2 latek płacze jak słyszy pozytywkę???

19.04.08, 12:56
Zacznę od tego, że niedawno powiększyła nam się rodzina, mam dwóch synków,
dwulatka i 4-ro miesieczniaka.

Mój 2 letni synek jak słyszy pozytywki, które znał z dzieciństwa zaczyna
płakać. Co dziwne nowe pozytywki młodszego nie wzbudzają w nim takich emocji.
Na początku płakał też jak śpiewałam znane kołysanki.

Wiem, że jest teraz w trudnej sytuacji, często próbuje zwrócić na siebie
uwagę, ale zupełnie nie wiem jak reagować w takich momentach? Co robić poza
przytuleniem malucha?

I dlaczego tak się dzieje? Nagromadzenie emocji? Pomóżcie mi zrozumieć...
    • verdana Re: 2 latek płacze jak słyszy pozytywkę??? 19.04.08, 13:17
      Zacząć od wyrzucenia pozytywki.
    • zuchatka Re: 2 latek płacze jak słyszy pozytywkę??? 19.04.08, 13:28
      mysle ze pozbycie sie pozytywki to bardzo zly pomysl-pojawienie sie
      rodzenstwa na ogol wywoluje zazdrosc u starszego dziecka... placz
      moze wynikac z tego ze rodzenstwo dostaje zabawki starszego-skoro
      przy nowych nie placze... moze sproboj maluchowi nakrecac tylko te
      nowe a te ktore byly starszego-pozostaw dla niego-proponuj czasem ze
      moze pokaze braciszkowi swoje pozytywki? ze braciszek placze i czy
      moglby pomoc mami w uspokojeniu-np przez nakrecenie swojej
      pozytywki? jesli syn sie nie zgodzi-uszanuj to. on moze plakac
      wlasnie z bezradnosci-ze rodzice sami decyduja a to byly jego
      zabawki... 2 latka to wiek gdzie dziecko walczy o odrebnosc,
      samodzielnosc itd... mimo ze potrzebuje Waszej pomocy jeszcze w
      wielu rzeczach :) powodzenia :)
      • grzalka Re: 2 latek płacze jak słyszy pozytywkę??? 19.04.08, 15:10
        może sobie uświadomił, że się starzeje i płacze nad swym
        przemijaniem? ;)))
    • mama303 Re: 2 latek płacze jak słyszy pozytywkę??? 19.04.08, 22:58
      mi_lamaj napisała:

      > Mój 2 letni synek jak słyszy pozytywki, które znał z dzieciństwa
      zaczyna
      > płakać. Co dziwne nowe pozytywki młodszego nie wzbudzają w nim
      takich emocji.
      > Na początku płakał też jak śpiewałam znane kołysanki.

      Być może jest bardzo wrażliwy muzycznie!!
      Mam takiego wrazliwca muzycznego - ryczała na róznych kołysankach i
      ckliwych melodyjkach jak była mała a teraz jak jest starsza potrafi
      np. sie wyłączyc całkowicie słuchajac jakiejs muzyki i ogólnie jest
      wrazliwa na muzykę.
      Schowaj te pozytywki które mu nie pasują i koniec. Za jakis czas
      możesz do nich wrócić.
    • ewa.ulrich-zaleska Re: 2 latek płacze jak słyszy pozytywkę??? 22.04.08, 17:35
      Witam
      Proponuje nie zmuszać synka do słuchania pozytywki. A jeśli przy
      innej sytuacji zareaguje podobnie należy go przytulić i być z nim.
      Dzieci często zaskakują nas swoimi reakcjami, czasem płaczą lub się
      śmieją w zaskakujących dla nas momentach. Maluszki nie kontrolują
      jeszcze swoich emocji dlatego warto przy nich być, akceptować ich
      uczucia i służyć pomocą.
      Pozdrawiam
      E u-Z
    • aagata4 Re: 2 latek płacze jak słyszy pozytywkę??? 22.04.08, 23:38
      ja mam podobnie 1,5 roku róznicy między dziećmi... tylko ze dwulatek nie placze
      z powodu pozytywek a zabiera swoje zabawki, te które lubił i rzuca za siebie..
      niezależnie od tego ile zabawka wazy....

      trudno sie dziwić... jak byś sie czuła jakby ktos wziął z Twojej szuflady
      lusterko i grzebien i sie uczesał? wyobraź sobie czo czuje dzieciak kiedy jego
      zabawki uzywa ktos inny, ktos kto zaabsorbowal rodzine, ktora dotychczas
      posiwecala uwage tylko jemu?

      staram sie nie dawać młodszemu dziecku tych zabawek ktore starszak lubi kiedy on
      patrzy.. daje wtedy jak spi, aby nie bylo mu przykro...

      jak mala sama sobie wexmie (raczkuje po calym mieszkaniu)ucze starszaka aby
      przynosil malej zabawke inna i czekal kiedy mala przestanie sie tym bawic ... i
      wtedy moze sobie wziac....
      wyglada to zabawnie jak mlodsza niechcacy upusci zabawke to wtedy natychmiast ja
      traci i w zamian ma cos innego (najpierw byl to krokodyl, ktorego starszak od
      poczatku nie lubił)
      .. na razie nie ma placzu...

      generalnie staram sie aby starszak polubil małą, nie krzycze nigdy na niego jak
      jest cos zrobi (np ugryzie mala w rączkę) tylko tłumacze ze ją to boli i moze
      ja poglaskac... (calowac zaczął w policzek z wlasnej inicjatwy i tego mu nie
      bronię, bo robi to delikatnie)

      pokazuje starszemu jak mala cos nowego sie nauczy i cieszymy sie razem ... i
      staram sie jak najmniej zajmowac mała a wlasnie jak najwięcej starszym... mala
      jest bardzo zywym i pogodnym dzieckiem, płacze tylko wtedy jak ma cos w
      pieluszcze i jest głona lub śpiąca albo ida ząbki ... klade ja na podłodze i
      staram sie nie przeszkadzac jej w poznawaniu swiata, nie biore jej bez potrzeby
      na rece ...

      czasem daje starszakowi rzeczy malej do zabawy, np grzechotke, klade go do wózka
      i gugam do niego tak jak do malej i mówie ze jest taka malutka dzidzią i
      przykrywam kołderka małej... po czyms takim starszak podchodzi do małej i
      pokazuje jej rozne rzeczy tak, ze mała sie smieje (robi jakies miny, macha
      rączkami i skacze jak pajacyk)....

      od poczatku staralam sie aby dzieciaki nawiązały kontakt ... prawie nigdy ich
      nie rozdzielam, spacery razem, spanie razem w jednym pokoju, czasem budzily sie
      nawzajem... ale czasem na siebie nie reagują... bywało ze o pierwszej w nocy
      zaczynala sie zabawa w najlepsze ...

      kiedys wlasnie starszak włączal przez prawie 2 godziny w srodku nocy
      żółwika(ulubiona pozytywkę) i cieszyl sie ze mala słucha i wyciąga rączke, mąz
      byl wlasnie w pracy a ja patrzylam na to zachwycona .. pomimo niewyspania - to
      byla taka pierwsza oznaka kontaktu miedzy dziećmi i mala miala chyba 3 lub 4 m-ce.

      troche rozpiszczam dzieciaki ... i w pewnym momencie moze sie okazac ze nie daje
      sobie rady z nimi ... ale mam nadzieje ze tak nie będzie ... zobaczę ... czierpi
      na tym jeszcze mój dom gdzie panuje wieczny balagan... w pewnym momencie to sie
      musi zmienic bo bede musiala wyrabiac dobre nawyki m.in pracowac nad
      zamilowaniem do porzadku ...

      ech rozpisalam sie ... ale potrzebowalam odpowiedziec na ten post aby sie
      pochwalic ... jest tak miło bo ... dzieci nie tluka sie między soba jeszcze ...

      mi_lamaj - życze Ci aby Tobie sie tez udało zaprzyjaźnic dzieciaki ze soba...

      pozdrawiam

      Agata
    • secret221 Re: 2 latek płacze jak słyszy pozytywkę??? 10.05.08, 14:07
      Witaj.Mój synek (obecnie 2 latka) od urodzenia nie lubi wszelkiego
      rodzaju pozytywek i innych grających przedmiotów.Nie płacze kiedy je
      słyszy tylko po prostu się drze:)Przez pewien okres czasu lubił
      kiedy mu śpiewałam teraz nie chce również i tego.Dodam,że ogólnie
      bardzo lubi muzykę,zwłaszcza techno:)do którego chętnie tańczy.
    • paula_oski Re: 2 latek płacze jak słyszy pozytywkę??? 11.05.08, 16:44
      co siedzi w jego główce ciężko sie domyslic,czy placze ze to kiedys
      bylo jego,czy z zazdrosci.....ale mysle ze to bardzo wazny
      okres,skoro piszesz ze stara sie zwrocic uwage na siebie to moze
      nakarm i uspij malutkiego i zajmij sie tak calkowicie starszym
      synkiem/wyjdz na plac zabaw albo porysuj tak tylko z nim.moja
      siostra ma dwie coreczki,roznica jest dwa i pol roku,jak sie
      urodzila mlodsza to siostra bardzo sie starala zeby nie doprowadzic
      do tego zeby strasza byla zazdrosna,dlatego po niedlugim czasie jak
      wrocila ze szpiatala to nakarmila malutka,uspila i wywedrowala ze
      starsza córunia sobie pogadac i do kina na jakas bajeczke.mysle ze
      pierwsze dni sa bardzo wazne.teraz maja po 5 i 7 lat i nie sa o
      siebie zazdrosne,zawsze jedna pamieta w sklepie o drugiej zeby kupic
      tez.kloca sie owszem ale klotnie nigdy nie sa o rodzicow bo od
      malego dbano o to zeby okazywac tyle ciepla ile potrzeba i kazda
      wymaga.
      moze popros mame,męża lub tesciowa o pomoc przy malutkim i poswiec
      wiecej czasu starszemu.
    • syla_77 Re: 2 latek płacze jak słyszy pozytywkę??? 12.05.08, 12:55
      Niekoniecznie musi być to powodowane zazdrością o młodszego braciszka. Mam
      niespełna dwuletnią córeczkę, która reaguje bardzo podobnie, choć nie ma
      rodzeństwa. Kołysanki, które dawniej śpiewałam jej przed snem i które bardzo
      lubiła, obecnie doprowadzają małą do łez. Tłumaczę sobie to w ten sposób, że
      teraz coraz więcej rozumie a co za tym idzie - wszystko mocniej przeżywa, co
      może powodować silne wzruszenie, nawet do łez. Myślę, że świadczy to po prostu o
      dużej wrażliwości na niektóre bodźce i nie sądzę, żeby to było złe.
      • mi_lamaj Re: 2 latek płacze jak słyszy pozytywkę??? 14.05.08, 16:52
        dziękuje bardzo za wszystkie rady!

        raczej nie jest to spowodowane zazdrością, starszak bez problemu daje zabawki
        małemu, a reagował płaczem nawet na kołysanki typu aaa kotki dwa
        spędzamy razem sporo czasu, staram się, żeby nie czul się zaniedbany, choć
        wiadomo czasem musi zaczekać, aż będę mu mogła poświęcić więcej uwagi

        najbardziej traumatyczną zabawkę sam wyrzucił, do innych się przyzwyczaił i jest
        już w miarę spokojny:) to chyba ta wrażliwość, o której pisała syla_77 i samo mu
        przeszło, nie wiadomo co się w takich małych główkach kłębi

        jeszcze raz dziękuję! i pozdrawiam
Pełna wersja