Dodaj do ulubionych

dwulatka uważa, że dzieci mogą ją bić! Co robić?

20.04.08, 00:05
Witam serdecznie. To trochę będzie długi opis, ale bardzo bym chciała przybliżyć problem, gdyż uważam, że to dość poważna sytuacja, z której nie wiem jak wybrnąć. Moja córka uważa, że można ją bić ;(
Jesteśmy normalną rodziną, w której nie używamy przemocy. Nikt nigdy nikogo nie uderzył, mam kochającego męża, który nigdy nie podnosi tonu głosu (mi osobiście zdarza się podnieść ton, np. kiedy mam dość marudzenia podczas ubierania się, kiedy trwa to w nieskończoność, a mnie się spieszy).
Moja córeczka, Edysia, od najmłodszych miesięcy lubiła dzielić się swoimi zabawkami. Jako 10ciomiesięczny maluszek jadąc w wózku potrafiła oddać innemu dziecku swojego misia. Nigdy też nie płakała kiedy inne dzieci zabierały jej zabawki czy coś do jedzenia. Zawsze lubiła obserwować inne dzieci, czasami też włączała się do "wspólnej" zabawy. Kiedy miała 19 miesięcy na świecie pojawiła się jej młodsza siostrzyczka, Maja, którą Edyśka od razu zaakceptowała. Pomagała mi w przewijaniu, mogłam zostawić młodszą ze starszą samą w pokoju, gdyż ta podawała maleństwu zabawki. Czasami Edyta przybiegała do mnie i informowała mnie, że dzidzia płacze... Edysia jest bardzo mądrą dziewczynką i wiele rozumie, potrafi już dużo powiedzieć. Staram się poświęcać czas obu dziewczynkom na miarę czasowych możliwości.
W domu czasami jak Edysia była zła czy marudziła, albo czegoś jej zabranialiśmy to potrafiła bić siebie w główkę, czy stukać rączką w nóżkę. Na początku tłumaczyłam jej, że tak nie można, że będzie ją bolało, ale tłumaczenia nie odnosiły większego skutku. Mąż stwierdził, że jak nie będziemy reagować to może przestanie, czasami też mówiliśmy, że jeśli chce to może się uderzyć mocniej, bo skoro ją zaboli, to może to poskutkuje i przestanie się uderzać.
Ostatnio przyjechały do nas na kilka dni dwie znajome ze swoimi dziećmi. 18stomiesięczna dziewczynka podczas tego pobytu dość często Edytkę szturchała, pchała, szczypała, itp. Kiedy byłam w poliżu tłumaczyłam, że tak nie wolno, że to boli, że Edysia będzie płakać. Kiedy byłam sama z Edytką i powiedziałam jej, że dzieci już wracają ze spaceru do domu, Edysia powiedziała "bić". Powtórzyła to kilka razy. Myślałam, że chce pić, a ona dalej, że "dzieci""bić""Edytę" i zaczęła się uderzać w głowkę... Kiedy mówiłam jej, że nie wolno bić Edysi, stwierdziła głośno, że "można bić Edytę". Zaniepokoiło mnie to i zaczęłam tłumaczyć, że jednak nie wolno bić Edytki... Miałam już sporo takich sytuacji w ciągu ostatniego tygodnia, że Edyta bała się dzieci i wspominała, że dzieci będą bić. Nie wiem co robić. Jak tłumaczyć, że nie wolno bić.
Edytka jest spokojna, daje sobie wszystko zabierać, daje się przeganiać zewsząd. Oczywiście mnie się buntuje, jak zabierze czasem dzidzi zabawkę to nie chce oddać, ale wtedy nie wyrywam i nie krzyczę, tylko daję młodszej inną zabawkę. U lekarza też czasem jej się zdarzy "zabrać" jakiegoś misia, ale po założeniu kurtki zwraca go.
Boję się, że Edyśka będzie uległym dzieckiem, bardzo bym chciała, żeby potrafiła się jakoś "obronić", powiedzieć że nie wolno bić Edytki... Nie wiem co robić... Proszę o pomoc!
Obserwuj wątek
    • Gość: edi Re: dwulatka uważa, że dzieci mogą ją bić! Co rob IP: *.mofnet.gov.pl 29.05.08, 12:13
      Przyznam, że ja mam podobny problem. Nie chodzi mi o bicie mojego
      syna przez inne dzieci. Jest to 2 latek, który umie dzielić się
      zabawkami, jest grzeczny i spokojny. Nikogo nie uderzy, nie zabierze
      zabawki. Widząc zachowania innych mam (brak reakcji na zachowanie
      swoich dzieci) i podejście Pań w żłobku (ostatnio zwróciły mi uwagę,
      że synek ustępuje każdemu dziecku odda zabawkę, wpuści do kolejki
      dzieciaków czakających na umycie rączek itd., taka mała sierotka)
      stwierdziłam, że zacznę mówić jemu, iż może komuś nie oddać zabawki,
      którą właśnie się bawi itd. itp. Ale nie wiem czy to jest dobre
      wyjście. Chciałabym prosić, aby Pani psycholog się na ten temat
      wypowiedziała. Co z robić, aby wrażliwe i trochę nieśmiałe dziecko
      umiało dac sobie radę w niestety "brutalnej" rzeczywistości
      żłobkowej, a później przedszkolnej?
      • mmala6 Re: dwulatka uważa, że dzieci mogą ją bić! Co rob 29.05.08, 12:26
        o ile dobrze pamiętam, to mój syn w wieku 2 lat też był
        taką 'ciapą'. Dawał sobie zabierać zabawki, popychać etc. Ale teraz
        się zmieniło, dzieli się zabawkami ale tylko tymi, którymi chce się
        podzielić. Jak ma ulubione to nie daje. I bardzo dobrze.Dzieci nie
        bije ale jak ktoś zaczyna go szarpać czy popychać, to oddaje. Chyba
        że dziecko jest dużo większe to wtedy przychodzi do mnie 'naskarżyć'.
        Nie przypominam sobie sytuacji aby ktoś go szarpał czy bił dla
        szarpania, zazwyczaj chodzi o to kto będzie pierwszy na zjeżdżalni,
        walka o auto w piaskownicy etc.
        Ja mu zawsze powtarzam, że 'nie wolno bić Mateuszka' i z biegiem
        czasu sam nauczył się reagować jeżeli ktoś go bije. Ma chyba
        zakorzenione w głowie, że nie wolno go bić i nie wolno bić dzieci.
        Samoobrona to co innego.
        Nie wiem jak zachowuje się w żłobku, nie było żadnych uwag.
        Na podwórku widzę jak bawi się z dziećmi i nie jest może super
        asertwynym i śmiałym dzieckiem ale już nie jest taką 'ciapą' jak
        kiedyś.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka