Jak oduczyćdziecko i żonę współnego spania?

IP: *.silesialan.pl 28.03.08, 06:19
Córka ma niemal 4 lata. Niestety od początku żona śpi z nią - bo mała pije
lub teraz budzi się i ją albo mnie woła i nie zaśnie i płacze jeśli kogoś z
nas nie ma. Córka nie śpi sama w pokoju ale ze starszą o 5 lat siostrą tyle że
w osobnych łóżkach.
Praktyka jest taka ze żona śpi z córka na domiar złego żonie to nie
przeszkadza bo się już tak przyzwyczaiła. Prawa jest taka że doprowadziło to
nimal do rozpadu małżeństwa...
Zdaję sobie sprawę że to nasz olbrzymimi błąd że córka przyjęła jako normę
sypianie z rodzicem. Pytanie jakie znacie sposoby by 4 latkę oduczyć wspólnego
spania. Córka ma pluszaki, jest jej wyjaśniane że sistra śpi sama, że nie jest
sama w pokoju lecz z siostrą i że zawsze przyjdziemy jak będzie chciała pić
lub zawoła lecz to i tak nie pomaga. Gdy małą się obudzi i żonę woła to żonka
by córka nie płakała zostaje do rana w łóżku córy a w małżeństwie moim już nie
będzie za niedługo co ratować:(:(
Proszę o pomoc!
    • jola_ep Re: Jak oduczyćdziecko i żonę współnego spania? 28.03.08, 07:59
      Czy córka zasypia sama?

      Pozdrawiam
      Jola
    • krztyna Re: Jak oduczyćdziecko i żonę współnego spania? 28.03.08, 08:42
      Myślę, że z córką nie macie problemu większego, ale między Wami coś
      jest nie tak. Terapia małżeńska wydaje się że będzie bardziej
      pomocna niż forum "wychowanie bez porażek"
      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
    • Gość: katarzyna Re: Jak oduczyćdziecko i żonę współnego spania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 09:37
      Też spałam ze swoimi dziećmi i wiem jak trudno jest to zmienić, starsze dziecko
      mając jeszcze 1,5roku budziło się nawet po 17 razy w ciągu nocy, byłam tak
      niewyspana, ze nie miałam siły by stawić czoła kilku zupełnie nieprzespanym
      nocom i opuścić wspólne łóżko, sytuacja się zmieniła gdy wylądowałam w szpitalu
      na 2 tygodnie i córka spała kilka nocy z tatą a później sama. Obiecałam sobie,
      że drugie dziecko od początku wyląduje w swoim łóżeczku a ja w łóżku małżeńskim,
      stało się inaczej bo urodziłam wcześniaka i z uwagi na problemy z
      termoregulacją, dziecko musiało spać ze mną i to w dużej bliskości fizycznej.
      Jeszcze trudniej było to zmienić, każda próba kończyła się niepowodzeniem, z
      mężem zaczęliśmy się oddalać. Ostatecznie kupiliśmy dzieciom łóżka na
      zamówienie, specjalnie krótsze i wytłumaczyliśmy, że takie łóżeczka by się
      połamały i mamie byłoby niewygodnie. Kilka wieczorów był płacz, czytaliśmy masę
      bajek na dobranoc, córka w nocy przychodziła do naszego łóżka ale był to krok do
      przodu, kilka pierwszych godzin było to wyłącznie łoże małżeńskie. Musieliśmy od
      nowa uczyć się wspólnie spać, bliskość i czułość wracały dość wolno ale wróciły.
      Przez pierwsze 2 tygodnie było mi źle, wolałabym spać z moją malutką, słodką
      córeczką a nie z mężem, z którym się kiepsko dogadywałam. Nasze dzieci
      przychodzą do naszego łóżka każdego ranka, jest to czas na wspólne przytulanie.
      Córeczka miała 3 lata gdy przestałam z nią spać, to dużo za dużo ale lepiej
      późno niż wcale. W całej operacji bardzo ważny był tata, który cierpliwie
      siedział przy małej aż zasnęła, moja obecność raczej ją rozpraszała i mała
      domagała się wspólnego spania. Pomocny okazał się też miś-gigant, do którego
      mała się przytula w nocy.
    • chalsia Re: Jak oduczyćdziecko i żonę współnego spania? 28.03.08, 11:47
      no cóż, trzeba się wykazać żelazną konsekwencją - a żona nic nie zdziała bez
      Twojej pomocy.
      Czyli - weź chłopie sprawy we własne ręce.
      Czyli - Ty usypiasz małą w jej łóżku. Tylko Ty do niej chodzisz w nocy.A potem
      wracasz do swojego i żony łóżka. I powtarzasz to tyle razy ile razy się mała
      budzi. Nie żona !!. Może tak być i 20 - 30 razy w ciągu pierwszych nocy. A potem
      częstotliwość spadnie.
      Az w końcu się uda.
      I nie pisz tu, że Ty nie możesz tak, bo rano musisz być wypoczęty bo praca itp.
      Ja pracuję, mieszkam sama z dzieckiem i musiałam przeżyć okres nocnego
      wędrowania do mojego pokoju (tez po dzieści razy jednej nocy) i jakoś dałam
      radę. Ty też dasz.
      • nchyb Re: Jak oduczyćdziecko i żonę współnego spania? 23.04.08, 14:34
        > Czyli - Ty usypiasz małą w jej łóżku. Tylko Ty do niej chodzisz w
        nocy.A potem
        > wracasz do swojego i żony łóżka. I powtarzasz to tyle razy ile
        razy się mała
        > budzi. Nie żona !!.

        jak najbardziej popieram Chalsię. Dobra metoda, skuteczna, chociaż
        dla taty męcząca. Ciekawe, czy będzie mu się chciało...
    • gacusia1 Re: Jak oduczyćdziecko i żonę współnego spania? 28.03.08, 14:48
      Powinienes powiedziec zonie o tym co napisales NAM.O tyle trudniej
      Ci bedzie cokolwiek zmienic,o ile zona nie zamierza zmienic SWOICH
      przyzwyczajen.
    • reniadt Re: Jak oduczyćdziecko i żonę współnego spania? 23.04.08, 13:33
      Ja ze swoja corka spalam 1,5 roku, teraz od 4 m-cy troche z mezem
      troche z corka. Czasami jestem tak padnieta, ze usypiam u niej i
      spie do rana. Czasem wedruje po kilka razy od lozka do lozka (karmie
      jeszcze) i zaspokajam i jedno i drugie. Oni wyspani i zadowoleni a
      ja wstaje o 4.30 do pracy i zasypiam doslownie kierujac samochodem.
      Mam tylko nadzieje ze corce minie to do 4-roku zycia. Niewiadomo tez
      czy corka dalaby sie Tobie uspac, bo jezeli tak to zamien sie troche
      z zona. Jak sie zmiescisz w lozku corki i nie wygoni Cie z niego to
      sprobuj kilka nocy Ty usypiac corke i nawet jezeli trzeba zostac z
      nia na cala noc. Moze Twojej zonie po prostu jest tak wygodniej bo
      np. Ty chrapiesz :) a tam spi ze swoimi ukochanymi coreczkami. Jak
      odzwyczaisz zone od spania z corka, to moze i corka nie bedzie
      chciala z Toba spac. Nie stawiaj jednak zony pod murem za to ze spi
      z corka. Moj maz tez mowil "tak nie mzoe byc", "to nie jest
      malzenstwo skoro spimy osobno" , "to chore, zebym nie mogl kochac
      sie z wlasna zona bo jej nie ma w lozku". Kobietki sie widocznie do
      siebie przyzwyczaily i tak im dobrze. Zadbaj troche o zone, zeby
      chciala do Waszego lozka wrocic, albo jezeli trzeba chodzic w nocy z
      lozka do lozka. Nie zniechecaj sie. Powodzenia :)
    • Gość: mama Re: Jak oduczyćdziecko i żonę współnego spania? IP: *.tktelekom.pl 23.04.08, 15:19
      Jestem pewna że cos nie jest wporządku z waszym małżeństwem, wiem to na pewno bo
      ja zachowuję się tak samo jak Pańska żona.
      Proszę z żoną szczerze porozmawiać, może jej poprostu trzeba w czymś pomóc,
      wysłuchać itd.
      • polpotworek Re: Jak oduczyćdziecko i żonę współnego spania? 25.04.08, 00:52
        Myslze za najpierw nalezy zaczac od zony- pozniej zajac sie
        dzieckiem. Wprowadzanie jakis regul kiedy zona ich nie chce moze
        tylko skrzywdzic dziecko.
        • alekscyman Re: Jak oduczyćdziecko i żonę współnego spania? 25.04.08, 08:56
          Faktycznie ten problem może sięgać głębiej. ja także śpię z
          dzieckiem (2,5 roku), ale męża na codzień nie ma w domu. Za to jak
          przyjeżdża jest dylemat, kto i gdzie ma spać. W końcu w środku nocy
          lądujemy w łózku wszyscy razem. Dodam, ze jest to przede wszystkim
          moja wygoda, że maluch śpi ze mną.
          Takiego problemu nie ma w ciągu dnia. Maluch śpi sam w swoim
          łóżeczku. Na początku marudził, ale sam wybrał sobie posciel i od
          roku spał w dzień. teraz najczęściej po prostu lezy, ale wie, że ma
          swoje miejsce.
          Wieczorem jest gorzej, ale od jakiegoś czasu, jak zaśnie przenoszę
          go do łóżeczka. Potrafi teraz przespać czasem i całą noc.

          w tym przypadku problem może twić w pańskich realacjach z żoną. Nie
          powiem, takie spanie jest jakąś forma ucieczki i dziecko jest tylko
          wytłumaczeniem.
          Ja nie wyobrażam sobie, kiedy mąż po 3-4 tygodniach (pracuje za
          granicą) przyjeżdża do domu, żebysmy spali osobno. I choć nie zawsze
          jest ochota na seks, to sama bliskość ukochanej osoby jest
          najważniejsza. I potrzebna, wygląda na to, że żona przelała to
          uczucie na dzieci, a to nie za dobrze.
          Proszę porozmawiać z żona. Wysłuchać jej zdania. Z doświadczenia
          wiem, że cały dzień spędzony z dzieckiem, sprzątanie, gotowanie i
          spacery wykańczaja. może trochę zaangażowania chociaż wieczorami z
          Pana strony pomogłoby. Super byłoby jakby faktycznie przejął Pan
          usypianie dziecka.
          Może żona czuje się zaniedbana, nieatrakcyjna, nie ma czasu dla
          siebie...powody są różne, najważniejsza jest szczera rozmowa, proszę
          po prostu spróbować.
          A może jakiś dialog tu z nami na forum, w jakiś sposób to Panu
          ułatwi.
          Pozdrawiam.
    • kol.3 Re: Jak oduczyćdziecko i żonę współnego spania? 25.04.08, 18:37
      Na ogół przyjmuje się, że gdy urodzi się małe dziecko, mama jest tą
      osobą która wstaje w nocy. Tata idzie do pracy, więc musi być
      wyspany,mama nie musi.
      W epoce karmienia dzieci piersią do 3-4-6 lat (czyli obecnie) i na
      żądanie, mamy śpią często w jednym łóżku z niemowlakiem, z przyczyn
      technicznych. Rujnuje to zupełnie życie małżeńskie, czym się
      niektóre panie przejmują średnio. Panowie zamiast żony wspomagać w
      nocnym wstawaniu, budzą się z ręką w nocniku, gdy żona przestaje być
      żoną a staje się niewolnicą dziecka-terrorysty. Wina leży gdzieś
      pośrodku i wymaga wysiłku obu stron.
    • Gość: ssss Re: Jak oduczyćdziecko i żonę współnego spania? IP: *.range86-145.btcentralplus.com 26.04.08, 01:15
      > Gdy małą się obudzi i żonę woła to żonka
      > by córka nie płakała zostaje do rana w łóżku córy a w małżeństwie
      > moim już nie będzie za niedługo co ratować:(:(
      > Proszę o pomoc!

      Czy jekis inny ssak (poza mezczyzna) wyrywa matce z "ramion"
      niemowle i sama sie w te ramiona wmiksowuje?
      Opieka nad malenstwem to krzywda dla mezczyzny, bo to on najbardziej
      potrzebuje bliskosci.
      0n a nie malenstwo.
      Malenstwo moze samo lezec w lozeczku, a dorosly mezczyzna juz nie.


Pełna wersja