głupie zabawy-bardzo prosze o opinię

25.03.08, 16:12
Moja 4-letnia córka bawiła się ze swoim rówieśnikiem (synem mojego
brata), który podczas zabawy zacisnął jej dłonie na szyi.
Mąż który był świadkiem tego zdarzenia bardzo się zdenerwował.
Wieczorem poradził córce by w razie czego, gdyby ktokolwiek ją tak
dusił (tak to wyglądało) - wsadziła palec do oka w obronie. Bez
względu na to czy będzie to jej brat cioteczny czy jakakolwiek inna
osoba, dziecko w przedszkolu etc.

Babcia właśnie zadzwoniła do mnie, czego my jej uczymy, może zrobić
krzywdę bratankowi etc. Sama nie wiem co o tym sądzić. Oczywiście
porozmawiam z bratem o zachowaniu jego syna, ale babcia tak
zareagowała jakby mój mąż uczył córkę zabijania.

proszę o poradę, czy takie uczenie dziecka zachowań samoobronnych
jest złe czy ok.? mam nadzieję że nigdy jej nikt nie będzie już
podduszał.
    • ewa.ulrich-zaleska Re: głupie zabawy-bardzo prosze o opinię 25.03.08, 20:16
      Witam
      Myślę, że dzieci „bawiąc” się w ten sposób – coś sprawdzały – może
      popatrzyły to np. w TV?
      Oczywiście warto uczyć dzieci w jaki sposób należy się bawić, co
      jest bezpieczne a co nie. W tym wypadku zachowanie syna brata i Pani
      córci (wkładającej palec w oko) było niebezpieczne. Prawdopodobnie
      stąd taka reakcja babcie Proponuje szukać bezpieczniejszych
      rozwiązań. Oczywiście warto uczyć dzieci , że mogą się bronić i
      pokazywać im w jaki sposób. Jednak należy pamiętać, że dzieci nabyte
      umiejętności często testują w zabawie.
      Pozdrawiam
      E U-Z
      • annakate Re: głupie zabawy-bardzo prosze o opinię 25.03.08, 22:19
        natomiast uważam, że należy córce jasno powiedzieć, że nikt nie ma prawa robić
        jej krzywdy i dotykać jej w sposób który ją krępuje lub boli. Nie musi się
        godzić na takie zabawy. Wtedy ma prawo podnieść wrzask, a dopiero w
        ostateczności bronić się fizycznie, w szczególności próbując wyłupić oko kuzynkowi.
      • olimisio Pani Ewo 26.03.08, 11:23
        moja córka nie włożyła ciotecznemu bratu palca w oko. Mąż był
        świadkiem niebezpiecznego zachowania bratanka i zareagował słownie.

        post factum wyjaśnił córce jak w razie czego skutecznie obronić się -
        nawet w zabawie i nieświadomie poprzez zaciśnięcie dłoni na drobnej
        szyi córeczki można zrobic jej krzywdę. A co dopiero w przypadku
        celowego ataku, nie mówię tu o bratanku, bo on kocha siostrę i dużo
        czasu razem spędzają.

        Co w przypadku, gdy nie ma nikogo na tyle blisko by zareagować? Samo
        skierowanie ręki w kierunku oka mimowolnie powoduje rozluźnienie
        uścisku i oswobodzenie.

        miałam wątpliwości, bo nikt nigdy nie uczył mnie samoobrony, a
        wkilku przypadkach by się przydało. Do tego ta reakcja babci, trochę
        histeryczna - ja nie mówię tu o wyłupaniu oka przecież. A
        • ewa.ulrich-zaleska Re: Pani Ewo 26.03.08, 15:54
          Witam
          Widocznie coś źle zrozumiałam – myślałam, że babcia była świadkiem zajścia z
          „okiem” – przepraszam.
          Oczywiście należy dzieciom mówić że nie muszą zgadzać się na to na co nie maja
          ochoty i bronić się w sytuacji zagrożenia.
          E U-Z
    • mama303 Re: głupie zabawy-bardzo prosze o opinię 26.03.08, 21:27
      olimisio napisała:


      > Mąż który był świadkiem tego zdarzenia bardzo się zdenerwował.
      > Wieczorem poradził córce by w razie czego, gdyby ktokolwiek ją tak
      > dusił (tak to wyglądało) - wsadziła palec do oka w obronie.

      Duża przesada. Naprawde mąz by chciał żeby tamtemu dziecku córka
      uszkodziła wzrok? To juz nie ma innych /mądrzejszych/ metod?
Pełna wersja