nie bawi sie zabawkami, tylko..... :(((

25.12.07, 09:49
Dzień dobry,

jestem mamą 5,5 letniego Janka i chyba mamy problem. Synek nie bawi
sie zabawaki, za to interesują go "dorosłe rzeczy". (dodam, cze
chodzi do przedszkola i lubi dzieci)Bardzo interesuje sie
militariami i nie zabraniam , bo Janek nie przejawia agresji- raczej
interesują go parametry i takie tam.....

Ale nie o tym chciałam.

Mam wrażenie ze synek jest znudzony zabawkami, nie podobają mu się.
Woli natomiast np. kotwicę (prawdziwą, którą dostał od Mikołaja),
czekan do wspinaczki, ma kilka saperek.

Interesują go takie rzeczy, które dla dzieci powinny byc
niedostepne. Jednak nie chce tłamsić jego zainteresowań i marzeń.
Chce zeby bawił sie jak chce- w granicach rozsądku i w miare
bezpiecznie. Nie wiem tez czy nie obdarzam go zbytnim zaufaniem,
dając mu saperkę (metalowa, nie ostra, no ale nie zabawka).

Jeżeli czołg to tylko prawdziwy- wiec do muzeum, jeżeli wiatrówka to
tylko prawdziwa, jeżeli czekan to nie jakiś tam zabawowy..... i t d

Nie wiem gdzie popłeniłam błąd. I nie wiem czy pozwalać synkowi
naciagać tą strunę?

Nie wiem dlaczego tak jest. Może stawrzam synkowi zbyt mało swiata
takiej dziecięcej wyobraźni.. On chce tylko prawdziwe...

A ogólnie jest chłopcem o dużej wiedzy, usmiechnietym, kochającym.
Pośiwecamy mu czas przez cały czas. Nie ma pytania, na które nie
probowalibysmy odpowiedzieć. Zawsze jest dla nas na 1 miejscu. Chyba
nawet mamy wiecej czasu odkąd jest siostra, bo lepiej sie
organizujemy. Codziennie czytamy, opowiadamy sobie rózne rzeczy. Jas
uczestniczy w kuchni. Kurcze naprawde ma z nami dobrze. Tylko te
zabawki...
Aha interesują go jeszcze sznurki, kamyki, patyki(każdy spacer to
jakas deska nowa lub inne znalezisko).

A ma tyle fajnych zabawek (tylko rzecz jasna "nie prawdziwych")

Pozdrawiam
serdecznie licząc na odpowiedz

i dziekuję

L.
    • anatar80 Re: nie bawi sie zabawkami, tylko..... :((( 25.12.07, 10:12
      Nie widze tu powodu do obaw. Chłopczyk nie lubi zabawek i tyle. Ja bym na Twoim
      miejscu sie cieszyl, ze zbiera patyki, kamyki, sznurki. To też "zabawki" nawet
      bardziej wartosciowe niz elektroniczny samochod.
      Ja osobiscie nie lubie gdy dzieci bawia sie zabawkami militarnymi i odradzam
      rodzicom kupno takich zabawek. Jednak tu pozowlilbym mu rozwijac
      zainteresowania(moze razem poszukacie ukrytych w ziemi "skarbow"?)
      Zastanawia mnie czym sie bawi w przedszkolu?
      pozdrawiam
      • verdana Re: nie bawi sie zabawkami, tylko..... :((( 25.12.07, 17:08
        Czym sie martwisz? Nie ma obowiązku lubienia zabawek - gdyby dziecko nie lubiło
        się bawić, to może warto by się zastanowić, ale tak? On lubi prawdziwe rzeczy,
        nie zabawkowe podróbki i to raczej świadczy o dojrzałości, albo moze? pewnym
        braku swoistej wyobraźni (nie umie wyobrazić sobie, ze zabawka jest prawdziwym
        sprzętem), ale w tym nie ma nic niepokojącego.
    • kicia031 Re: nie bawi sie zabawkami, tylko..... :((( 25.12.07, 20:21
      Nie rozumiem problemu, szczerze mowiac...
      • asia.sthm Re: nie bawi sie zabawkami, tylko..... :((( 25.12.07, 20:38
        ja zas podejrzewam ze rodzicom wydaje sie ze dziecko powinno
        spelniac jakies ogolno urojone schematy. Ma tyle zabawek a woli samo
        sobie decydowac co go bawi i interesuje. Smutne to bardziej niz ten
        ikonek w tytule :(((
        Czuje zas, ze rodzice sa dumni z tak fajnego Janka lecz nie wiedza
        czy to wypada tak sie chwalic chrakternym synem :))))
        Ja gratuluje!
        • justyna_dabrowska Re: nie bawi sie zabawkami, tylko..... :((( 27.12.07, 14:33
          Nie widzę tu problemu. Nie wiem czym Pani sie niepokoi...? Z opisu
          wszystko wygląda jak najbardziej normalnie:))

          Pozdrawiam
          JD
    • Gość: Mala_Kobietka Re: nie bawi sie zabawkami, tylko..... :((( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.07, 09:47
      Mój synek 2,5-letni też nie bardzo lubi bawić się zabawkami, bardziej interesuje
      go stara kłódka z kluczykiem, przesypywanie kaszy z jednego kubka do drugiego
      przy pomocy lejka, widelca, łyżki, sitka itp. Moi znajomi też straszliwie dziwią
      się co to za dziwaczne dziecko które się zabawkami nie bawi ale mam to w nosie
      bo ja też uważam że plastikowe zabawki są głupawe i szybciutko się nudzą. Nigdy
      ich nie kupuję synkowi, ale też nie wypada mi odmawiać jak je dostaje w
      prezencie. Leżą więc w kącie i kurzą się. Od jednej osoby usłyszałam że za
      bardzo przyzwyczaiłam dziecko do przebywania w moim towarzystwie, bo dziecko
      jest dzieckiem i powinno umieć się zająć sobą i bawić się samo, zwłaszcza mając
      tyle zabawek... Olewam to i jestem dumna ze zdolności mojego synka i z jego
      towarzyskiego usposobienia.
Pełna wersja