Dziwne (?) zachowania tzrylatka

IP: *.chello.pl 13.02.08, 13:21
Witam, jestem mamą 3,5 letniego Kacperka. Chodzi do przedszkola, wcześniej
przez rok do żłobka. Jest "uspołeczniony", umie się bawić, dzielić, jest
samodzielny i mądry (tak jakby któraś mama myślała inaczej o swoim dziecku ;)
Mamy jednak problem, w przedszkolu było urządzane przedstawienie dla Babć i
Dziadków, dzieci przez miesiąc uczyły się wierszyków, piosenek i tańców.
Kacper całymi dniami odgrywał w domu występ. Ale kiedy przyszedł dzień
imprezy, kiedy tylko zobaczył babcie stanął jak słupek i tak już został do
końca. Kompletnie nie brał udziału w zabawie, recytacji i śpiewaniu (przez
godzinę), po prostu stał. Babcia jest zdegustowana i zaniepokojona brakiem
zainteresowania, zresztą ja również. Nawet zachęcany przez opiekunki i inne
dzieci pozostał niewzruszony. Czy coś z nim jest nie tak?, na co powinnam
zwrócić większą uwagę, a może popełniłam jakiś błąd? Nadmienię iż nie
epatowałam go tematem akademii i popisów dla Dziadków. W występie brało udział
około 20 dzieci. W tak licznej grupie chyba powinien iść "owczym pędem" i
wziąć udział w zabawie? Zapomnieć, czy może lepiej udać się do psychologa?
Proszę o rady.
Pozdrawiam
    • Gość: mama42 Re: Dziwne (?) zachowania tzrylatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 14:04
      A ja myślę, że dla dorosłego sytuacja wystapień publicznych (a już
      zwłaszcza dla członków najbliższej rodziny) jest zazwyczaj baaaardzo
      stresująca, to tym bardziej mały chłopczyk ma prawo sobie z taką
      sytuacją nie poradzić. Nie ma w tym nic dziwnego i wcale nie musi
      iść "owczym pędem" dlatego, ze grupa daje sobie z tym radę.

      Moża za bardzo porównujemy swoje dzieci do innych podczas gdy one są
      indywidualnościami, za dużo oczekujemy i za bardzo szukamy problemu
      tam, gdzie go nie ma?
      Nie każdy jest stworzony do bycia gwiazdą...
    • gacusia1 Re: Dziwne (?) zachowania tzrylatka 13.02.08, 15:39
      No,nie przesadzaj .-) Synek znal swoja kwestie,cieszyl sie na wystep
      ale trema,zwykla trema go zaskoczyla i "zjadla". Nie wiem,czym Ty i
      babcia jestescie zdegustowane?Dziecko to nie robot.Wyobraz sobie,ze
      ja jako dziecko(starsze) potrafilam pojsc do sklepu i stalam i
      patrzylam na ekspedientke,bo nie moglam slowa wydusic by zapytac o
      to,po co mnie mama wyslala.Wracalam z pustymi rekoma.Tak bywa.Dodaj
      mu otuchy i okazuj zrozumienie w takich momentach a nie
      zdegustowanie.Z Twoim synkiem wszystko jest ok.
    • Gość: Aga Re: Dziwne (?) zachowania tzrylatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 19:12
      Nie masz się czym martić. Czasami tak sie dzieje. To pierwszy występ
      i jak wszystko co nowe okazał się dla syna trudnym doświadczeniem.
      Przed nim jeszcze wiele innych okazji do zaprezentowania swoich
      talentów. Moja jedyna rada: zachowajcie spokój , nie analizujcie,
      wystrzegajcie się opinii typu "mam nadzzieję, że już się to więcej
      nie powtórzy, ale mi narobiłeś wstydu itp. rozumiem rozczarowanie
      babci, która poszła podziwiać wnuczka i chciała być z niego dumna
      a... wyszło jak wyszło. Mam tylko nadzieję, że pohamowała swoje
      niezadaowolenie i nie komentowała tego całego zdarzenia przy Małym.
      To co powinnyście zrobić to uzbroić się w cierpliwość i zachować
      zdrowy rozsądek.Można chłopca ośmielać i oswajać z występami np.
      zachęcając go do recytowania czy śpiewania przed mamą, tatą czy
      rodzinką ale tylko wtedy gdy sam będzie tego chciał. Nic na siłę.
      Nie każdy rodzi się by błyszczeć w światałach reflektorów.Pozdrwiam.
      aga
      • mmala6 Re: Dziwne (?) zachowania tzrylatka 13.02.08, 21:53
        mój syn zachował się podobnie na imprezie z okazji Dnia Babci i Dziadka. Tylko, że zamiast stać, to zwiał 'ze sceny' i śpiewał i recytował wszystko z bezpiecznych kolan dziadka;-)Dziadek nie był zdegustowany, stwierdziliśmy, że co najwyżej nie będzie aktorem, no trudno;-))
    • rycerzowa Re: Dziwne (?) zachowania tzrylatka 14.02.08, 11:09
      Psycholog byłby potrzebny, gdyby dziecko miało kłopoty z codziennymi kontaktami
      międzyludzkimi, a w tej materii wszystko jest OK.
      Chłopczyka rzeczywiście zwyczajnie "zjadła trema".
      Po prostu jest wrażliwy.

      Czy znaczy to,że nie będzie aktorem? Że nie będzie zdolny do wystąpień publicznych?
      Takie obawy są przedwczesne.
      Wydaje się nawet, że właśnie wrażliwość jest ważniejsza, niż inne przymioty.

      Powołam się na wspomnienia znanego aktora (nazwiska nie pomnę), pt. "Mój
      pierwszy występ(ek)".
      Młody adept sztuki teatralnej miał w jakiejś sztuce zagrać pięciorzędną rolę
      gamoniowatego posłańca. Miesiącami ćwiczył swoją kwestię, dosłownie dwa zdania,
      na wszystkich próbach było OK.
      Ale kiedy wyszedł na prawdziwą scenę, zobaczył publiczność, to przeraził się,
      nie powiedział ani słowa, tylko stał z rozdziawioną gębą. Inni aktorzy uratowali
      sytuacje, ale nasz bohater pogrążył się w rozpaczy, że przepadły jego marzenia.
      Jakież było jego zaskoczenie, gdy w poważnej recenzji skromnemu posłańcowi
      poświęcono kilka zdań, że był niby " tak autentyczny w swym przerażeniu", że
      wyrośnie z niego prawdziwy aktor, itd.itp.
      I tak się stało.

      To tylko anegdota, ale życie uczy, że przy odpowiednim wychowaniu z wrażliwych,
      nieśmiałych dzieci wyrastają ludzie obyci, radzący sobie z tremą.

      Mój synek w wieku przedszkolnym nigdy by nie powiedział najkrótszego wierszyka.
      Przez kilka pierwszych lat w szkole nigdy nie podnosił ręki, nie zgłaszał się,
      chociaż wszystko wiedział.
      Teraz jest dorosły, na konferencjach naukowych gdzieś tam w świecie prowadzi
      wykłady ( w obcym języku), no i potrafi być duszą towarzystwa.

      A jeśli twoje dziecko nigdy nie polubi występów przed publiką, to cóż z tego?
      Nie musi. Nie ma obowiązku. Ludzie mają prawo być różni.
      Najważniejsze, by umiał się znaleźć w codziennym życiu, by był "uspołeczniony",
      otwarty, odważny, na poziomie grupy rodzinnej, koleżeńskiej, szkolnej.
      • grzalka Re: Dziwne (?) zachowania tzrylatka 17.02.08, 14:04
        Też uważam, że bez przesady. Mój trzylatek na występie z okazji dnia
        babci stał demonstracyjnie obrażony i zupełnie nie uważam tego za
        dziwne.
    • ewa.ulrich-zaleska Re: Dziwne (?) zachowania tzrylatka 18.02.08, 21:44
      Witam
      Występ okazał się dla Pani synka sytuacją zbyt stresującą by
      aktywnie wziąć w niej udział. Nie jest to nic niepokojącego – trema
      dopada nawet dorosłych 
      Proszę pogratulować synkowi odwagi bo zapewne sam udział była dla
      niego bardzo trudny i dlatego należy mu się nagroda.
      Myślę, że kolejne występy będą już dla niego łatwiejsze.
      Proszę pamiętać by wspierać synka w każdej sytuacji nawet w trudnej.
      Pozdrawiam
      E U-Z
Pełna wersja