pracująca mama-zła mama.

IP: *.volta.net.pl 15.01.08, 20:58
mam 3 dzieci. od kiedy urodziłam pierwsze z nich nie pracowałam
zawodowo, zajmowałam się domem.bardzo cenie sobie ten czas i zdaje
sobie sprawe z tego jak wielka jestem szczesciara, bo nie kazda
matka ma mozliwosc spedzzania tych wspanialych pierwszych lat zycia
dziecka przy nim.
jednak nadszedl juz czas kiedy musze wrocic do pracy.
strasznie sie tego boje, a najbardziej boje sie tego ze strace
kontakt z dziecmi (bede pracowala dosyc dlugo, wieczoem zostana mi 2
moze 3 godzinki dla nich)
wiem ze to glupie ale naprawde przeraza mnie ta mysl. co jesli
dzieci sie odemnie odzwyczaja? stracimy kontakt, poniewaz nie bede
w stanie poswiecic im tyle czasu co do tej pory a one sa do tego
przyzwyczajone?
prosze powiedzcie jak jest u was. bardzo chce wrocic do swojej
(rowniez z innych powodow dluzej niz nie moge czekac) pracy ale
jednoczesnie mam tyle watpliwosci
prosze o pomoc i porade zarowno internautki jak i pania psycholog
pozdrawiam
    • Gość: gosc Re: pracująca mama-zła mama. IP: *.volta.net.pl 16.01.08, 07:26
      bardzo prosze o odpowiedz naprawde jest mi ciezko
    • gosiakd1 Re: pracująca mama-zła mama. 16.01.08, 08:32
      A nie masz możliwości skrócenia czasu pracy, przynajmniej na
      początek? Myślę, że dla dzieci tez będzie na pcozątku małym szokiem,
      jak mama, która była zawsze przy nich nagle znika w pracy na calutki
      dzień. Uważam, że trochę "katujesz" siebie, używając zwrotu "zła
      matka". Dalczego od razu zła? Ja wróciłam do pracy od razu po urlope
      mac. z tego powodu nie uważam siebie za złą matkę. Z dzieckiem mam
      bardzo dobry kontakt (ale mnie nie ma w domu max 9 godzin). Nie ma
      się co przerażać, tylko jak masz wracać do pracy to wracaj a czas
      pokaże co dalej. Pozdrawiam i życzę, żeby wszystko ułożyło się po
      Twojej myśli.
    • mama303 Re: pracująca mama-zła mama. 16.01.08, 08:53
      Gość portalu: gosc napisał(a):

      > jednak nadszedl juz czas kiedy musze wrocic do pracy.
      > strasznie sie tego boje, a najbardziej boje sie tego ze strace
      > kontakt z dziecmi (bede pracowala dosyc dlugo, wieczoem zostana mi
      2
      > moze 3 godzinki dla nich)
      > wiem ze to glupie ale naprawde przeraza mnie ta mysl.

      No to witaj w klubie matek pracujacych. Jak wracałam do pracy
      podobnie sie czułam, popłakiwałam przez 2 tygodnie w robocie i widze
      że kolezanki z pracy w podobnej sytuacji też strasznie przezywają.
      Niepotrzebnie, wszystko da się ułożyć i dzieci sie przyzwyczają.
      Porozgladaj się dookoła ilu dorosłych świetnych ludzi wychowały
      matki pracujące i może to Ci pomoże.
      • Gość: aurita Re: pracująca mama-zła mama. IP: *.aster.pl 16.01.08, 13:42
        pomysl sobie ze Twoje dzieci porzebuja rozwijac sie a nie nianczyc mame ktora
        boi sie isc do pracy i z zycia dzieci zrobila wlasne zycie...
    • saskiaplus1 Re: pracująca mama-zła mama. 16.01.08, 12:59
      Ja też nie uważam, żeby naturalne i zdrowe było zostawianie kilkumiesięcznego
      dziecka obcym osobom i wracanie do pracy. Ale cóż, czasy są jakie są i nie da
      się już wrócić do domu na stałe. Kobiety muszą pracować, czy tego chcą, czy nie.
      Nie tylko dlatego, żeby utrzymać rodzinę (np. mój mąż sam da radę na nas
      zarobić), ale także dlatego, żeby zapewnić sobie emeryturę na starość, bo nasz
      system emerytalny ciągle preferuje jednostkę a nie rodzinę jako całość... I nie
      widać zmian. No, w każdym razie Cię rozumiem - wrócić do pracy trzeba i nie ma
      co się nad tym zbytnio rozczulać. Sama będę to przerabiać kolejny raz i z
      doświadczenia wiem, że łatwiej wrócić po kilku miesiącach niż po kilku latach.
      Dlatego pomiędzy kolejnymi dziećmi wracam do pracy choćby na rok, żeby "nie
      wypaść z obiegu" i żeby te powroty nie były szokiem dla mnie ani dla nich. Lubię
      moją pracę, ale przebywanie z dziećmi jest dla mnie ważniejsze. Kto wie, może
      uda mi się za jakiś czas tak załatwić tę sprawę, żeby poświęcać im więcej czasu,
      a jednocześnie nie wypadać z rynku pracy.
    • steffan Re: pracująca mama-zła mama. 16.01.08, 13:41
      a ja niczego nie przeżywałam, uważam, że praca to po prostu normalny
      element w zyciu człowieka. wróciłam do pracy zaraz po urlopie
      macierzyńskim i nie widze w tym większego problemu. pracę mam bardzo
      absorbującą, nie jest to 8 godzin "od-do".
      moja matka pracowała i pracuje do tej pory, pracują moje kolezanki,
      które mają małe dzieci. przyjmujemy to jako coś oczywistego, może
      dlatego nie widze w tym problemu. inna sprawa, że ja nei traktuje
      mojej pracy jako zła koniecznego, lecz jako istotna częśc mojego
      życia.
      uważam, że dużo zalezy od twojego nastawienia. jeżeli uważasz, że
      praca czyni z ciebie "złą matkę", a nie wartościowego człowieka, to
      rzeczywiście masz problem.
      spróbuj spojrzeć na to inaczej. im ciężej będziesz ty to przeżywać,
      tym trudniej będzie twoim dzieciom, bo przekażesz im złe emocje.
      jesli mogę co cos poradzić, to bardziej normalne podejście do sprawy
      i nie robienie z tego tragedii. będzie łatwiej i tobie i dzieciom.
      • Gość: Besia Re: pracująca mama-zła mama. IP: *.crowley.pl 16.01.08, 15:57
        Witamy w klubie mam pracujacych. Ja wrocilam do biura, jak moj synek
        skonczyl 7 m-cy. Wczesniej mielismy czas na przyzwyczajanie sie do
        niani (3 tygodnie bylismy we trojke), potem miesiac, kiedy zaczelam
        wychodzic z domu na kilka godzin zwiekszajac ich ilosc stopniowo. Od
        stycznia wrocilam na dobre. Nie ma mnie w domu ok. 9 h dziennie. Nie
        powiem, jest trudno, ale coz - zycie. Na weekendy czekam bardzo i
        wtedy jestem cala dla Maksa. Nie zauwazylam, zeby Maksio jakos
        cierpial z powodu mojego powrotu do pracy. Lubi bardzo swoja nianie,
        ona bardzo lubi Maksa. W przyszlosci rozwazam zapisanie synka do
        zlobka. Czas pokarze, co z tych planow wyjdzie.
        Glowa do gory - bedzie dobrze. Duzo zalezy od Twojego podejscia do
        calej sytuacji. No i Twoje znikanie z domu rozlozylabym jakos w
        czasie, choc zalezy to od wieku dzieci. Zycze powodzenia.
    • Gość: gosc Re: pracująca mama-zła mama. IP: *.volta.net.pl 16.01.08, 16:46
      bardzo dziekuje za wszytkie posty. bardzo mi pomoglyscie naprawde.
      na razie bazie bardzo mnie to przeraza, ale mysle ze jakos sie ulozy.
      pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje wszystkie mamy
    • justyna_dabrowska Re: pracująca mama-zła mama. 17.01.08, 13:42
      Nie bardzo wiem - jakiej rady PAni oczekuje? Jak mozna by tu Pani
      pomóc? Rozumiem że decyzja została podjęta ...? CZy tez zastanawia
      się PAni nad wymiarem czasowym pracy? CZy jest mozliwośc negocjajcji
      z szefem (szefowa) godzin? Pracy zdalnej? telepracy?

      Czy to wszystko jest niemożliwe?
      TRudno mi tu radzic bo nie bardzo zrozumiałam jak brzmi pytanie....
      Jesli decyzja juz jest podjęta to namawiałabym by nie martwić sie na
      zapas tylko zadbac o to by dzieci w ciągu dnia miały jak najlepsza
      opiekę a wieczorem by mieć siły na rozmowy o tym co się komu w ciągu
      dnia wydarzyło miłego dobrego ale też smutnego czy trudnego. By miec
      czas i ochotę na przytulanie i czerpanie przyjemności z kontaktu.
      Dzieci się nie odzwyczajają od swoich matek. Nigdy.

      Trzymam kciuki
      Powodzenia
      JD
Pełna wersja