plan dnia

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 12:19
Od jakiegoś czasu wspólnie z córka (6 lat) przygotowujemy
sobie "plan dnia" np rysuje, co ma robić codziennie rano przed
pójsciem do przedszkola, co ma robic wieczorem, opracowałyśmy plan
zajęć dodatkowych (basen, kółko taneczne itp) Również dla mnie
przygotowałyśmy takie plany na cały tydzień dzięki czemu córka wie,
co ja robię kiedy ona jest przedszkolu albo kiedy zostanie z tatą w
domu, bo ja mam jakieś popołudniowe zajęcia. Córka to bardzo lubi -
i samo układanie planu i później postępowanie zgodnie z tym, co było
zaplanowane. Oszczędza to sporo czasu i nerwów. Czesto po takim
zrealiwowaniu planu dostaje jakiś drobiazg albo zbiera naklejki za
poszczególne etapy. Do tej pory "system" działa i wszyscy sa
zadowoleni. Wydaje mi się , ze daje to dziecku poczucie
bezpieczeństwa i na chwilę obecną bazdzo się sprawdza. Zastanawiam
się jednak czy sa jakieś złe strony takiego postępowania np należy
dziecku dawać nagrody?
    • verdana Re: plan dnia 07.11.07, 15:42
      Brakuje tu miejsca na odrobine szaleństwa. Moje dzieci z całego
      dzieciństwa najmilej wspominają własnie te momenty, kiedy
      niespodziewani szlismy na spacer, czy do kina, czy pozwalalam im
      obejrzeć w telewizji coś, co zwkle bylo zakazane.
      W tym schemacie dziecka nigdy nie czekaja żadne niespodzianki - moze
      szkoda?
      No i nagrody za zwykle, codzienne czynności to dla mnie wyjatkowo
      niewychowawcze... Nagroda powinna być za cos specjalnego, a nie za
      zwykłe zycie.
    • Gość: kachna Re: plan dnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 16:10
      zgadza się, że gdyby całe życie dziecka było zorganizowane według
      planów byłoby to nudne i wiadomo, ze tak się nawet nie da.
      Chodziło mi raczej o usprawnienie codziennego życia - np. rano
      kiedy ja zajmuję się młodszym dzieckiem starsze wie, ze właśnie
      wtedy jest czas na to, aby ona się umyła i ubrała, zjadła śniadanie,
      posprzątała po sobie i dopiero wtedy może włączyć telewizor. Może
      należało tego typu schematy wypracować wcześniej w inny sposób, ale
      prawdę mówiąc potrzeba sprawniejszego zorganizowania rodzinnego
      życia i większego usamodzielnienia się córki pojawiła się, gdy
      pojawiło sie drugie dziecko.
      Z mojej strony te plany mają służyć nauczeniu córki czego od niej
      wymagam bez potrzeby ciagłego wydawania poleceń a dla niej póki co
      to niezła zabawa, taka gra w której zdobywa się punkty.
      A czy jest to niewychowawcze? No własnie czekam na opinie i dzięki
      za słowa krytyki.
      • verdana Re: plan dnia 07.11.07, 16:17
        Nie, moim zdaniem zdobywanie punktow czy nagrod za obowiązki - to
        nie jest dobre rozwiazanie. Czy dziecko potem będzie wiedziało, ze
        trzeba coś zrobić, gdy nagroda na nie nie czeka, tylko dlatego, ze
        trzeba i już?
        Wydaje mi się, ze tu jedyna nagroda za codzienne czynnosci powinna
        być pochwała.
      • sinceramente Re: plan dnia 07.11.07, 20:13
        > kiedy ja zajmuję się młodszym dzieckiem starsze wie, ze właśnie
        > wtedy jest czas na to, aby ona się umyła i ubrała, zjadła
        śniadanie,
        > posprzątała po sobie i dopiero wtedy może włączyć telewizor

        Myślę, że nagrodą dla niej powinien być właśnie ten ostatni punkt,
        czyli tutaj oglądanie telewizji. Jeśli małej uda się zrealizować
        plan całago dnia, "nagrodą" mogłoby być na przykład to, że
        przeczytasz jej wieczorem bajkę. Czyli element dnia w takim samym
        stopniu jak inne, tylko, że przyjemniejszy :)
        • Gość: kachna Re: plan dnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 20:30
          sinceramente napisała:

          > Myślę, że nagrodą dla niej powinien być właśnie ten ostatni punkt,
          > czyli tutaj oglądanie telewizji.

          Tak, to dobry pomysł i chyba całkiem przypadkowo moja córka sama
          sobie wprowadziła tę zasadę - ostatnio zapominała, ża ma
          rysowac "buźki" tylko z zadowoloną miną pytała czy może teraz
          włączyć telewizor, bo wykonała "zadanie" :)
    • Gość: kachna Re: plan dnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 20:25
      zgadzam się z Tobą, że może to dziecku nieźle "namieszać" i moze mu
      się wydawać, że umycie zębów to wyczyn wart nagrody. Jednak 6 latek
      jest już na tyle duży, że można mu sporo wytłumaczyć. Corka wie, że
      te plany to ZABAWA, taki "rozkład jazdy", który ma nam ułatwić
      życie. A przy okazji (tego juz jej nie tłumaczyłam) ma to wyrobić
      pewne nawyki i nauczyć więcej samodzielności.
      Zresztą ja nie pisałam, że dostaje nagrodę zawsze. Czasem
      zbiera "buźki", które sama rysuje a czasem nie dostaje nic. Ona
      chyba lubi i potrzebuje takiego "schematu", bo stała się
      spokojniejsza (a jest dzieckiem bardzo żywym)
    • justyna_dabrowska Re: plan dnia 08.11.07, 15:23
      Wszystko ok, tylko po co te nagrody? Chodzi przeciez o to by dziecko
      uczyło sie odpowiedzialności czyli "Uwewnętrzniało" nagrodę. W tym
      małe podarki tylko przeszkadzają. NAjlepsza nagrodą jest błysk
      zachwytu w oczach mamy i własna satysfakcja.

      Pozdrawiam
      JD
Pełna wersja