czarnymonika99
19.04.08, 01:57
witam jestem na forum po raz pierwszy i pisze to prawie ze lazami w
oczach nie wiem co mam robic... nie mieszkam w Polsce ani tez w uk
co jest obecnie na czasie... moj maz jest cudzoziemcem i mam
problem, stracilam kontakt z moim 2.5 letnim synem a przynajmniej
tak mi sie wydaje nie wiem co robic...ja troche jeszcze sieucze a
dzieckiem < mam 29 lat>zajmujemy sie i ja i maz, syn przepada za
mezem, zna wiecej zwrotow w jego jezyku, na mnie tak zywiolowo nie
reaguje... byc moze polski nie jest tak melodyjnym jezykiem i ja
jestem jedyna osoba mowiaca po polsku? oprocz tego do niedawna ja
usypialam syna, i wszystko bylo ok do czasu kiedy maz z nim sie
polozyl ja sie zle czulam, to bylo jakies ok tydzien temu, od tego
czasu syn tylko i wylacznie wola ojca, jak jak sie pojawiam zaczyna
plakac, krzyczec "tatus, tatus" jak probuje wziac go za rece wyrywa
sie... jest mi strasznie przykro nie wiem co robic...czuje sie
kompletnie odrzucona, niepotrzebna...i moze to wyda Wam sie smieszne
ale maz za tydzien wyjezdza... co wtedy co powinnam zrobic... winie
sie ze moze nie jestem dobra matka, czasami zdarzaja mi sie ataki
krzyku, moze to ma wplyw .... jestem kompletnie rozbita.. co robic?
za wszelkie uwagi nawet te najostrzejsze bede wdzieczna...
pozdrawiam, monika