opieka - prawnie razem / w życiu osobno ???

IP: *.rzeszow.mm.pl 13.11.07, 19:45
Witam,
Jestem właśnie po rozwodzie.Sąd przyznał opiekę nad dzieckiem (4
letni synek) obojgu rodzicom (nie mieszkamy razem od prawie 3 lat).
Jednocześnie zarządził że dziecko bedzie mieszkać u mnie a ojciec ma
prawa do widzenia w każdy wtorek i czwartek oraz w co drugi weekend.
Niestety nie jest to po mojej myśli, bo wnioskowałam o przyznanie
widzeń tylko w jeden weekend w miesiącu. Uważam, że
takie "wychowanie" jakie wymusza na mnie sąd spowoduje "rozdarcie
psychiki" dziecka, brak jednoznaczności w jego głowie, nie mówiąc o
tym że z czasem stanie się dla niego męczące.
Na koniec dodam, że prze te 3 lata ponad 2 dziecko przebywało
głównie ze mną, a tylko przez ostatnie pół roku przed rozprawą było
co 2-3 dzień pod opieką ojca (muszę też dodać że chętnie do niego
idzie i równie chętnie wraca do mnie - nie mieszamy mu jak do tej
pory w nasze sprawy rozwodowe).
Proszę o odpowiedź czy moje "myślenie" jest właściwe i czy warto
odwołać się od wyroku i dążyć do tego aby jednak
ustabilizować "sytuację domową" mojego synka? Jak na to zapatrywać
się będzie ewentualny psycholog, którego poproszę o opinię w celu
przedstawienia w sądzie?
    • annakate Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? 13.11.07, 20:07
      A jesli dziecko 3 razy w tygodniu widzi sie z babcia to tez ma pomieszane w
      głowie? A jesli dzień spędza z opiekunką lub w przedszkolu ?
      uważam, że szukasz dziury w całym. Jesli dla dziecka kontakty z ojcem sa
      satysfakcjonujące, to powinny byc dość częste i systematyczne, uważam, że to
      lepiej niż jak tata pojawia sie raz na miesiąc, bo daje szanse na realny udział
      ojca w zyciu dziecka. Taka sytuacja że z ojcem widzi się od wielkiego dzwonu to
      dopiero miesza dziecku w głowie, bo się okazuje, że z tatą jest fajnie bo sie
      idzie do kina, na lody itp a mama jest niefajna, bo każe sprzątać i myć zęby.
      A Ty byś w tym czasie nie miała ochoty iśc na basen, jogę, czy co tam lubisz? A
      w co drugi weekend do kina czy na spotkanie z przyjaciółkami?
      • Gość: Angelika Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? IP: *.rzeszow.mm.pl 13.11.07, 20:15
        Chodzi o to że taka sytuacja jak to określasz "od wielkiego dzwonu"
        jest prawie za każdym razem (u ojca nie ma wymagań, jest fajnie i
        przyjemnie). Jak te "opieki" były rzadsze to po paru dniach dziecko
        wracało do normalności (były i zabawy i wymagania), a przy częstych
        kontaktach boję się że nie dam rady (już nie daję rady!)
        opanować "rozpieszczenia", które przynosi od ojca, bo "jutro" znowu
        do niego pójdzie.A co będzie jak dojdą obowiązki szkolne i
        konieczność codziennej pracy (i wymagań) z dzieckiem- czy co drugi
        dzień ma mieć "wakacje" (znając ojca to może mieć i tego się boję).
        Dzięki za odpowiedź - pozdrawiam.
        • triss_merigold6 Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? 13.11.07, 21:11
          To ustal z ojcem dziecka podstawowe zasady dotyczące wychowania i
          nie martw się na zapas. Do szkoły jeszcze daleko a jeśli ojciec
          będzie się czuł realnie odpowiedzialny za wychowywanie dziecka to
          będzie też mniej rozpieszczał a więcej wymagał.
          Układ bardzo dobry pod względem czasowym - ojciec jest w życiu
          dziecka normalnie, stale obecny, przejmuje część codziennych
          obowiązków (ubieranie, karmienie, kąpiel etc.), nie jest odświętnym
          tatusiem od McDonalda i zabawek.
          Nie masz prawa być zaborcza i ograniczać ojcu kontaktów, bo kiedyś
          na Tobie źle się to odbije.
          BTW czy sądzisz, że rodzice mieszkający razem mają identyczne
          postawy względem dziecka i identyczne poglądy na wychowanie? Nie i
          bardzo dobrze jak jedno jest bardziej liberalne a drugie bardziej
          konserwatywne, jedno bardziej opiekuńcze a drugie luzackie.

          Jeden weekend w miesiącu z ojcem to stanowczo za mało, przy takim
          układzie jaki Ty masz dziecko ma szansę na normalną więź z ojcem.
          • Gość: Angelika Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? IP: *.rzeszow.mm.pl 13.11.07, 21:44
            ustalic?? jakby sie dalo ustalic to bym nie myslala o odwołaniach :|
            Włączyć TV-Bajki, pojsc do McDonalda, itp. to sposob "wychowania"
            przez ojca - reszte za mojego synka zrobi babcia (ojciec dziecka
            mieszka z rodzicami).Niestety ale tego typu podejscie widac po moim
            synku az za bardzo.
            Jest tak ze jak juz sie ciesze ze udalo mi sie czegos dziecko
            nauczyc czy wytlumaczyc ze oprocz zabawy sa tez inne rzeczy to po
            wizycie u "ojca" wracam do punktu wyjscia - taka "syzyfowa praca"...
            O ograniczaniu kontaktow nie ma mowy.Moze rzeczywiscie ten 1 weekend
            w miesiacu to przesada,ale zeby co drugi dzien dziecko nocowalo w
            innym domu? Tym bardziej ze przez dlugi czas dzieckiem interesowal
            sie od swieta (w zaden sposob nie ograniczalam kontaktu, praktycznie
            na kazde zyczenie synek mial z nim kontakt) - dopiero 2,3 miesiace
            przed rozprawa (podnosilam tam tez sprawe wysokosci alimentow)
            zwiekszyl swoje zainteresowanie dzieckiem i chcial pokazac ze
            jest "przykladnym" ojcem.
    • Gość: chalsia Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.07, 22:34
      powiem z własnego doświadczenia - PRZESADZASZ. Moje dziecko nigdy
      nie miało problemu z poczuciem, gdzie jest jego dom - przy podobnej
      częstotliwości kontaktów.
      A tak ponadto to wychowywanie przez samodzielna mamę z dochodzącym
      ojcem zawsze jest trudne i komplikacji z tym związanych nie
      unikniesz, nawet jakby dziecko widziało ojca tylko na jeden weekend
      w miesiącu.
      Im bardziej ten ojciec będzie "powszedni" (czyli przy wiekszej
      ilości kontaktów), tym mniej wyidealizowany będzie przez dziecko.
    • gacusia1 Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? 14.11.07, 04:15
      Rozwiodlam sie,jak corka miala 4 latka.Sad przyznal prawa obojgu
      rodzicom z tym,ze miejsce pobytu dzicka przy matce.Nie bylo
      okreslonych dni na "widzenie".Wygladalo to tak,ze corka jezdzila do
      ojca na weekend raz w miesiacu.Nie bylo zadnego mieszania w jej
      glowie ani uczuciach.Miala jasno na jej mozliwosci i wiek
      wytlumaczone,ze mieszka ze mna,ze ojciec ja tylko widuje,ze on ma
      druga zone,pozniej-dzieci.To,ze sad cos postanowi wcale nie
      oznacza,ze w zyciu tak postepujesz.Najczesciej dochodzi do jakiegos
      porozumienia i kompromisu miedzy rodzicami.Czesto tez tak bywa,ze po
      zakonczeniu sprawy rozwodowej ojciec po prostu zapomina,ze ma
      dziecko i to matka musi zabiegac,zeby zabral na kilka dni
      dziecko,ktore teskni...Zycze Ci duzo rozsadku i wytrwalosci!!
      • Gość: Angelika Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 09:01
        Właśnie o taki układ mi chodzi - żeby uświadomić dziecko gdzie jego dom, ale
        żeby nie zapominało kim jest jego ojciec. I wreszcie żebym mogła sobie na nowo
        ułożyć życie a nie widzę tego przy systemie wymiany się opieką na dzieckiem "co
        drugi dzień". Spróbuję - może uda się chociaż trochę przesunąć te ustalenia sądu
        w moim.
        A tak przy okazji to nie mogę (czy nawet nie możemy) zrobić tak że sąd
        postanowił że widzenia będą 2x w tygodniu + co drugi weekend a ja (my) sobie
        ustalimy ze to niedobre dla dziecka i widzenia będą np. raz w miesiącu. Wtedy w
        przypadku gdy ojcu sie odmieni ja będę mieć przechlapane (bo nie respektuje
        wyroku...).
        • triss_merigold6 Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? 14.11.07, 09:54
          Widzenia to są w wzięzieniu.
          Nawet przy bardzo częstym bywaniu w domu ojca, dziecko wie gdzie
          jest jego stały dom. Mój syn u swojego ojca bywa niemal co weekend,
          ojciec przyjeżdża 2x w tygodniu po pracy i zostaje z małym do
          wieczora, na uroczystości przedszkolne chodzimy razem, urodziny,
          Dzien Dziecka etc. też razem. Nie mam obsesji, że eks synowi krzywdę
          psychiczną zrobi, wręcz przeciwnie niech te kontakty będą jak
          najczęstsze.
          Co do układania sobie życia - Twoje dziecko ma ojca i żaden z Twoich
          ewentualnych partnerów nie zastąpi go w tej roli.
          • Gość: Angelika Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 11:07
            Po się rozwodziłaś skoro jesteście takim przykładnym "związkiem"... po co
            rozwalać rodzinę żeby potem grzecznie i ładnie współpracować... bez sensu...
            Nie lepiej wrócić jest wam (bez jednej- gacusia1) do tatusiów?? Wogóle was nie
            rozumiem.
            Ja nie chce widzieć tego .........piiiii..... a co dopiero myśleć że będzie co
            drugi dzień dziecko "wychowywał".
            • triss_merigold6 Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? 14.11.07, 11:19
              Ponieważ, moja droga na tym polega dojrzałość: na umiejętności
              rozdzielania roli rodzica od roli partnera/małżonka. Dziecko na
              praktycznie na co dzień normalnych, kochających je rodziców a my nie
              jesteśmy parą. Jako parze nam nie wyszło, nie przeszkadza to w
              normalnej komunikacji dotyczącej spraw dziecięco-organizacyjnych. Ja
              mam nowego partnera ale sorry - na imprezie przedszkolnej z
              dzieckiem powinien być jego ojciec i matka a nie matka
              z "przyjacielem", bo to impreza DLA DZIECKA.

              Uważasz ojca dziecka za ...piiii...? Takiego właśnie partnera sobie
              wybrałaś i z takim dziecko spłodziłaś, teraz bierz konsekwencje na
              klatę. To Twój problem, że go nie chcesz widzieć. Pan ma pełnię praw
              rodzicielskich a dziecko prawo do ojca. Pogódź się z faktem, że nie
              masz racji próbując ograniczać kontakty - ojciec nie zagraża dziecku
              fizycznie, chce się opiekować, po swojemu buduje więź.
            • chalsia Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? 14.11.07, 13:06
              Angeliko, zupełnie poważnie i serio - warto byś przeszła
              psychoterapię - dla siebie i dla dziecka, bo widać, że nie dajesz
              sobie rady z własnymi emocjami i to one Tobą kierują, a nie troska o
              dobro dziecka.

              PS. czy zasądzone kontakty 2 x w tygodniu w dni powszednie oznaczaja
              wizytę u ojca z nocowaniem?
              • Gość: Angelika Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 14:21
                W tym rzecz, że z nocowaniem.
                • Gość: chalsia Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.07, 23:42
                  no to przy czterolatku uważam, że to rzeczywiście za dużo tych nocy
                  poza domem - tę część wyroku bym zaskarżyła.
                  • Gość: Angelika Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 13:44
                    Czekam cierpliwie, nie zasakrzę go teraz, tylko potem w sądzie
                    rodzinnym wykaże, że ojciec raczej tą "opieką" przykrywa chęć
                    ucieczki od wyższych alimentow...poza tym adwokat mowił mi że żaden
                    psycholog szkolny nie zgodzi się na takie przebywanie, jeden dzień
                    tu a drugi tam.
                    • chalsia Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? 15.11.07, 13:55
                      > Czekam cierpliwie, nie zasakrzę go teraz, tylko potem w sądzie
                      > rodzinnym wykaże, że ojciec raczej tą "opieką" przykrywa chęć
                      > ucieczki od wyższych alimentow

                      IMHO błąd i to duży !!! Apelować trzeba teraz.
                      Później sąd Ci odpowie - wczesniej to Pani nie przeszkadzało. No i
                      niby JAK udowodnisz, że ojciec się tak zasłania przezd wyższymi
                      alimentami?
                      A adwokat nie jest psychologiem by twierdzić co powie DANY,
                      konkretny zapytany psycholog (może jakiś odszczepieniec się trafi?),
                      a sąd ma DOWOLNOŚĆ w uznawaniu dowodów i może opinii psychologa nie
                      wziąć pod uwagę.
                      • Gość: Angelika Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? IP: *.rzeszow.mm.pl 15.11.07, 18:33
                        Adwokat moze i psychologiem nie jest, ale ma doświadczenie i
                        niejedną sprawę tego typu już widział.
                        O alimenty mi nie chodzi-w skrajnym przypadku wogóle mogłabym ich
                        nie mieć.A co do późniejszych działań to wystarczy że ojciec nie
                        będzie się stosował do ustaleń sądu i sobie "odpuszczał" prawo
                        zabierania dziecka do domu co drugi dzień (a z doświadczenia wiem że
                        jest prawdopodobne że tak będzie).To jest podstawą do
                        zmiany "widzeń".

                        No nic... zobaczymy - na razie mam jeszcze parę dni na podjęcie
                        decyzji (ws. odwołania)
                        • chalsia Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? 15.11.07, 23:19
                          > zabierania dziecka do domu co drugi dzień (a z doświadczenia wiem
                          że
                          > jest prawdopodobne że tak będzie).To jest podstawą do
                          > zmiany "widzeń".

                          tak, jest. Ale wystarczy, że ojciec albo jego adwokat powie coś w
                          stylu "niemogłem bo cos tam, ale teraz na pewno będzie już lepiej".

                          Nie składając apelacji tracisz po prostu jedną - wczesniejszą -
                          szansę zmiany sytuacji. Jak przegrasz apelację, to wtedy masz
                          tę "drugą" szansę, tyle tylko, że jest pytanie jak w międzyczasie
                          będzie to odbierało dziecko?
    • justyna_dabrowska Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? 14.11.07, 11:49
      Jestem zdania że im częściej dziecko widzi ojca tym lepiej. Po
      pierwsze dlatego że buduje się w ten sposób więź a poza tym ojciec
      ma szansę zaangazować się w tę relację, poznawać dziecko, śledzić to
      co się z nim dzieje, rozumieć je - co przy spotkaniach raz w
      miesiącu jest mało mozliwe. Znam rodziny w których rodzice
      specjalnie zamieszkali po rozwodzie blisko siebie by ojciec mógł
      codziennie wozic dziecko do przedszkola i by dziecko, gdy
      podrośnie , mogło samo biegac sobie od ojca do matki.
      Im więcej kochających osób w zyciu dziecka tym lepiej. Nawet jesli
      te osoby nie zgadzają się ze sobą a nawet się nie lubią. Miłość i
      ochrona relacji z ojcem to wg mnie priorytet, a spójnośc jest ważna
      ale można ja postawic na drugim mmiejscu. W Szwecji popularna jest
      opieka naprzemienna (tydzień u mamy, tydzień u taty) i nic nie
      wskazuje na to by to jakos zaburzało dzieci...

      Pozdrawiam
      JD

      • aurita Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? 21.11.07, 19:28
        Moi rodzice rozstali sie jak mialam 1,5 roku. Ojciec wyjechal zagranice a to
        byla komuna. Pierwszy raz swiadomie go widzialam jak mialam 15 lat.
        Nigdy nie mielismy ani nie mamy normalnych relacji. Latami bardzo cierpialam ze
        mnie zostawil, ze sie ze mna nie spotykal: kiedys mu to powiedzialam " gdybys
        zostal w Polsce to bylbys blisko mnie" a on zdziwiony odpowiedzial "a co bys z
        tego miala?"

        Mialabym ojca, moze takiego od kina i mac donalda, moze by czasami odebral mnie
        ze szkoly? moze moglabym sie pochwalic nagroda? moze nauczyl by mnie jady na
        rowerze (dziadek mnie nauczyl) moze wtedy pamietalby o moich urodzinach?
        Przestalam cierpiec trzy lata temu: w moje urodziny byl pare ulic odemnie.
        Mialam nadzieje ze przyjdzie, pierwszy raz w zyciu moj ojciec bedzie u mnie na
        urodzinach. Zadzwonil po dwoch dniach.

        Jezeli Twoj syn nie bedzie spotykal sie ze swoim ojcem to bedzie takim samym
        sierota emocjonalnym jak ja. To Twoj syn bedzie cierpial, tylko Twoj syn.
    • Gość: Angelika Re: opieka - prawnie razem / w życiu osobno ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 15:01
      Odwołałam się od wyroku sądowego odnośnie "widzeń". Teraz czeka na termin
      rozprawy....
Pełna wersja