co robic?

15.12.07, 21:59
moja 3,5 roczna corka nie chce widziec swojego ojca. Jestesmy w
trakcie rozwodu, ale od ponad 2 lat nie jestesmy razem. Corka
mieszkala z moimi rodzicami ja bylam za granica, ojciec odwiedzal ja
sporadycznie i we wrzesniu tego roku zabral ja od moich rodzicow do
siebie, w pazdzierniku sad przyznal mi opeke i od tego czasu corka
mieszka ze mna i z moimi rodzicami, na kazda wzmianke o ojcu reaguje
krzykiem ze nie chce do taty, nie wiem co robic. Od kiedy wrocila do
domu nie widziala sie z ojcem, ale jutro on chce przyjechac a ona
mowi ze nie chce.
Wiem ze zamykal ja w ciemnej lazience jak byla niegrzeczna, nie
sadze zeby cos gorszego jej zrobil, ale widziala jak mnie pobil.
Czesto bywal agresywny. W tej sytuacji nie wiem czy pozwolic na
jutrzejsza wizyte.
Oczywiscie jestem juz umowiona na konsultacje z psychologiem
dzieciecym, ale prosze was o rade
    • gacusia1 Re: co robic? 15.12.07, 22:58
      A moze niech sobie przyjdzie do Was i posiedzi troszke z corka?Ty
      badz w innym pokoju.Pogadaj najpierw z corka,ze tak
      zrobicie.Zobaczysz,jak sprawy sie potocza.
    • Gość: Basia Re: co robic? IP: *.164.unknown.vectranet.pl 15.12.07, 23:49
      Dziecko 3-letnie zamykał w ciemnej łazience??? Czy Ty z nim w ogóle
      o tym rozmawiałaś?Jak rozumiem-powiedziała Ci to córka a więc
      porozmawiaj z nią o przyczynach,dla których nie chce spotkania i
      zaproponuj wyjście alternatywne/np,że porozmawiacie o tym z ojcem
      albo,że pozwalasz jej na podjęcie decyzji,czy chce z nim rozmawiać/.
      • justyna_w24 Re: co robic? 16.12.07, 10:22
        mial byc o 9... nie przyjechal. Ona boi sie ze on ja zabierze ode
        mnie. A mu nie zalezy na niej tylko chce dopiec mi, ale to dluga
        historia
        • kajda28 Re: co robic? 16.12.07, 10:47
          Więc jak nie przyjechał do tej pory, to myślę że najlepiej będzie
          jak wyjdziesz z domu, bo może przyjechać za godz czy dwie. Myślę że
          powinnać ustalić sądownie widzenia dziecka z ojcem, i aby odbywały
          się przy tobie, przynajmniej na tą chwile.
          • justyna_dabrowska Re: co robic? 16.12.07, 15:10
            To jest za małe dziecko by prosic je o podjęcie jakiekolwiek tego typu deczji .
            Stanowczo ODRADZAM.
            Widocznie dziecko sie boi. Widzenia powinny odbywac sie was w domu.

            W razie czego radze skorzystać z pomocy mediatora

            Pozdrawiam
            JD
            • justyna_w24 Re: co robic? 16.12.07, 19:37
              problem jest taki ze ja chce zabrac corke do Wielkiej Brytanii, bo
              tam mam prace, i wszystko przygotowane dla niej, a jej ojciec nie
              wyraza zgody na paszport i w styczniu bedzie sprawa, on prawie nie
              interesuje sie nia, a daje o sobie znac jak dostaje wezwanie z sadu.
              dDzis mial byc u niej ale nie przyjechal, o ustalenie widzen do tej
              pory nie wystapil
              • gacusia1 Re: co robic? 17.12.07, 04:47
                Nie martw sie.Jesli bedzie sprawa o pozwolenie opuszczenia kraju,to
                dasz sobie rade.Powinnas miec swiadkow na to,ze on sie dzieckiem nie
                interesuje.Powinnas miec dowody na to,ze nie wywiazuje sie z obietnic
                (tak jak dzisiejsza wizyta,ktora sie nie odbyla).
                • justyna_w24 Re: co robic? 17.12.07, 09:17
                  on to robi specjanie. Jak ustalalismy termin wizyty to chcial
                  przyjechac o 7 rano, pozniej wymylil ze chce przyjecghac ze swoja
                  rodzina bo chrzesna Malej chce zobaczyc jki on a kontakt z
                  dzieckiem, nie zgodzilam sie bo jakos do tej pory crzesna nawet raz
                  sie nie odezwla, a jak chce to niech sama do mnie zadzwoni i sie
                  umowi, pozniej milo byc o 9 ale wymyslil ze mam z Mala wyjsc przed
                  blok bo on do moich rodzicow nie wejdzie. O zamykaniu w lazience
                  wiem od corki, ale nie powiedzila tego od razu, najpierw zamykala
                  lalki i mmowila ze lalka byla niegrzeczna i ma kare, za ktoryms
                  razem jak ja pytalam czy ja ktos zamykal powiedziala ze tata i od
                  razu zmienila temat. Byla przekonana io tym ze zasluzyla sobie na
                  taka kare.
                  bylam z nia u psychologa w pazdzierniku, pani psycholog radzila
                  narazie ograniczyc kontakty z ojcem, to samo radzila mi
                  przewodniczaca sadu rodzinnego. Mial wystapic o ustalenie widzen ale
                  tego ni zrobil.
                  Teraz Mala znow jest nerwowa, zle spi. Zawsze tak jest po telefonie
                  od niego.
                  Czekam na wizyte w poradni psychologiczno - pedagogicznej, moze to
                  mi rozjasni w glowie bo nie wiem co myslec i co robic
Inne wątki na temat:
Pełna wersja