Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc.

IP: *.centertel.pl 28.03.08, 19:21
Mój synek ma 4,5 roku. Jest wesołym chłopcem, bardzo żywym, w
przedszkolu sobie dobrze radzi, ma swoje zdanie.
Wczoraj po powrocie z przedszkola powiedział, że było mu bardzo
przykro, bo pani powiedziała mu, że nieładnie narysował. Tak to
przeżył, że potem mnie pytał czy jak ja chodziłam do przedszkola to
ktoś mi mówił, że ja nieładnie rysuję.
Nie chciał dziś iść do przedszkola, potem nie chciał wejść do sali.
Rano rozmawiałam z wychowawczynią. Powiedziała mi, że Kacper spytał
ją wczoraj czy ładnie narysował a ona mu odpowiedziała, że nieładnie
i zapytała dzieci: Jak Kacper narysował ładnie czy nieładnie? A
dzieci krzyczały-nieładnie. Wyobrażam sobie jakie upokożenie musiał
przeżyć :(
Pani generalnie uważa, że nic się nie stało i ona nie bedzie
zabraniać dzieciom się wypowiadać. Ale ja ją zapytałam po co wogóle
je pytała? Czy niewystarczające byłoby, gdyby powiedziała mu co źle
zrobił i nie oceniała wciągając do tego dzieci?

Co Pani sądzi o takim zachowaniu wychowawcy? Niepokoi mnie czy taka
osoba nie zrobi dziecku krzywdy (psychicznej rzecz jasna). Czy poza
dzisiejszą rozmową jeszcze coś zrobić? Np. porozmawiać z panią
dyrektor albo z przedszkolnym psychologiem?
    • asia.sthm Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 28.03.08, 19:45
      > Czy poza
      > dzisiejszą rozmową jeszcze coś zrobić? Np. porozmawiać z panią
      > dyrektor albo z przedszkolnym psychologiem?

      Niestety trafiliscie na fatalna wychowawczynie :(
      Nie miej oporow, porozmawiaj zdecydowanie zarowno z pania dyrektor,
      jak przedszkolnym psychologiem. Dorzuc tez inne wychowawczynie oraz
      rodzicow. Niech to nie bedzie tylko wasza, cicha zgryzota.
      Pozdrawiam.
    • zofijkamyjka Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 28.03.08, 20:51
      Gość portalu: Ayelet napisał(a):

      > Co Pani sądzi o takim zachowaniu wychowawcy? Niepokoi mnie czy
      taka
      > osoba nie zrobi dziecku krzywdy (psychicznej rzecz jasna). Czy
      poza
      > dzisiejszą rozmową jeszcze coś zrobić? Np. porozmawiać z panią
      > dyrektor albo z przedszkolnym psychologiem?

      Pani juz zrobiła krzywde dziecku. Strasznie wam współczuję. Dzieci
      sa bardzo wrażliwe na krytyke swoich dokonań, jeszcze nie potrafia
      poradzic sobie z emocjami temu towarzyszacymi. Szczególnie wrazliwe
      są na porównania z dokonaniami innych dzieci.
      Ta Pani chyba minęła sie z powołaniem.
      • grzalka Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 28.03.08, 21:34
        e, to chyba jakaś prowokacja, nie chce mi się wierzyć, że tak było
        naprawdę
        • annginger Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 29.03.08, 02:18
          a co on dokladnie narysowal??? widzialas ten rysunek???
          a co tu da rozmowa z dyrektorka???
          jak narysowal "nie na temat" albo cos obrazliwego,co za co go chwalic???zobacz
          rysunek,wytlumacz dziecku co jest nie tak(a swoja droga wychowawczyni tez
          powinna zwrocic na to uwage i wyjasnic dziecku,ale wiem z doswiadczenia,ze
          dzieci nie zawsze mowia prawde-dlatego trzeba to wyjasnic,bo moze twoje
          szczescie zwyczajnie toba manipuluje..)
          • Gość: Ayelet Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc IP: *.centertel.pl 29.03.08, 16:26
            Mi nie chodzi o to, że ktokolwiek ma chwalić moje dziecko za
            rysunki, bo ja sama wiem, że jego rysunki nie są wybitne (nie
            narysował matomiast nicobraźliwego tylko wychodził za linię w
            rysunku jajka). Chodzi mi tylko o to, że zamiast zwrócić mu uwagę co
            zrobił źle, co powinien poprawić pani urządza nad nim publiczny
            osąd.Ja jestem osobą dorosłą a gdyby ktoś mi coś takiego zrobił
            czułabym się upokorzona. Poza tym czytaj wyraźnie co piszę. Jak
            możesz mówić, że moje dziecko mną manipuluje skoro pani potwierdziła
            jego słowa i okazało się, że było jeszcze gorzej niż moje dziecko
            mówiło. I nie ma znaczenia na litość boską co on narysował, dla mnie
            publiczne upokarzanie dziecka to nie droga do jego rozwoju.
    • annginger Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 29.03.08, 02:26
      a moze z toba jest problem..jestes nadopiekuncza matka..bo piszesz,ze twoje
      malenstwo jest ok,radosne...a trzesiesz sie jak ma jakies "male"
      niepowodzenie,bo akurat tego dnia jego rysunek zostal zle oceniony i to w
      dodatku na forum grupy..sorry - ale ja nie widze nic w tym zlego-dzieci tez maja
      prawo oceniac,przeciez nauczycielce nie chodzilo o wysmianie go ale o to,ze
      narysowal nie tak,moze nie na temat i dzieci to potwierdzily..i po co tu robic
      tragedie???
      wiesz,samo pojscie do dyrektorki nic nie da,no chyba ze wszyscy rodzice na nia
      skarza,to moze cos da...a jesli nie-to tylko sie osmieszysz;) nie wierzysz???
      przekonaj sie;) jej nie zwolnia,bo nie ma rak do pracy...
      • kropkaa Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 29.03.08, 03:42
        ???
        Skąd tyle jadu?
        Trochę empatii zamiast.
        Ciekawa jestem jak Ty być się czuła, gdyby szef zrobił Ci licytację
        przed pracownikami - dobra prezentacja?, a tłum drze się rozradowany
        NIEEEE!!!

        Dzieciaczkowi współczuję bardzo, że ma taką durną przedszkolankę.
        Oczywiście należy interweniować, bo ta pani ma zbyt małe pojęcie o
        wychowaniu dzieci.

      • Gość: Ayelet Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc IP: *.centertel.pl 29.03.08, 16:31
        Dziewczyno ja chcę iśc do dyrektor nie po to,żeby nauczycielkę
        zwolnić tylko po to, żeby porozmawiała z nią i żeby taka sytuacja
        nie miała więcej miejsca. Dla mnie to nie jest mała sprawajeśli
        dziecko czuje się upokorzone, płacze w domu i przeżywa. Jeśli dzieci
        oceniają rysunki wszystkich swoich kolegów to powiedzmy ok ale jesli
        pani wybiera sobie kozła ofiarnego, mówi głośno, że brzydki rysunki
        a dopiero potem pyta dzieci to jedyny komentarz do Twojego postu,
        który mi się nasuwa to,że nie wiesz o czym piszesz.
        I info dla Ciebie-pytałam nauczycielki z forum nauczycielek
        przedszkola o ocenę sytuacji to wszystkie stwierdziły, że ta pani
        nie powinna być wychowawcą dzieci, bo je krzywdzi.
        • Gość: Monika Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc IP: *.pronet.lublin.pl 16.05.08, 16:17
          Ta pani w przedszkolu pracowac nie powinna,a pomyslec,ze jest tyle mlodych osob
          po studiach,ktore chcialyby pracowac,a nie moga,mnie keidys upokorzyla przed
          cala klasa pani od plastyki,pokazujac jak okropnie namalowalam,wprawdzie bylam w
          6 klasie,ja to przezylam,to co mowic tak male dziecko,maluszka mozna przy calej
          klasie pochwalic,na pewo nie ganic.
      • Gość: henio Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc IP: 195.150.92.* 05.05.08, 10:10
        Jak to nie ma rąk do pracy? Najwięcej bezrobotnych jest po szkołach pedagogicznych. Po prostu w przedzkolach trzymają takie stare kury, które o rozwoju psychicznym dziecka uczyły się z podręczników z lat 60-tych i do tej pory do nowszego nie zaglądnęły.
    • jhbsk Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 29.03.08, 09:27
      Takie babsztyle nie powinny pracować z dziećmi.
      • verdana Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 29.03.08, 16:41
        Publiczne upakarzanie dziecka jest krzywdzeniem i tego dziecka i
        pozostalych dzieci. Dzieci, ktore na polecenie nauczycielki wydaja
        osąd pracy kolegi - bez żadnej potrzeby sa także skrzywdzone, uczy
        się ich braku empatii i zachowań aspolecznych, a nie wypowiadania
        swojego zdania. Tego typu zachowania sa charakterystyczne w
        państwach totalitarnych, a nie w grupie przedszkolnej.
        Problemem jest także to, ze pani sie to nie "zdarzyło", a uznaje to
        za metode wychowawczą.
        Idź do dyrektorki, konieczne.
        A na marginesie - Annginger - uwżam, ze jesteś osobą wyjątkowo
        prymitywną, nieinteligentna, która nie rozumie prostych i
        oczywistych uczuć, w dodatku masz wyraźne cechy osobowosci
        autorytarnej. Ośmieszasz się tylko piszac to co piszesz i dajesz
        swiadectwo, ze nie nadajesz się do wychowania dzieci, takze wlasnych.
        Nie obraź się tylko. To taka pożyteczna, publiczna krytyka, która
        nie powinna w żaden sposób Cię dotknąć. Nie bądź przewrazliwiona.
        Kazdy przecież może powiedzieć przed wszystkimi wprost co sądzi o
        innych i ich osiagnięciach - rysunek był brzydki a Twój post głupi.
        Taka krytyka jest drobiazgiem i na pewno wyjdzie Ci na dobre,
        albowiem skorygujesz swoje wady.
        • annginger Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 16.04.08, 11:22
          Nie wiem,co ten maluch narysowal,nie widzialam ale chcialam wam tylko otworzyc
          oczy,ze z tym moze byc roznie.Zachowania nauczycielki nie pochwalilam,wiec
          verdano zastanow sie ty nas soba,zanim cokolwiek napiszesz.
    • astra-r Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 29.03.08, 18:59
      Ayelet, masz rację !
      Nauczycielka zachowała się paskudnie i nieprofesjonalnie. Być może kolejna sfrustrowana łaskę robi, że pracuje.
      Kto powiedział, że czterolatki muszą rysować równiutko, prościutko i według 'widzimisię' pani nauczycielki?
      Jeżeli odpuścisz to następnym razem będą kolejne dzieci krzywdzone.

      Annginger napisała-"....wiesz,samo pojscie do dyrektorki nic nie da,no chyba ze wszyscy rodzice na nia skarza,to moze cos da...a jesli nie-to tylko sie osmieszysz;) nie wierzysz???przekonaj sie;) jej nie zwolnia,bo nie ma rak do pracy..."
      Wypowiedź ta dobija mnie całkowicie i świadczy o ...(nie będę obrażać).
      Nieodpowiedni ludzie mają wychowywać dzieci, bo nie ma rąk do pracy a dyrektorka nie zna/boi sie swojego personelu? .


      • Gość: Ayelet Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc IP: *.centertel.pl 29.03.08, 19:59
        Dziękuję Wam za odpowiedzi. Bardzo dużo mi to dało, bo od czwartku
        kiedy to się stało mam doła :(





    • ewa.ulrich-zaleska Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 29.03.08, 21:26
      Witam
      Nie był to na pewno dobry sposób na zmotywowanie synka.
      Oczywiście pani ma prawo być niezadowolona z pracy syna jedynka nie
      powinna poddawać tego ocenie innych dzieci – w końcu to ona jest
      NAUCZYCIELEM i jej zadaniem jest nauczenie a nie krytyka.
      W takich sytuacjach zawsze warto rozmawiać z nauczycielem. Należy
      powstrzymać się wtedy od oskarżeń natomiast wart opowiedzieć o tym
      co czół dziecko – tak przekazana informacja „ bardziej działa”!
      Może Pani spróbować jeszcze raz – tym razem na spokojnie –
      porozmawiać z nauczycielką. Może zrozumie.
      Z synkiem również warto porozmawiać o całej sytuacji i tym jak się
      czół. W życiu dzieci zdarzają się różne sytuacje – przed wszystkimi
      nie uda nam się ich ochronić. Naszą rolą jako rodzica jest
      wzmacnianie wiary we własne siły u dziecka, towarzyszenie mu w
      trudnych sytuacjach i uczenie jak sobie można z nimi poradzić.
      Pozdrawiam
      E u-z
      • ayelet Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 29.03.08, 21:57
        Dziękuję Pani bardzo za odpowiedź. Problem w tym tylko,że nawet
        psycholog z przedszkola powiedział mi o tej pani, że nie jest to typ
        wychowawcy, który lubi dzieci. I widać to w rozmowie, nie uznaje
        żadnych argumentów. W poniedziałek zamierzam poromzawiać z
        psychologiem przedszkolnym o całej sytuacji.
        • verdana Nie zgodzę się z Pania ekspert 29.03.08, 22:13
          Pani w przedszkolu nie ma prawa być "niezadowolona" z rysunku
          wykonanego przez małe dziecko. Moze powiedzieć - kolory sa super,
          móglbyś staranniej tu pokolorować. Ale totalna krytyka jest nie do
          przyjecia, nie niesie żadnej informacji i zniecheca dziecko.
        • astra-r Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 29.03.08, 22:59
          Ayelet napisała:
          >...psycholog z przedszkola powiedział mi o tej pani, że nie jest to typ wychowawcy, który lubi dzieci<
          Skoro nie lubi dzieci i jest apodyktyczna to dlaczego pracuje w przedszkolu?
          Acha, jak ktoś wcześniej zauważył 'brakuje rąk do pracy'. Drogowcy też narzekają na braki kadrowe. Pani nauczycielka może po przyuczeniu
          brukować ulice ;).
      • markytka Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 30.03.08, 22:45
        O mamo... ekspert pisze czuł przez ó...
        • jusma Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 31.03.08, 01:36
          może chodziło o "czoło";)
        • zuchatka Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 18.05.08, 00:51
          dlatego ekspert zdawkowo sie na ogol wypowiada :)
      • asia_i_p Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 31.03.08, 00:06
        Zadaniem pani nauczycielki w tym momencie nie było nauczanie -
        przedszkolanka nie ma nauczyć 4,5 latka rysować, tylko ma mu przez
        to rysowanie zapewnić zabawę, zachęcić do przyszłych wysiłków, dać
        możliwość wyrażenia siebie.
      • Gość: efka30 Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.08, 18:05
        To bardzo smutne......że nauczyciel-pedagog potrafi tak podejsc do
        dziecka!!! Uważam,że tacy nauczyciele nie nadają się do pracy z
        dziecmi i powinni ją zmienic.....
        Miałam podobną sytuację z moją córką.
        W wieku 7 lat w pierwszej klasie nauczycielka kazala wyjsc na środek
        dzieciom, które mają 2 rodzenstwa, potem tym ktore mają jednego
        brata lub siostrę.
        W konsekwencji moje dziecko zostało w ławce SAMO.
        Strasznie to przezyła , a ja do dnia dzisiejszego nie wiem czemu
        miało to w ogóle słuzyc.I jak w ten sposób moze postapic pedagog.
        Proszę sobie wyobrazic,że dzisiaj moja córka ma 19 lat i nadal to
        wspomina jako bardzo przykre przezycie. Więc to czym "na starcie"
        nas obdarza zostaje w nas na cale życie.........
        A najgorsze,że większosc wychowawcow uwaza ,że nic sie nie stało...
        Albo udają,że nie wiedzą o co chodzi.
        Przykre....
        Ja bym stanowczo /nauczona doswiadczeniem/zarzadala zeby
        nauczycielka porozmawiala z dzieckiem i wytlumaczyla sie, w Pani
        obecnosci.
        pozdrawiam
    • reniadt Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 22.04.08, 11:24
      Współczuje Twojemu synkowi, a najgorsze, że skoro taka Pani jest to
      może teraz sie "mścic " na Twoim dziecku i częściej je upokarzać za
      zwrócenie jej uwagi. Musisz koniecznie wypytywac go czy nie maja
      miejsca znów jakieś podobne sytuacje, bo sie całkiem zniechęci do
      Przedszkola. Nie uważam Cie za nadopiekuńczą, ale za troskliwą mamę.
      Sama mam 5-latka i serce mi sie kraje gdy pomysle że mógłby go ktos
      publicznie upokarzać. Uraz na całe życie. Publiczna ocena owszem ale
      jak wszystkie rysunki zostana powieszone a dzieci nie wiedząc kto
      jest autorem je oceniaja. Nie czułby sie wówczas źle i poznałby
      zdanie dzieci o jego rysunku. Najgorsze jest, że Pani uważa że ma
      rację. Może trzeba mu wytłumaczyć, że Twom zdaniem Pani źle zrobiła,
      ale żeby sie nie zniechęcał, za rok może będzie u innej Pani -
      lepszej, ale co przeżyl to przeżył, bo widać że jest wrażliwym
      chłopcem.
      A tak na marginesie, czemu w kobietach jest tyle jadu, że z każdego
      tematu zrobią temat do kłótni. Czepianie się słowa 'móc" pisanego
      przez ekspertke. Ważne są porady a nie forma pisania. Fajnie sie
      czyta rózne porady i wpewnym momencie jak sie nie zacznie, aż
      głupio. Wyluzujcie kobietki bo nikt nie jest idealny.
      • Gość: MKostki Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc IP: *.spray.net.pl 22.04.08, 15:54
        Szanowna przedmówczyni!
        Uważam, że czytelniczki tego forum słusznie zwracają uwagę na
        niepoprawną pisownię zastosowaną przez panią ekspert. Bowiem, gdy
        ktoś występuje w roli eksperta, obowiązany jest do dołożenia
        wszelkiej staranności, aby jego działania pozostawały na odpowiednim
        poziomie i mogły być wzorem. Myślę, że poprawne pisanie, zgodnie z
        przyjętą ortografią, mieści się w tym kanonie i świadczy tak o
        staranności, jak i o szacunku do czytelników.
        Nie mam zamiaru odsądzać pani ekspert od czci i wiary, sugerowałabym
        jednak na przyszłość choćby przeczytanie napisanego tekstu przed
        wysłaniem - to najczęściej wystarcza do wyeliminowania najbardziej
        rażących błędów; w razie watpliwości można choćby zajrzeć do
        internetowego słownika.
        Naturalnie, od pani ekspert na tym forum oczekujemy głównie wiedzy z
        dziedziny psycholigii dziecka, jednak robienie błędów
        ortograficznych wpływa niewątpliwie na wizerunek eksperta i poziom
        zaufania do jego porad, przynajmniej u mnie.
        Należy jednak oddać pani ekspert, iż w wypadku jej wypowiedzi błędy
        w pisowni zdarzają się raczej rzadko, zaś nie myli sie tylko ten,
        kto nic nie robi.
        Forumowiczkom za zzwrócenie uwagi na ten błąd dziękuję, ja sama
        bowiem powstrzymałam się od tego, jako że moje reakcje w tej
        dziedzinie bywają przesadne (jestem m.in. korektorką) i jestem mile
        zaskoczona, że to jednak nie tylko moje zboczenie zawodowe.
        Dla uzupełnienia dodam, że chodziło o niepoprawnie napisane słowo
        "!czóć" zamiast "czuć", a nie "móc".
        Pozdrawiam Panią ekspert i wszystkie forumowiczki.
        Czółko! Czujcie się dobrze!
        • verdana Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 22.04.08, 18:26
          "psycholigii dziecka"??
          "zzwrócenie"
          "sie" "watpliwości "
          4 literowki w niedługim tekście i to w wykonaniu zawodowca.
          Jak widać, niezwykle łatwo jest zrobić błąd, nawet powtórnie go
          czytając.
          Sugeruję na przyszłość nie czepiać się drobiazgów.
          • Gość: MKostki Nie na temat IP: *.spray.net.pl 23.04.08, 10:50
            Ot, i dostałam po nosie!
            Cenna lekcja.
            Jednak nadal będę bronić swoich racji. Też uważam, że czepianie się
            drobiazgów nie ma sensu. Błąd ortograficzny natomiast, w wyrazie
            niezbyt wszak skomplikowanym i będącym w powszechnym użyciu - to co
            innego. Literówki, a także częsty brak polskich liter, są powszechne
            w tekstach na forum - to konsekwencja szybkiego pisania, większość
            z piszących nie ma ochoty poświęcać czasu na eliminowanie tychże i
            słusznie (dopóki tekst jest zrozumiały oczywiście). Na swoje
            usprawiedliwienie dodam, że nie piszę bezwzrokowo, niestety, zaś na
            pisanie postów na forum nie mam zbyt wiele czasu (choć często bardzo
            chcę), ale jak widać dobrymi chęciami jest wybrukowane piekło.
            Pozdrawiam serdecznie.
            Magda
            PS Verdano, często czytam Twoje wypowiedzi na forum i wynika z nich
            wyrażnie, że jesteś osobą bardzo inteligentną, rozsądną i
            wykształconą. Ciekawi mnie, czy istotnie uważasz, że dbałość o
            poprawną pisownię i w ogóle o poprawność językową, to drobiazg
            niewart starań? Chętnie poznam Twoją opinię, może niekoniecznie w
            tym wątku, bo zbytnio odbiega od tematu, ale na dowolnym innym
            forum, bądź w prywatnej dyskusji (mój e-mail: mkostki@gmail.com).
    • zawilec1 Re: Problem w przedszkolu. Bardzo proszę o pomoc 17.05.08, 10:02
      Nie ma usprawiedliwienia dla zachowania nauczycelki, to nie
      dopuszczalne. Mozesz otwarcie powidzieć synkowi, że pani w tej
      konkretnej sytuacji nie miała racji. Nauczycielce stanowczo
      powiedzieć,że nie życzysz sobie takiego traktowania dziecka.

      Rąk do pracy brakuje! W ubiegłym roku we Wrocławiu w sierpniu
      brakowało około 50 przedszkolanek, przyjmowano bez kwalifikacji, co
      oddawna nie było praktykowane. Bezrobotni absolwenici pedagogiki nie
      przyjda pracowac do oswiaty za 800 zł. Wielu, którzy podjemuje prace
      rezygnuje, wymaganaia duże, odpowiedzialność jeszcze wieksza i małe
      pieniadze i mały szacunek-patrz wyżej "stare kury". Z badań
      profesora Czaplińskiego / wramach kampanii Szkoła bez przemocy/
      wynika, że grupa nauczycieli najbardziej przez uczniów nielubianych
      i posługujacych sie agresja -to nauczyciele młodzi, kiepsko
      przygotowani i psychicznie nieodporni.
Pełna wersja