Gość: tato
IP: 213.17.140.*
01.04.08, 07:47
Witam serdecznie :)
Jestem chyba jednym z niewielu tatusiow osmielajacych sie czytac (od
niedawna) to forum. Ba, postanowilem nawet napisac :))))
Mamy nieco inny problem.
Od miesiaca mamy w domu adoptowanego 2,5-letniego chlopczyka.
Dziecko spedzilo swoje dotychczasowe zycie poza 2 pierwszymi
miesiacami w DD. Ponoc bylo tam oczkiem w glowie... chociaz jego
reakcje teraz czasem zdaja sie temu zaprzeczac (placz i strach przed
zasnieciem, w nocy pobudki z placzem i mowienie przez sen o biciu).
Sek w tym, ze dziecko teraz u nas reaguje zupelnie inaczej niz tam w
DD... Tam ponoc jadlo to czego u nas nawet nie chce tknac (dziecko
ma alergie wiec repertuar pokarmow jest ograniczony) i np. Isomil 2
za ktory tam daloby sie ponoc pokroic u nas wzbudza wstret (to tylko
1 z wielu przykladow).
No i o ile wczesniej przez 2 tygodnie synek byl u nas grzecznym
aniolkiem (tak jak ponoc w DD) to teraz coraz czesciej miewa dni
na "NIE" i robie z przekora to czego akurat nie powinien, nie
moze... Ogolnie jest bardzo spostrzegawczy i robi wrazenie bystrzaka
ale testowalem jego swiadomosc odpowiedzi (glownie polgajacych
na "nie" lub "tak") i mam wrazenie ze sa one we wiekszosci
przypadkowe a wyjatkowa trafnosc tychze, ktora czasem wszyscy sa
zachwycenie jest raczej przypadkowa. Wiem ze to zaledwie 2,5-latek
ale... W jakim wieku dzieci swiadomie a nie losowo ;) udzielaja
odpowiedzi? (tzn w jakim wieku jest to raczej juz pewnik) :))))
Bardzo kochamy to dziecko ale jak zrozumiec jego postawe (nasilajace
sie NIE) i totalna zmiane nawykow jedzeniowych? Bo trudno mi
uwierzyc za tam, w DD jadl on "za zachwytem" bo musial nie majac nic
innego do wyboru...
Prosze o pomysly i pozdrawiam