merci10
18.02.08, 20:02
Moja córeczka ma obecnie 8 miesięcy. Od samego początku zasypianie to był nasz
wielki problem.Od 6 m-ca zasypia w swoim łóżeczku.U babci i z babcią zasypia
bez płaczu.Kiedy tata ją usypia też płacze.To jest straszne. Próbowalismy
kilku metod żadna nie działa na nasze dziecko.
Chciałabym zaznaczyć, że nie wiemy dlaczego po odłożeniu do łóżeczka (chodzi
mi głównie o wieczorne zasypianie) nasza córeczka zaczyna płakać.Wieczorem o
19.30 dostaje kaszkę, napewno nie idzie spać głodna.Napewno nic ją nie boli,
bo gdy biore ja na raczki od razu przestaje płakać.
W chwili obecnej usypianie wygląda tak: odkładam córeczkę do łóżeczka,
oczywiście zawsze wtedy płacze, więc ja ją głaszczę, mówię coś do niej,
śpiewam, ona raz płacze, raz się śmieje, raz się przekręca na brzuszek i to
trwa dotąd aż się zmeczy i sama zaśnie czyli ok. 1 godz.Tak jest codziennie.
Zawsze kiedy już jest zmęczona i faktycznie chce usnąć to bardzo płacze i
wtedy drastycznie zasypia.Potrafi też długo płakać nawet godz. i
dłużej.Napewno długo płacze jak nikt się nią nie zajmuje, bo sama obecność jej
nie wystarcza, musi ktoś do niej coś mówić, bo jak siedzę przy łóżeczku i nic
nie mówię to tez jej nie odpowiada.
Jeszcze chciałabym napisać, że córeczka w ciągu dnia śpi 3 razy: mniej więcej
od 7.00-8.30, od 11.00-13.00 i od 15.45-16.30. Ponadto, zawsze o 20.00 widać
oznaki, że chce spać często ziewa, trze oczka. Więc jak najbardziej powinna
spokojnie zasypiać ale niestety.
Proszę o radę, wszystkich którzy mieli podobny problem i podzielą się ze mną
swoimi doświadczeniami i cos mi poradzą.
Z góry bardzo dziękuję,