zbuntowany blizniak :-(

13.11.07, 15:21
Od jakiegos czasu mam duzy klopot z jednym z blizniakow (3 latka). Jest
agresywny, bije i gryzie braci (ostatnio nawet kopnal lezacego w twarz), nie
chce wspolpracowac, jest gluchy na moje prosby i uwagi, zlosliwie robi to samo
i klamie w zywe oczy (mowiac np. ze to nie on uderzyl brata tylko JA).
Stosowalam system nagrod - wieczorem te dzieci ktore byly grzeczne dostawaly
cos slodkiego. Na moja uwage, ze nagrody nie dostanie jezeli nie zacznie sie
dobrze zachowywac mowi, ze wcale nie chce nagrody... Ostatnio ukaralismy go w
ten sposob, ze obiadl jadl osobno, a nie ze wszystkimi. Nic nie zjadl i
zasnal... Nie wiem juz co robic. Nie chce, zeby uwierzyl, ze jest "czarna
owca", ale rzeczywiscie tylko on sprawia nam ostatnio takie problemy :-( Jest
gorzej z dnia na dzien. Co mam robic? Jak do niego dotrzec? Zadnego z dzieci
nie faworyzujemy, nie jest najmlodszy ani anjstarszy... Co jest przyczyna? Co
zrobic?
    • Gość: Aga Re: zbuntowany blizniak :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 18:46
      Jak widzę Twoj synek jest małym uparciuszkiem z jak sie to mówi
      charakterkiem. Przyjrzyj się waszym relacjom. Może mimo waszych
      starań robicie coś co synek obiera jako "gorsze" traktowanie jego
      osoby. Czasami aż trudno uwierzyć co w umyśle dzicka potrafi zasiać
      z pozoru nic nieznaczące wydarzenie. Spróbuj zmienić nieco taktykę
      stosowaną wobec Małego i "przyłapuj " go na tym co robi dobrze, co
      mu się udaje. czasmi taka strategia daje lepsze wyniki.Upomnienia i
      kary w tym przypadku odnoszą jak widać odwrotny skutek.Jeśli zrobi
      coś i rozmawiacie na ten temat staraj sie zachować spokój. Jeśli to
      niemożliwe daj sobie i Małemu trochę czasu na ochłonięcie. Nie
      używaj zwrotów TY ZAWSZE, TY NIGDY ( te zwroty wykresl ze swojego
      słownika), oceniaj Jego zachowanie a nie jego samego. Nie podoba mi
      się to co robisz bo.... a nie ty jesteś niegrzeczny, niedobry bo
      ugryzłeś brata.Informuj go o swoich uczuciach jakie wzbudza takie a
      nie inne jego zachowanie; Jem mi przykro ,ze nie słyszysz jak mówię
      do Ciebie bo ja staram się Ciebie zawsze wysłuchać (mam nadzieję że
      tak robisz). Jeśli Mały coś do Ciebie mówi o poświęć Mu swoją uwagę.
      Nawiązuj kontakt wzrokowy, fizyczny (przytulaj, pogłaszcz,
      poczochraj za włosy). Poświąćcie Młemu troche więcj uwagi.
      postarajcie się pobyć z nim sam na sam. A nawet jak jesteście całą
      rodziną to weź go na kolana, posadź obok siebe jak czytasz im bajkę.
      Życzę powodzenia
      • dee.angel Re: zbuntowany blizniak :-( 13.11.07, 22:22
        Dzieki Aga za odpowiedz. Tylko, ze ja to wszystko robie! Co-nie-co czytalam i
        staram sie wlasnie nazywac zachowania a nie osobe, nie uzywam slow "nigdy" i
        "zawsze", mowie, ze jest mi przykro/smutno itd. Pieszczot maja duzo, wszyscy
        trzej, bo wiem, ze niedlugo bedzie ich trudno przytulic (chlopaki nie lubia od
        pewnego wieku niestety). Nie jestem aniolem, zdarza mi sie krzyczec na dzieci.
        Ale kiedy rozmawiamy i chce mu wytlumaczyc, co zle zrobil nie podnosze glosu.
        Czesto mowie, ze kocham. Kiedy tylko jest okazja chwale ich. Jest wieczny
        problem z wyrywaniem sobie zabawek, ale czesto udaje mi sie ich przekonac do
        wymiany/podzielenia sie - wtedy chwale, ze jest kochanym braciszkiem i ze jestem
        dumna... Naprawde nie wiem, co moglabym zmienic. Spedzanie czasu tylko we dwojke
        z jednym synkiem jest bardzo trudne. Nie sadze tez zeby czul sie mniej wazny.
        Moze to taka faza? Nie wiem, jak sobie z tym pradzic inaczej niz do tej pory,
        przeciez nie moge tego ignorowac :-(
        • asia889 Re: zbuntowany blizniak :-( 14.11.07, 10:10
          Mój synek w wieku 2,5-3 lat też tak miał. Taka faza. Jego siostra bliźniaczka miała coś takiego trochę później i nie tak bardzo nasilone. Za to w wieku 4 lat, kiedy dzieci taż zwykle mają fazę buntu, był grzeczniejszy/spokojniejszy od siostry.
    • dee.angel fazy buntu 14.11.07, 11:54
      Ja sie czasem zastanawiam, po co sa w ogole nazwy "bunt 2-latka", "bunt 3-latka"
      itd. Wychodzi na to ze odkad skoncza 2 lata do wieku nastoletniego buntuja sie
      non-stop z malymi przerwami.
      Nie wiem jak ja to zniose, bo przy trojce dzieci w prawie jednakowym wieku to
      wlasciwie nie mam przerw - jednemu sie konczy, drugiemu zaczyna...
      • justyna_dabrowska Re: fazy buntu 14.11.07, 11:56
        Spokojna stanowczośc i nadzieja że to minie. Oraz zadbanie o to by
        miec w tygodniu choc chwilę tylko dla siebie by sobie naładowac
        akumulator:))

        Serdecznie zalecam

        JD
Pełna wersja