bicie dzieci w żlobku

06.12.07, 21:59
Dobry wieczór Pani Justyno
jestem Mamą 1,5 rocznej dziewczynki. Mała od 10 miesiąca chodzi do
żlobka. na poczatku wszytko było wspaniale, Panie zawsze ją chwliły,
była pogodnym i luibinaym dzieckiem. Od jakiegos czasu Matylda coraz
częściej miewa napady złości podczas których jest agresywna w
sotosunku do otaczajacych ja osób, ale co mnie jeszcze bardziej
martwi w stosunku do samej siebie. Poza tym prawie codziennie
otrzymuje od Pań opiekunek informacje, że Matylda bije mlodsze od
siebie dzieci. Jestem tym bardzo zaniepokojona. Oboje z Mężem i z
całą rodziną tłumaczymy jej, ze tak nie wolno, że dzieci się
niebije, że to boli, że dzieci są od niej młodsze i powinna im
pomagac a nie bic. Niestey jak na razie nie przynosi to żadnych
efektów. Nie wiem jakie błedy popełniam, nie wiem czy coś robie źle
czy to po prostu taki okres w jej życiu. Jest mi wstyd przed
rodzicami tych dzieci bo wyobrazam sobie jak musza sie czuć. Proszę
o jakąś rade. Matylda jest bardzo energiczna, stanowcz i uparta a
przy tym bardzo wybuchowa i niecierpliwa.
    • triss_merigold6 Re: bicie dzieci w żlobku 06.12.07, 22:09
      Półtoraroczne dzieci biją inne dzieci. Taka norma wiekowa. Dwulatki
      też biją. Biją, bo to jedna z dostępnych metod komunikowania złości,
      frustracji, sprzeciwu, niechęci. Mogą jeszcze gryźć i rzucać
      zabawkami. Oczekiwanie, że będzie "pomagać" młodszym dzieciom jest
      stosowne wobec sześciolatka a nie wobec półtorarocznego dziecka.
      Rozwiązaniem jest żłobek z podziałem na grupy wiekowe, gdzie kontakt
      z młodszymi miałaby mocno ograniczony.
      • agulak-1 Re: bicie dzieci w żlobku 06.12.07, 22:28
        Niestety w naszym zlobku jest tak niewiele dzieci, ze podział
        wiekowy nie wchodzi w gre. on bije nie tylko młodsze od sibie, ale w
        jakis sposób słabsze. ja sie po prostu czuje powoli bezradna i mimo
        iz rozumiem, ze to taki wiek to jest mi głupio w stosunku do innych
        rodziców. Panie tez mi to tłumaczą wiekiem i mówią, ze za chwile te
        maluchy podrosna i będa robic to samo.
        • triss_merigold6 Re: bicie dzieci w żlobku 06.12.07, 23:29
          Jedyne co można zrobić to konsekwentnie unikać sytuacji w których
          dziecko ma okazję uderzyć, doświadczone opiekunki małą grupę dzieci
          są w stanie ogarnąć i po prostu obserwując dziecko przewidywać kiedy
          zamierza się na drugie. Wiesz, to naprawdę jak najbardziej normalne
          zachowania, tłumaczenie dziecku, że źle robi nie przyniesie żadnego
          szybkiego efektu, bo ono musi wyrosnąć z pewnych reakcji i umieć je
          zastąpić innymi.
    • Gość: Ann Re: bicie dzieci w żlobku IP: *.eranet.pl 06.12.07, 23:57
      Moj syn( 13 mies.) byl bity przez syna sasiada (1,5 roku).
      Oczywiscie uwazalismy, ale maluch byl tak szybki, ze i tak zawsze
      gdzies pacnal mojego malucha. No i niestety moje dziecko sie bardzo
      wycofalo w kontaktach z innymi dziecmi. Doszlo do tego, ze przez 2
      miesiace omijalismy sasiadow szerokim lukiem (co jest przkre, bo
      bardzo sie lubimy). Bardzo dlugo odbudowywalismy zaufanie mojego
      syna do dzieci. I tak do konca trudno powiedziec, czy sie udalo.
      Z tego co wiem to, wazna jest wasza zdecydowana reakcja. Albo
      reakcja opiekunek w zlobku. Chodzi o to, bo odciagac mala od dzieci
      gdy je bije. Zeby wiedziala, bedzie bic to koniec zabawy. Oczywiscie
      kiedys jej to minie.
      A nie zastanawilas sie moze skad ta agresja? Moja sasiadka po jakims
      czasie dowiedziala sie, ze ninia czasami dawala klapsy. Zmienila sie
      niania, dziecko przestalo byc agresywne. Bywa i tak...
      • agulak-1 Re: bicie dzieci w żlobku 07.12.07, 09:09
        Niania jest cudowna i sprawdzona. ona wie, że robi źle bo zawsze jak
        jej się zdaży kogoś uderzyć to zaraz przeprasza. Panie w żłobku
        reaguja zdecydowanie. Jeśli nic nie przynosi efektu jest zabierana
        od zabawek i sadzana na krzesełku aż sie uspokoi.
        • justyna_dabrowska Re: bicie dzieci w żlobku 07.12.07, 13:46
          Nie nazywałabym tego agresją. To jest w tym wieku zupełnie
          naturalne zachowanie choc jednoczesnie bardzo kłopotliwe. DZieci w
          tym wieku sprawdzają co będzie, sprawdzaja swoja moc, siłe działania
          a jednoczesnie bardzo często są sfrustrowane co wywołuje w nich
          złośc. Taka pora. Zgadzam sie w zupęłności z TRISS - tu konieczna
          jest profilaktyka i to jest zadanie dla wychowawczyń. Odwracanie
          uwagi, dbanie o to by nie było zbyt duzo bodźców, itp metody moga
          okazać sie pomocne. prosze sie nie obwiniac tylko spokojnie
          porozmawiać z paniami - zapytać jakie widzą rozwiązanie tej
          sytuacji:)

          Pozdrawiam serdecznie

          JD
Inne wątki na temat:
Pełna wersja