co robic???? pomocy!!!!!!!

19.04.08, 01:57

witam jestem na forum po raz pierwszy i pisze to prawie ze lazami w
oczach nie wiem co mam robic... nie mieszkam w Polsce ani tez w uk
co jest obecnie na czasie... moj maz jest cudzoziemcem i mam
problem, stracilam kontakt z moim 2.5 letnim synem a przynajmniej
tak mi sie wydaje nie wiem co robic...ja troche jeszcze sieucze a
dzieckiem < mam 29 lat>zajmujemy sie i ja i maz, syn przepada za
mezem, zna wiecej zwrotow w jego jezyku, na mnie tak zywiolowo nie
reaguje... byc moze polski nie jest tak melodyjnym jezykiem i ja
jestem jedyna osoba mowiaca po polsku? oprocz tego do niedawna ja
usypialam syna, i wszystko bylo ok do czasu kiedy maz z nim sie
polozyl ja sie zle czulam, to bylo jakies ok tydzien temu, od tego
czasu syn tylko i wylacznie wola ojca, jak jak sie pojawiam zaczyna
plakac, krzyczec "tatus, tatus" jak probuje wziac go za rece wyrywa
sie... jest mi strasznie przykro nie wiem co robic...czuje sie
kompletnie odrzucona, niepotrzebna...i moze to wyda Wam sie smieszne
ale maz za tydzien wyjezdza... co wtedy co powinnam zrobic... winie
sie ze moze nie jestem dobra matka, czasami zdarzaja mi sie ataki
krzyku, moze to ma wplyw .... jestem kompletnie rozbita.. co robic?
za wszelkie uwagi nawet te najostrzejsze bede wdzieczna...
pozdrawiam, monika
    • mak_a Re: co robic???? pomocy!!!!!!! 19.04.08, 08:35
      Moniko, wydaje mi się, że nie powinnaś nadmiernie przeżywać tej sytuacji. Każde dziecko normalnie rozwijające się przechodzi etap uniezależnienia się od matki. Do tej pory był z Tobą pewnie bardziej związany, teraz to się zmienia. Obserwowałam wiele dzieci - nawet dziewczynki, które po ukończeniu 2 roku życia nagle protestowały, gdy matki próbowały cokolwiek przy nich robić - wszystko chciały robić z tatą. Jeśli się zastanawiasz nad swoim kontaktem z dzieckiem, to już znaczy, że nie możesz być złą matką.
      A jeśli zdarzają Ci się czasem chwile wybuchu i zdenerwowania - nie jest to chwalebne, ale każdej z nas pewnie się zdarza. Spróbuj nad tym panować, policzyć do trzech, zanim krzykniesz. Ale gwarantuję Ci, że ten bunt synka nie jest z tym związany i niejeden zwrot w zaangażowaniu jeszcze przeżyjesz. Bądź dobrej myśli, staraj się bawić dużo z synkiem, ale daj mu się też nacieszyć Tatą. Trzymam kciuki!
      Dagmara
    • jagodamamoda Re: co robic???? pomocy!!!!!!! 19.04.08, 22:23
      Zgadzam się z poprzedniczką. Rozumiem, że to przykre, ale staraj się nie
      odbierać tak tego do siebie, synek kocha cię nadal, tylko ma 'fazę tatową'. Nic
      na siłę, zajmuj się nim jak zawsze,a krzyknąć... zdarza się każdemu.
    • ewa.ulrich-zaleska Re: co robic???? pomocy!!!!!!! 22.04.08, 16:50
      Witam
      Głowa do góry – dzieci lubią czasami postawić na swoim i wybrać np..
      do usypiania Tatę. Synek nadal Panią kocha i będzie kochał. Wybuchy
      złości zdarzają się większości – warto nad sobą popracować i starać
      się ich unikać.
      Pozdrawiam
      E U-Z
    • fufinia2223 Re: co robic???? pomocy!!!!!!! 24.04.08, 10:24
      witam,,,ja jeszcze nie jestem mama ,dopiero za miesiac:)
      tesz nie mieszkam w polsce,mam meza cudzoziemca i zatanawiam sie jak
      to bedzie pozniej.znajoma doradzila mi zebym wychowujac dziecko
      mowila do niego w moim ojczystym jezyku,,a tatus w swoim,,,
      mam pytanie do ciebie jak u ciebie to wyglada,..pozdrawiam cie
      cieplutko i zycze spokoju i wiecej wiary w siebie:)))
Pełna wersja