reklamy skierowane do dzieci- jak z tym żyć?

13.11.07, 12:04
Moja córka (2,5 roku) weszła właśnie w okres pragnienia posiadania zabawek
reklamowanych w tv. Ogólnie rzecz biorąc mała ma ograniczony dostęp do tv ,
ogląda poranne programy tvp 1 i dobranockę, ale właśnie wtedy reklam zabawek
jest najwiecej i są one wyjątkowo nachalne. Tłumaczę dziecku, że nie może
wszystkiego mieć, i dlaczego, ona to chyba rozumie ale jest jej przykro i
chyba nie potrafi poradzić sobie z uczuciem zawodu. Jak jej pomóc? A może
istnieje jakaś inicjatywa społeczna na rzecz zakazu reklam skierowanych do
dzieci, chętnie bym się przyłączyła i pewnie wiele innych mam też, bo jest to
chyba problem nas wszystkich.
    • julianna Re: reklamy skierowane do dzieci- jak z tym żyć? 14.11.07, 11:50
      witam , mam ten sam problem, oglądamy minimini a tam mnóstwo reklam
      i co chwilę - a ja bym chciała misie episie, kucyka, skaczące żabki
      itd itp. na razie tłumaczę, ale te "błagalne spojrzenia" - kuupisz
      mi ?
      • justyna_dabrowska Re: reklamy skierowane do dzieci- jak z tym żyć? 14.11.07, 12:19
        I to własnie jest okazja by kształtowac w dziecku postawę
        niekonsumpcyjną.

        Mówimy: Nie, nie kupię ci.
        Przykro mi.

        Możemy tez powiedziec "reklamy sa po to by zachęcać ludzi do
        kupowania, są ludzie którzy pracują w ten sposób że namawiaja innych
        na zakupy, ale gdybyśmy ich słuchali to szybko wydalibysmy wszystkie
        pieniądze kóre sa nam potzrebne na jedzenie, wakacje, ubranie i
        rzeczy naprawdę potrzebne".

        O ile wiem, prawo polskie było nowelizowane i miął obowiązywac zakaz
        reklamy skierowanej do dzieci ale tej nowelizacji nie podpisał
        poprzedni prezydent :

        "Podstawowe normy Unii Europejskiej dotyczące reklam kierowanych do
        dzieci muszą respektować wszystkie państwa członkowskie. Ale każdy
        kraj może narzucić sobie większe restrykcje w tej dziedzinie. I
        wiele tak czyni (patrz ramka). Najdalej poszły Szwecja i Norwegia,
        gdzie w ogóle zakazano emitowania w telewizji reklam skierowanych do
        dzieci poniżej dwunastego roku życia. Poza tym niektóre stacje
        telewizyjne w UE wprowadzają własne, bardziej szczegółowe i
        restrykcyjne regulacje. W Polsce zdecydowała się na to telewizja
        Canal Plus, uruchamiając kanał MiniMini przeznaczony dla
        najmłodszych dzieci. - Do emisji nie zostaną dopuszczone m.in.
        reklamy sugerujące, że produkt umożliwia wykonanie czynności lub
        nabycie umiejętności, których dziecko nie jest w stanie osiągnąć -
        mówi Małgorzata Seck z Canal Plus. - Reklama nie może też zacierać
        granicy między fikcją a rzeczywistością, zaś obietnica otrzymania
        nagrody nie może być łączona z koniecznością wielokrotnego zakupu
        produktu - dodaje."

        JD

        Podobnych regulacji nie wprowadziła żadna inna polska telewizja.
        Reklamodawcy, agencje reklamowe i media pracują natomiast nad
        kodeksem etyki reklamy. - Znajdą się w nim m.in. zapisy dotyczące
        niewykorzystywania naturalnej naiwności dzieci - mówi Paweł
        Tyszkiewicz, dyrektor Stowarzyszenia Agencji Reklamowych.
    • saskiaplus1 Re: reklamy skierowane do dzieci- jak z tym żyć? 15.11.07, 11:37
      Ratunek jest prosty - nie pozwalaj na oglądanie reklam. Przecież masz na to wpływ.
      • julianna Re: reklamy skierowane do dzieci- jak z tym żyć? 15.11.07, 13:52
        to nie takie proste, oczywiscie oglądanie tv jest reglamentowane,
        ale jeśli pozwalam jej obejrzeć dwie bajki, a między nimi jest
        reklama to co, mam wyłączać ? Nie chciałbyś wtedy słyszeć głośnego
        protestu mojego dziecka - skoro umawiamy się na dwie bajki wyłączam
        tv jak się skońćzy druga i młoda mi to zakomunikuje- taka jest umowa.
        • saskiaplus1 Re: reklamy skierowane do dzieci- jak z tym żyć? 15.11.07, 15:07
          To jest proste. Przecież to Ty masz pilot. Przełączasz/wyłączasz i mówisz "Nie
          oglądamy reklam". Jak się skończą, to przełączasz znów na bajkę. To normalne, że
          dziecko protestuje, ale to nie znaczy, że z tego powodu trzeba mu ustępować. Mój
          syn szybko załapał i teraz tłumaczy np. babci: "Nie oglądamy reklam!".
    • mooh Re: reklamy skierowane do dzieci- jak z tym żyć? 15.11.07, 14:34
      Dzieci rozumieją więcej, niż nam się wydaje, tylko czasem trzeba im
      jakieś wyjaśnienie powtórzyć n razy. Moja córka uwielbia na
      śniadanie jeść jajka. Niestety prawdopodobnie zaczęła po nich
      dostawać wysypki, więc jaja znalazły się na indeksie. Obawiałam się
      reakcji mojej małej żywieniowej konserwatystki na zmianę porannego
      menu, ale zamiast mataczyć, że zabrakło, powiedziałam prawdę: jajka
      Ci szkodzą, dostajesz po nich wysypki i masz wzdęty brzuszek,
      dostaniesz więc kanapkę z mięsem. Jakie było moje zdziwienie, kiedy
      podsłuchałam, jak mała podczads śniadania tłumaczyła pluszakom, że
      chciała jajo, ale jajo szkodzi, od jaja ma "sipkę na buzi" i "wdęty
      bziusiek", dlatego je "chlebek ś mienśkiem".
      Na razie nie dopomina się reklamowanych zabawek, ani nie wymusza
      niczego w sklepach, ale jeśli zacznie to robić, powiem jej, jak
      sprawy stoją - nie możesz mieć wszystkiego, ja też nie mogę, tata
      też nie, zanim wydamy pieniądze na zabawki, musimy zapłacić za inne,
      ważniejsze rzeczy. Jestem pewna, że prędzej czy później zrozumie.
Pełna wersja