p Justyno prosze o radę - proble z siusianiem

12.11.07, 17:20
Witam!
Pani Justyno proszę o pomoc mój problem jest następujący. Julkę zaczęliśmy
sadzać na nocnik jak skończyła roczek
Robiła kupkę zazwyczaj o tej samej porze, więc wiedzieliśmy kiedy ja posadzić
„Prawdziwą naukę zaczęliśmy gdy skończyła rok i 8 m-cy. Sadzaliśmy ją na
nocnik, nie używaliśmy pieluch. Podczas gdy z mężem byliśmy w pracy córką
zajmowała się opiekunka.(i zajmuje się do teraz) Julka wtedy już czasem
potrafiła zawołać jak popuściła lub miał mokro. Doszliśmy wtedy do wniosku że
jeszcze się uczy i ma czas
Wysadzaliśmy ją średnio co 50 min .Nie za często ale zdarzały się jej suche
majtki. My my wysadzaliśmy ją i pamiętaliśmy kiedy powinna się załatwić.
Mąż jest nauczycielem wiec w czerwcu opiekunka dostała urlop. Od tego
momentu(jak sobie przypominam) zaczął się problem. Julka przestała wołać ,
zaczęła robić w majtki> na pytanie czy chce siusiu odpowiada – Nie, na pytanie
czy ma mokro(chociaż ma kupkę albo siusiu w majtkach) – nie. Jednak to jej nie
przeszkadzało.
Próbowaliśmy wysadzać ją na nocnik, nakładkę na ubikację, nocnik z pozytywką –
nie chciała siedzieć.
Czasem siusia co 10-15 min a czasem co 1,5 godz.
Teraz już czasem zawoła jak ma mokro, ale jest oporna aby usiąść na nocnik.
Jednak jakbym sama jej nie zmieniła tych mokrych ciuszków pewnie by jej nie
przeszkadzało.
Ręce mi opadają i nie wiem co robić dalej, czy założyć pieluchę i przeczekać
jakiś okres(tylko ile), czy dalej wysadzać , zmieniać, prać
Na noc zakładamy jej pieluchę. Próbowałam ja wysadzać w nocy i nawet się to
udawało. Jednak gdy z rana się obudziła –siusiu w pieluchę
W dalszym ciągu wysadzać ją w nocy?
Na spacer zakładamy od czasu jak się zrobiło zimno – pielucho - majtki,
nazywamy ją „ciepłe majteczki”. Rzadko kiedy robi na dworze siusiu
Latem wychodziliśmy bez pieluchy i siusialiśmy pod drzewkiem(gdy ją wysadziłam
– bo nie wołała) albo w majtki
Próbowaliśmy ją przekupić – za siusie dostawała gumę mambę(malutki
kawałeczek), były brawa, oklaski całuski – i nic
Kupiliśmy nawet książeczkę o Kamyczku na nocniczku. Ogłada ją z
zainteresowaniem ale to tyle.
Zrobiliśmy plakat o dzieciach które siedzą na nocniku – powycinaliśmy z gazet.
Coraz ciężej jest nam przekonać ją że pora na siusianie, nie chcemy jej
wyciągać na siłę i sadzać na nocnik. Myślałam o kupnie małej ubikacji ale nie
jestem pewna czy to coś pomorze
Julka jest grzeczną dziewczyna i nie mamy z nią problemów wychowawczych
oprócz tego siusiania. Teraz ma dwa latka i 3 m-ce
Co mamy zrobić????
proszę o radę, z góry dziekuję
    • otaota Re: p Justyno prosze o radę - proble z siusianiem 15.11.07, 19:08
      proszę o pomoc i jakąż wskazówkę jak dalej postępować
      • janeczka79 Re: p Justyno prosze o radę - proble z siusianiem 16.11.07, 10:10
        Strasznie dużo robiłaś aby nauczyć dziecko załatwiania się na
        nocniczek...tyle, że sęk w tym, iż dziecko się tego nie uczy, ale do
        tego dojrzewa!!!
        Ja nigdy nie ślęczałam nad swoim synkiem z nocnikiem, nie
        pokazywałam mu żadnych książeczek edukacyjnych z tym związanych i
        sam, z dnia na dzień ok 19 mies. życia zaczął wołać, że chce siusiu.
        Jedyne co, to zapoznał się wcześniej z nocniczkiem i powiedziałam mu
        do czego służy i tyle, nie chciał siadać na niego i ja go nie
        zmuszłam!
        Przyszedł czas, ze do tego dojrzał...
        • justyna_dabrowska Re: p Justyno prosze o radę - proble z siusianiem 16.11.07, 13:06
          Przykro mi to mówić ale zaczęliście Państwo zdecydowanie za wcześnie
          ten trening. To bardzo ważne by dziecko samo dojrzało
          do "pilnowania" swoich zwieraczy, by wzięło te sprawy w swoje ręce
          wtedy gdy zaczyna czuć swoje ciało i umie skojarzyc parcie na
          pęcherz z dyskomfortem mokrych majtek. To zazwyczaj dzieje się
          między 18 a 24 miesiącem zycia...rzadko wcześniej. W tej chwili z
          siusiania zrobiła sie SPRAWA którą dziecko może z Wami "rozgrywać"
          walcząc o władzę. Trzeba więc zacząc wszystko od początku.
          Radziłabym przeczytać któryś z naszych tekstów o nauce czystości i
          krok po kroku powoli zacząc wprowadzać nocnik w życie dziecka. Ale
          zacząc trzeba od założenia pieluchy i dania dziecku na 2 tygodnie
          SPOKOJU w tej sprawie.

          Powodzenia
          JD
          • emilia_en p Justyno proszę o kilka słów... 19.11.07, 23:13
            Mam podobną sytuację,córkę zaczeliśmy uczyć siusiania na nocnik, jak
            miała 2l i 2mce(pod koniec lipca)i latem było ok tzn. czasem sama
            usiadła na nocnik, czasem zawołała, resztę ją wysadzaliśmy albo były
            mokre majteczki, teraz jak ją wysadzę to jest ok pod warunkiem, że
            chce usiąść na nocnik), ale wpadki zdarzają się codziennie (nawet po
            kilka razy)kupy w ogóle nie woła, siusiu jak jesteśmy poza domem to
            woła albo ją wysadzam. Trwa to już 4mce, wrócić do pieluch?Na noc
            zakładamy jej pieluchomajtki, ale z reguły są suche i rano wie, że
            ma usiąśc na nocniczek i robi siusiu.proszę o radę
            • emilia_en Re: p Justyno proszę o kilka słów... 20.11.07, 22:13
              hop
              • Gość: kasia Re: p Justyno proszę o kilka słów... IP: 153.19.190.* 03.12.07, 16:52

                To samo dzieje się z moim synkiem.Ma 2.5 roku,naukę siusiania zaczęliśmy pół roku temu.Latem jakby coś drgnęło w tej kwestii.Czasami synek wołał czasami ściągał majteczki i siusiał na trawkę sam.Gdy po wakacjach wróciliśmy do domu nastąpił całkowity regres.Nie działa nocnik z pozytywką,nakładka na ubikację,prośby nagrody,tłumaczenia.Nie przeszkadzają mokre majtki i zachęty,że będzie mógł iść do przedszkola tak jak starszy braciszek.a tak ma właśnie być od stycznia.Zawsze robi siusiu po spaniu,wtedy nawet nie oponuje aby go wysadzić.W innych przypadkach jest różnie a siusiu lub kupa ląduje w majtkach.
                Bardzo proszę o radę,Kasia
                • madzialena-p Re: p Justyno proszę o kilka słów... 03.12.07, 22:40
                  To i ja się dołączę, choć może to nie jest dokładnie ten sam temat.
                  A mianowicie mój synek ma 2 i 4 msc., naukę rozpoczeliśmy jak był
                  gotowy, tzn. zaczoł wołać sam niedługo przed drugimi urodzinami. I
                  wszystko było pięknie, nawet juz w krótszą podróz nie trzeba było
                  zakładać pieluchy. chodzi do przedszkola i we wrzesniu jeszcze
                  zakładałam pieluchę ,, w razie czego'' a w październiku juz nie było
                  takiej potrzeby. Listopad spędziliśmy prawie cały w domu - ospa. I
                  od dwóch tygodni regres!Wszystko w majtki! I kupa i siusiu. I też mu
                  nie przeszkadza chodzenie w mokrym. Ja cierpliwie zmieniam i piorę,
                  mąż chce wrocić do pieluchy. W przedszkolu też pielucha :(. Ale to
                  się zaczęło przed powrotem do przedszkola, więc odpada podłoże
                  psychiczne, chyba? Czy ktoś miał podobną sytuację? Proszę o rady.
                  Pozdrawiam!
Pełna wersja