Gość: Gosia
IP: 213.76.158.*
25.01.08, 18:07
Mój 3 letni synek wogóle nie sygnalizuje swoich potrzeb fizjologicznych. W domu ma rocznego braciszka, ale wcześniej, przed porodem, nie było żadnych zmian na plus. Teraz synek za każdym razem jak się zmoczy pyta, czy jest dobry i grzeczny. Tłumaczę mu, że jest dobry ale źle robi, bo powineien wołać siusiu i kupę, ale kiedy tylko o tym zaczynam mówić Jaś zmienia tok rozmowy. Próbowaliśmy już wszystkiego: nocnika, nakładki, systemu nagradzania, wiele rozmów, ale to nie pomaga. Od 3 tygodni chodzi do przedszkola i panie zaczynają zwracać mi uwagę, że Jasiu nie woła, a jak go sadzają to krzyczy.
Dodam jeszcze, że w domu synek nie słucha się (podobnie jest w przedszkolu), aby zrobił coś po naszej myśli musimy niemal wymuszać to na nim. Nie istnieje dla niego słowo "nie".
Proszę o pomoc, bo już nie daję rady.