olimisio
25.03.08, 16:12
Moja 4-letnia córka bawiła się ze swoim rówieśnikiem (synem mojego
brata), który podczas zabawy zacisnął jej dłonie na szyi.
Mąż który był świadkiem tego zdarzenia bardzo się zdenerwował.
Wieczorem poradził córce by w razie czego, gdyby ktokolwiek ją tak
dusił (tak to wyglądało) - wsadziła palec do oka w obronie. Bez
względu na to czy będzie to jej brat cioteczny czy jakakolwiek inna
osoba, dziecko w przedszkolu etc.
Babcia właśnie zadzwoniła do mnie, czego my jej uczymy, może zrobić
krzywdę bratankowi etc. Sama nie wiem co o tym sądzić. Oczywiście
porozmawiam z bratem o zachowaniu jego syna, ale babcia tak
zareagowała jakby mój mąż uczył córkę zabijania.
proszę o poradę, czy takie uczenie dziecka zachowań samoobronnych
jest złe czy ok.? mam nadzieję że nigdy jej nikt nie będzie już
podduszał.