Gość: andy
IP: *.chello.pl
13.02.08, 13:21
Witam, jestem mamą 3,5 letniego Kacperka. Chodzi do przedszkola, wcześniej
przez rok do żłobka. Jest "uspołeczniony", umie się bawić, dzielić, jest
samodzielny i mądry (tak jakby któraś mama myślała inaczej o swoim dziecku ;)
Mamy jednak problem, w przedszkolu było urządzane przedstawienie dla Babć i
Dziadków, dzieci przez miesiąc uczyły się wierszyków, piosenek i tańców.
Kacper całymi dniami odgrywał w domu występ. Ale kiedy przyszedł dzień
imprezy, kiedy tylko zobaczył babcie stanął jak słupek i tak już został do
końca. Kompletnie nie brał udziału w zabawie, recytacji i śpiewaniu (przez
godzinę), po prostu stał. Babcia jest zdegustowana i zaniepokojona brakiem
zainteresowania, zresztą ja również. Nawet zachęcany przez opiekunki i inne
dzieci pozostał niewzruszony. Czy coś z nim jest nie tak?, na co powinnam
zwrócić większą uwagę, a może popełniłam jakiś błąd? Nadmienię iż nie
epatowałam go tematem akademii i popisów dla Dziadków. W występie brało udział
około 20 dzieci. W tak licznej grupie chyba powinien iść "owczym pędem" i
wziąć udział w zabawie? Zapomnieć, czy może lepiej udać się do psychologa?
Proszę o rady.
Pozdrawiam