lula777
25.12.07, 09:49
Dzień dobry,
jestem mamą 5,5 letniego Janka i chyba mamy problem. Synek nie bawi
sie zabawaki, za to interesują go "dorosłe rzeczy". (dodam, cze
chodzi do przedszkola i lubi dzieci)Bardzo interesuje sie
militariami i nie zabraniam , bo Janek nie przejawia agresji- raczej
interesują go parametry i takie tam.....
Ale nie o tym chciałam.
Mam wrażenie ze synek jest znudzony zabawkami, nie podobają mu się.
Woli natomiast np. kotwicę (prawdziwą, którą dostał od Mikołaja),
czekan do wspinaczki, ma kilka saperek.
Interesują go takie rzeczy, które dla dzieci powinny byc
niedostepne. Jednak nie chce tłamsić jego zainteresowań i marzeń.
Chce zeby bawił sie jak chce- w granicach rozsądku i w miare
bezpiecznie. Nie wiem tez czy nie obdarzam go zbytnim zaufaniem,
dając mu saperkę (metalowa, nie ostra, no ale nie zabawka).
Jeżeli czołg to tylko prawdziwy- wiec do muzeum, jeżeli wiatrówka to
tylko prawdziwa, jeżeli czekan to nie jakiś tam zabawowy..... i t d
Nie wiem gdzie popłeniłam błąd. I nie wiem czy pozwalać synkowi
naciagać tą strunę?
Nie wiem dlaczego tak jest. Może stawrzam synkowi zbyt mało swiata
takiej dziecięcej wyobraźni.. On chce tylko prawdziwe...
A ogólnie jest chłopcem o dużej wiedzy, usmiechnietym, kochającym.
Pośiwecamy mu czas przez cały czas. Nie ma pytania, na które nie
probowalibysmy odpowiedzieć. Zawsze jest dla nas na 1 miejscu. Chyba
nawet mamy wiecej czasu odkąd jest siostra, bo lepiej sie
organizujemy. Codziennie czytamy, opowiadamy sobie rózne rzeczy. Jas
uczestniczy w kuchni. Kurcze naprawde ma z nami dobrze. Tylko te
zabawki...
Aha interesują go jeszcze sznurki, kamyki, patyki(każdy spacer to
jakas deska nowa lub inne znalezisko).
A ma tyle fajnych zabawek (tylko rzecz jasna "nie prawdziwych")
Pozdrawiam
serdecznie licząc na odpowiedz
i dziekuję
L.