mivv
16.04.08, 20:25
Moje dziecko wychowuje się bez ojca i go nie zna. Ma prawie 2 latka.
Odszedl ode mnie do innej kobiety jak bylam w ciazy. Potem ja pare
razy widzial, ale od roku juz nie przyjeżdza. Ostatnio mala zaczela
niesmialo mówić "tata". Na początku myślalam, ze tak sobie gada, ale
dzisiaj już wiem, ze to "tata" to znaczy naprawde tata. Przytulilam
ja i powiedzialam, ze tata jest daleko. Łza mi sie zakręcila.
ALe nie w tym rzecz. Wiem, ze niedlugo pewnie zaczną jest bardziej
szczególowe pytania Jak mam sobie z nimi radzić? Jak jej odpowiadać
na pytania np. gdzie jest, dlaczego go nie ma, dlaczego jest daleko
itp.?
Wiem, że nie powinnam nic zlego o nim mówić, ale co mam mówić o
człowieku, który nie chce widywać swojego dziecka?