optymist1
16.12.07, 10:44
Moja cóka ma 3 lata i duży pokój do swojej wyłacznej dyspozycji. Za kilka
miesięcy wprowadzą sie do niej dwaj bracia a pokój zostanie przedzielony na
dwie strefy.
Próbuję uczyc jej sprzatania ..... efekty mizerne ..... Stosowałam dwie metody :
1. bierzesz nową zabawke, sprzatnij ta, którą przestałas sie bawić - skutek:
ja cały czas zrzędzę, córka cały czas o tym "zapomina",
2. rób co chcesz, posprzatasz wszystko przed kapielą - skutek: pod wieczór nie
mozna wejsc do jej pokoju a i ona sama sie przewraca o porozrzucane rzeczy !
przed kąpielą córka jest zmęczona, marudzi, ze mamy jej pomóc, efekt jest
taki, ze głównie my sprzątamy :-(
Ona widzi, ze jak nie posprząta to my w koncu posprzątamy. próbowałam zagrozić
jej, ze nie posprzatane zabawki zostaną oddane biednym dzieciom, które je
uszanuja lub zostaną wyrzucone na smietnik, ale mam wątpliwości do tej metody,
ponieważ te zabawki są własnością mojego dziecka i chyba nie mogę nimi
dysponować. Nie chce jej krzywdzić i naruszać jej własności ! Chce nauczyc jej
porządku !
Co robić ? Jak wprowadzą sie do jej pokoju młodsi bracia to problemem będą
szczególnie porozrzucane małe elementy :-( Druga sprawa, jesli oni tez beda
tak bałaganić, to juz około południa nie będzie mozna sie do tego pokoju
dostać ;-)