdy
            miał ok.4,5 lat. Do przedszkola poszedł, gdy miał prawie 5 lat. Było
            bardzo dobrze :) Szybko polubił przedszkole, rozstania też nie były
            rozdzierająco smutne ;) Pewne problemy były, ale byłyby dużo
            większe, gdyby był młodszy... Mój syn lubi najpierw obserwować,
            zanim wejdzie w układ i zacznie nawiązywać znajomości. Pierwszy
            miesiąc przedszkola przesiedział na ławce. To i tak było nieźle, bo
            na zajęciach adaptacyjnych parę miesięcy wcześniej nie chciał nawet
            wejść do sali. Rok wcześniej reagował ucieczką, gdy do piaskownicy
            zbliżało się obce dziecko. Pwnie, że się martwiłam, ale on o dziwo
            zbytnio na przeszkole nie narzekał. A po pierwszym miesiącu bardzo
            je lubił. Rok później przeprowadziliśmy się- wszedł w nowe
            środowisko bez większych problemów. Podobnie w szkole.

            Na podstawie moich doświadczeń z moimi dziećmi - przedszkole w
            normalnym trybie (6-7godz) nie jest wcale potrzebne od czwartego
            roku życia. Najwcześniej za rok. w wieku 4,5 lat już pójść powinien.
            Szczególnie, że pojawi się nowe dziecko w rodzinie. Oczywiście dużo
            zależy też od przeszkola. Ja widziałam różne.

            Pozdrawiam
            Jola
            • Gość: ula Re: Posylac do przedszkola czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 12:19
              Miałam olbrzymie obawy przed posłaniem dziecka do przedszkola oparte
              przede wszystkim na opowiadaniach co to się w tych placowkach
              wyrabia.Doszła do tego chorowitość i alergia pokarmowa. Dziecko
              poszło do przedszkola poźno, zbyt poźno, co zaowocowało jego
              niewyrobieniem, nieśmiałością, wycofywaniem się, nieumiejętnością
              zaprezentowania się i wypromowania i gorszym startem w życie
              szkolne. Chcąc zrobić dobrze, wyrządziłam mu krzywdę, tym
              bardziej,że przedszkole i pani wychowawczyni okazały się ulubione.
              Uważam, że dzieci powinny chodzić do przedszkola najpierw na parę
              godzin,poźniej na dłużej.
Pełna wersja