reakcja matki na histerię dziecka

24.04.08, 23:13
MOJA Gwiazdka ma 15 miesięcy. jestem z nią w domku w ciągu dnia, wykonuję przy
niej wszelkie czynności pielęgnacyje, bawimy się razem...tak jak każda
mamusia. w ostatnim czasie Malutka przesadnie reaguje placzem na moją
odmowę...wiem wiem czemu się dziwic... ale ja chcę nauczyć się reagowania na
jej histerie takiego które przede wszystkim będzie dobre dla niej...nauczy ją.
czy wychodzić z pokoju gdy mała przesadnie reaguje? czy może znane są metody,
które pomogą mi i Małej.
    • ruta.dl Re: reakcja matki na histerię dziecka 25.04.08, 10:24
      po prostu nie reaguj. To jest klasyczna proba sily, jak sie dziecko
      nauczy ze nic nie zyska w ten sposob to przestanie.
      Moja ma 2 i pol roku i jak ja to mowie 'strzela focha" jak sie jej
      odmawia spokojnie acz stanowczo. Jak zaczyna spazmowac to jej po
      prostu mowie ze to nie ma sensu bo i tak jej nie dam cukierka przed
      obiadem i moze sobie plakac ile dusza zapragnie i ide do swoich
      spraw. Zuza za chwile widzi ze nikogo nie obchodzi ze jest
      nieszczesliwa i zapomina o sprawie.
      Moze ktos powie ze jestem brutalna czy wyrodna, ale ja nie mam
      problemu z padajacym na podloge w sklepie dzieckiem, z kupnem kazdej
      zabawki ktora sie w sklepie nawinie czy jakiegos badziewnego soku.
      • mamaigiiemilki Re: reakcja matki na histerię dziecka 25.04.08, 15:02
        dokładnie- tez jestem "brutalna" i "wyrodna":)matka napewno potrafi odroznic rozpacz od "rozpaczy"; i ja tez mowie, ze moga plakac ale to nic nie da; i tez nie mam wiekszych problemów z zachowaniem dzieci;
    • kiki80 Re: reakcja matki na histerię dziecka 25.04.08, 21:50
      jesli to histeria na zasadzie " widzi mi się" wyjdź z pokoju,
      zignoruj całkowicie i sie nie odzywaj najlepiej, ignorancja jest
      najlepszym sposobem moim zdaniem;córeczka przyjdzie potem sama do
      ciebie, zobaczysz!

      jesli to histeria na dworze-w przypadku kiedy idziecie do domu a ona
      nagle nie chce isc albo w ogole nie chce isc, dziecko pod pachę :) i
      zaprowadzic siłą!wstawić do domu, wypłacze swoje zale swoje widzi mi
      sie i tez przyjdzie:)
      • agnieszka_hib Re: reakcja matki na histerię dziecka 25.04.08, 22:24
        dziękuję bardzo za rady:) pozdrawiam :*
      • bloopsar Re: reakcja matki na histerię dziecka 26.04.09, 01:38
        > jesli to histeria na zasadzie " widzi mi się" wyjdź z pokoju,
        > zignoruj całkowicie i sie nie odzywaj najlepiej, ignorancja jest
        > najlepszym sposobem moim zdaniem

        www.sjp.pl/ignorancja
        Dlaczego tak wielu osobom wydaje sie, ze ignorancja=ignorowanie?
    • Gość: Gośka Re: reakcja matki na histerię dziecka IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.08, 14:32
      poprostu wyjdz z pokoju powiedz małej ze zostanie tu do puki sie nie
      uspokoi .Nie podchodz ,nie pocieszaj,nie reaguj.Poczekaj aż sie
      wywrzeszczy pamiętaj to zwykły popis histerina który należy wogule
      nie reragować .Sprubój u mnie pomaga POWODZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • druuna Re: reakcja matki na histerię dziecka 28.04.08, 12:23
        Ja staram się mojej Zuzi wpoić znajomość hasła "mama nie pozwoli sie
        szantażować" ;) zaczyna działać ... jak słyszy to hasło to po prostu przestaje
        marudzić i poddaje się ;)
    • ewa.ulrich-zaleska Re: reakcja matki na histerię dziecka 03.05.08, 16:34
      Witam
      Najważniejsze jest by reagować spokojem. To nie jest łatwe jednak
      pomaga dziecku uspokoić swoje emocje. Nie polecam zostawiania małych
      dzieci w oddzielnym pokoju – zdecydowanie lepiej jest być obok.
      Maluszki często nie radzą sobie ze swoimi emocjami i potrzebują
      pomocy i wsparcia osoby dorosłej.
      Proszę poczytać jeszcze nasze forum – ten temat był poruszany wiele
      razy.
      Jeśli coś będzie nie jasne proszę napisać.
      Pozdrawiam
      E U-Z
      • bala123 Re: reakcja matki na histerię dziecka 06.05.08, 23:51
        Moja córka ma 18 m-cy i od miesiaca zaczęły sie histerie;nie reaguje
        na nie-jestem przy młodej ale robie swoje rzeczy a ona drepcze za
        mna i chlipie;jednak problem polega na tym,ze ssie smoka i jak
        zaczyna sie napad histerii to smoczek leci w sina dal jako pierwszy
        a potem co ma pod rączka,albo jak nic nie ma to wali rączkami w cos
        co akurat ma pod reką.Czy na takie zachowanie nie należy reagować a
        jak tak to jak ? Ja wtedy mówie do niej:"kochanie nie wolno tak
        rzucać zabawek,klocków...itp"
        • Gość: MP Re: reakcja matki na histerię dziecka IP: 217.149.246.* 08.09.08, 09:04
          Mój 18 miesięcvzny synek własnie tak się achowuje - jak włoże go np
          do łożeczka na drzemke połudnową to najpierw w złości wyrzucany jest
          smok, potem wszystko co w zasięgu ręki i zcaazyna się walenie
          rączkmi o łózko - jak reagoiwać? (dodam, że to kładzenie w południe
          wynika z jego zmęczenia - wstaje o 5.30 a ok 11-12 jest
          nieprzytomny). Ostatnio w nocy sie budzi - do tej pory dawałam smoka
          i było ok. Dwa razy wziełam go do łózka i chyba mu sie to bardzo
          spodobało - juz kolejną noc wyje i rzuca się po łózeczku jak nie
          chcę go zabrać - jak reagowac w środku nocy na takie zachowanie?
          Bojję się, żeby sobie krzywdy nie zrobił (czasami az sinieje i
          brakuje mu oddechu jak wyje).
          • druuna Re: reakcja matki na histerię dziecka 09.09.08, 10:45
            Przeczytałam swoją wypowiedź z kwietnia! :(((( Teraz jest wrzesień, Zuzia ma dwa
            lata i jej histerie trwają z zegarkiem w ręku 45 minut (te nocne krócej) i są
            raz dziennie prawie codziennie. Rano jeszcze da się to znieść bo jestem wyspana
            (w miarę) i cierpliwa ale wieczorami lub popołudniem aż mnie wszystko boli
            (mięśnie pleców i brzucha mam napięte ze stresu jak struna!). Przypuszczam, że
            są spowodowane częściowo także tym, że Zuzia ma nogę w gipsie (na kostce do
            kolana więc może w miarę chodzić ale frustruje ją własna niezręczność w
            poruszaniu się. Na dodatek jej zdolności werbalne jak na moją wiedzę są
            rozwinięte "zatrważająco" i zamiast wyć nieartykułowanie, potrafi bardzo
            wyraźnie przez ten szloch i buzię pełną śliny powiedzieć co chce mimo, że są to
            niestworzone brednie typu: "ja nie chcę suchej koszulki tylko mokrą1 Z prania!",
            "trzeba wysypać kawę na podłogę", "mama nie nakładaj majtek" (ubierałam się rano
            do pracy!), "trzeba otworzyć drzwi - do końca!" (na oścież!), próbuje wleźć na
            mnie kiedy ja stoję nie pozwalając mi usiąść i krzycząc "Zuzia sama, Zuzia da
            radę!". Przytulanie czy głaskanie w trakcie "ataku" pogarszają sprawę! Zwykle
            taka histeria ustaje kiedy z czymś jednym jej ustąpię np. otworzę te drzwi, albo
            wysypie kasztany na podłogę, które pozbierałyśmy wcześniej w parku albo pozwolę
            jej rozwalić/rozburzyć koc, którego poskładanie oprotestowała przed chwilą, itd.
            I nie wiem czy dobrze robię ale tak mi jej strasznie żal - te wrzaski, napięte
            mięśnie przez cały czas, stres, napięta twarz, toczona piana (nie przełyka
            śliny!) - na pewno jej to dobrze nie robi na układ nerwowy. A może powinnam być
            twarda i w ogóle nie dać się złamać? :(
            • Gość: Kajaa105 Re: reakcja matki na histerię dziecka IP: *.nplay.net.pl 22.03.09, 17:23
              mój 2,5 letni synek spazmuje kilka razy dziennie nie wiem już corobić nicnie
              działa jak go lekceważe potrafi wrzeszczeć i płakać nawet godzinę. Chyba wybiorę
              się z nim do psychologa.
          • Gość: ania Re: reakcja matki na histerię dziecka IP: *.adsl.alicedsl.de 21.11.08, 14:28
            A moja trzyletnia ksiezniczka robi mi zawsze awanture rano jak ma isc do
            przedszkola. Czy jest wyspana czy nie, zawsze tak mocno wrzeszczy ze sasiedzi
            patrza na mnie jakbym codziennie rano dziecko bila :-(( Probowalam duzo rzeczy.
            Byc spokojna, zagadac ja jakos itd itd. Jak wychodzilam to jeszcze bardziej
            krzyczala. Potrafila nawet mnie kopnac! A w przedszkolu mowili ze jest taka
            grzeczna i sie slucha. Wiec opowiedzialam jak mi sie rano zachowuje i poradzilam
            sie przedszkolanki. Zaczelam u corki wszystko regularnie robic. Wstaje o 7 rano,
            ubiera sie, myje zabki, daje mi buzi i idzie na sniadanie do przedszkola, wraca
            zjada obiad, jest czas na zabawe, potem mycie ,pizamka i spac o 21.00 Pokazalam
            jej poprostu ze jakkolwiek mocno i dlugo bedzie krzyczec to i tak na koncu zrobi
            to co ja mowie. Od tygodnia mam spokoj !! ;-))) Terza jest naprawde ksieniczka :-)))
    • mskaiq Re: reakcja matki na histerię dziecka 09.09.08, 14:28
      Mysle ze nie mozna rozwiazywac problemow dziecka przez ich
      ignorowanie. Niech sie sama uspokoi, wiekszosc dzieci uspokoi sie
      bez pomocy, przestanie strzelac fochy, tyle ze po pewnym czasie
      zamknie sie przed takimi rodzicami.
      Po co miec z nimi kontakt kiedy mnie ignoruja, po co im mowic ze cos
      chce kiedy i tak mi nie dadza, po co mowic ze mam problemy kiedy i
      tak ich to nie obchodzi.
      Pozniej bedziemy chcieli tego kontaktu z dzieckiem ale nie bedzie
      go, bo nauczylismy dziecko ze nie chcemy tego.
      Dziecko placze, histeryzuje bo nie potrafi poradzic sobie ze swoimi
      emocjami a nie dlatego zeby terroryzowac dom. Nie robi tego
      umyslnie, robi to bo nie umie sobie poradzic ze soba.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • druuna Re: reakcja matki na histerię dziecka 09.09.08, 21:05
        Masz rację! Ale w takim razie jak reagować? Moja Zuzia na oferowanie przytulania
        czy innego zainteresowania w momencie "w pełni rozbuchanej histerii" reaguje
        jeszcze większym płaczem! :( Jakieś pomysły? :(
        • mskaiq Re: reakcja matki na histerię dziecka 10.09.08, 11:41
          Kiedy probujemy przytulic dziecko ktore ma histerie wtedy dziecko
          bardzo czesto budzi zal nad soba ktory wzmaga histerie. Dziecko nie
          potrafi poradzic sobie z zalem, wrzask, histeria jest reakcja na
          zal.
          Kiedy Zuzia ma histerie wtedy najlepiej usunac przyczyne ktora ja
          wywoluje. Jesli przyczyna sa zamkniete drzwi to otworz je, rozrzuc
          kasztany jesli tego chce. Nie boj sie ze w taki sposob dziecko
          wejdzie Ci na glowe, ze niczego nie nauczysz. Kiedy dziecko ma
          histerie to nie slucha tego co mowisz, slyszy dopiero kiedy sie sie
          uspokoi. Kiedy jest spokojne wtedy tlumacz ze drzwi nalezy trzymac
          zamkniete, ze kasztany powinny byc w pudelku bo tam jest ich
          miejsce, itp.
          Nie przejmuj sie ze dziecko po wytlumaczeniu nie stosuje sie do tego
          co powiedzialas, za kazdym razem powtarzaj to co dziecko chce, az
          przestanie i nie bedziesz musiala otwierac drzwi, czy rozsypywac
          kasztanow czy rozyspac troche kawy na podloge.
          Kiedy Zuzia jest spokojna staraj sie przytulac ja jak najczesciej,
          upewniac ze ja kochasz.
          Z tego co napisalas zrozumialem ze pracujesz, kto wtedy zostaje z
          Zuzia ?
          Serdeczne pozdrowienia.
          • polpotworek Re: reakcja matki na histerię dziecka 10.09.08, 22:34
            Polecam serdecznie ksiązke "wychowanie bez krzyku"- pomaga odnalesc
            w sobie spokuj ale w taki sposób by nie oddalac sie jednoczesnie od
            dziecka. Nam bardzo pomogla, syn zaczal zupelnie inaczej sie
            zachowywac.
            • Gość: monika... Re: reakcja matki na histerię dziecka IP: *.chello.pl 10.09.08, 23:04
              Nie zgadzam sie z poradami mskaiq.Mam 4 letniego synka,który też
              miewal często histerie.To prawda,że w czasie histerii do dziecka nic
              nie dociera,wiec nie ma sensu w tym momencie tłumaczyć dlaczego
              czegoś nie wolno,ale w żadnym wypadku nie powinno sie ulegać dziecku!
              Ja zawsze jestem stanowcza.Jesli czegos nie wolno to się tego
              trzymam do końca.Czekałam,aż histeria minie a potem jak synek sie
              uspokoił(czasem trwało to bardzo długo), tlumaczyłam mu dlaczego nie
              wolno.I to dało efekt.
              Dziecko dostaje sprzeczne informacje,jeśli mama w czasie histerii
              ulega a potem tłumaczy mu,że tak nie wolno...
              • mskaiq Re: reakcja matki na histerię dziecka 11.09.08, 17:19
                Napisalas Moniko ze w czasie histerii do dziecka nic nie dociera
                dlaczego wiec chcesz ten stan przedluzac, kiedy mozesz ten stan
                przerwac i pomoc Swojemu dziecku wrocic do normalnego stanu. Coz
                zlego jest ustapic chwilowo dziecku aby je uspokoic.
                Ustapienie dziecku nie oznacza ze uczymy dziecko zlego, pomagamy
                tylko pozbyc sie zlosci albo zalu z ktorymi sobie nie radzi.
                Po odejsciu negatywnych emocji dziecko samo wycofuje agresje i jest
                gotowe sluchac i rozumiec.
                Im dluzej dziecko jest wystawione na negatywne emocje tym czesciej
                wracaja one do niego, nawet jesli przestaje juz histeryzowac.
                Serdeczne pozdrowienia.

                • Gość: Ala Re: reakcja matki na histerię dziecka IP: *.acn.waw.pl 12.09.08, 19:59
                  A dlaczego wyładowanie negatywnych emocji przez krzyk jest takie
                  złe? Dlaczego za wszelką cenę unikać krzyków i płaczu? Czy to z
                  kolei nie nauczy dziecka, że ujawnianie emocji jest złe?
                  mskaiq, czasami jak się chce za wszelką cenę uspokoić dziecko to ono
                  wpada w jeszcze większą wściekłość. Nawet jeśli ustąpie w jednym to
                  za chwilę pojawi się następny powód do histerii. Ja mam wrażenie, że
                  dzieci czasami muszą wyładować swoje emocje, niezależnie od tego co
                  zrobi matka.
              • gacusia1 Re: reakcja matki na histerię dziecka 11.09.08, 19:22
                Ja rowniez sie nie zgadzam z teoria by ulegac bezsensownym kaprysom
                dziecka podczas atakow histerii. Nalezy wowczas znalezc sposob by
                wyciszyc dziecko. Na mojego syna dzialalo(bo juz sie nie zdarzaja
                takie ataki,ma 3 lata) mowienie do niego szeptem tak,by krzyczac
                tego nie slyszal ale widzial moje miny(mowilam cos interesujacego i
                mimika staralam sie go zajac). Wazne bylo zlapanie kontaktu
                wzrokowego.
                • novalee1 Re: reakcja matki na histerię dziecka 12.09.08, 00:44
                  To ciekawe z tym szeptaniem...tego jeszcze nie
                  probowalam,sprobuje,dzieki.Pozdrawiam
                • mama303 Re: reakcja matki na histerię dziecka 12.09.08, 22:05
                  gacusia1 napisała:

                  > Ja rowniez sie nie zgadzam z teoria by ulegac bezsensownym
                  kaprysom
                  > dziecka podczas atakow histerii. Nalezy wowczas znalezc sposob by
                  > wyciszyc dziecko.

                  Ulegać nie należy ale ignorować małego złośnika, który nie radzi
                  sobie ze swymi emocjami - to bardzo złe. Dziecko oczekuje pomocy a
                  my go ignorujemy i zostawiamy ze swoimi problemami - ono samo sobie
                  tego nie rozwiąże. Oczekuje od nas pomocy.
                  Ja miałam różne sposoby na bunty mojej złośnicy - szept jest pewnie
                  jednym z takich sposobów, innym jest odwracanie uwagi, zaskakiwanie
                  dziecka czymś, rozśmieszanie itd. W ogóle polecam dawkę śmiechu.
                  Bardzo rozładowuje napiete sytuacje.
          • druuna Re: reakcja matki na histerię dziecka 16.09.08, 12:56
            Witaj!
            Dziękuję za odpowiedź - bardzo pozytywną! Intuicyjnie czuję, że może
            rzeczywiście to uleganie "zwariowanym kaprysom" pomogłoby. Ale strasznie się
            boję, że mi wejdzie potem na głowę. Masz rację, ze do malca nic nie dociera jak
            jest w histerii. :((
            Pracuję na pół etatu - nie ma mnie w domu od 8:30 do 14tej. W tym czasie z Zuzią
            jest albo teściowa albo moja mama. Moja mama ponieważ mieszka bliżej jest 3 dni
            a teściowa, która przyjeżdża z innej miejscowości jest dwa dni. Staram się ja
            dużo przytulać! Zasypia w moich ramionach - wyszłam z założenia, że i tak
            niedługo nie będzie chciała się do mnie przytulać więc przynajmniej przed snem
            się przytulamy od 30 do 90 minut :((( Rano zawsze się przytulamy na dzień dobry!
            A w ciągu dnia gdy tylko zechce woła "opa" albo "przytulać" i nigdy jej nie
            odmawiam. A to, że takie wycie przez 45 minut raczej dobrze nie robi na jej
            układ nerwowy i stan emocjonalny to się domyślam :(
            Dzisiaj o 6tej rano chyba miała zły sen. Przelazła do mnie do łóżka (śpi obok
            nas w łóżeczku ze zdjętym bokiem). Mówiła przez sen: "Babcia nie" a potem "Nie
            koloruj!". W końcu wybudziła się i zażyczyła sobie żeby przytulać się na
            siedząco! Potem, że chce się położyć z mojej drugiej strony; potem, że chce
            odsuną swoje łóżeczko od naszego; potem, że jej bidon z piciu ma leżeć w
            łóżeczku a nie stać :( I tak przez 45 minut! :( Zasnęła potem jeszcze na 1
            godzinę i obudziła się wypoczęta. Nie uległam żadnemu życzeniu, cicho mówiłam,
            że "nie, kochanie!", wyciągałam do niej ręce nie dotykając jej, odkładałam ją do
            jej łóżka żeby dać jej znać, że krzykiem nie wskóra. Jest to dla nas wszystkich
            straszna trauma. Na dodatek Zuzia ma nogę w gipsie a od soboty katar :( Więc
            jest koszmarek potrójny! :(
            MSKAIQ - czy ty stosowałaś/eś te metody u siebie? Czy jestes jakimś
            doradcą/psychologiem?
            Pozdrawiam!
          • jufalka Re: reakcja matki na histerię dziecka 16.11.08, 08:51
            rozsypać kasztany, czy kawę to jeszcze można, można posprzątać ale
            sytuacja gdy dziecko jest chore, ma katar kaszel, a nie chce się
            ubrać tylko chodzic bez ubrania? to tez pozwolić na to? przeciez
            jest ryzyko, że zachoruje jeszcze bardziej? gdy dziecko rzuca się w
            sklepie bo chce zabawkę na którą nas nie stać? gdy płacze i krzyczy
            bo nie chce wyjśc z sali zabaw a już zamykają? Co w takich
            sytuacjach KONKRETNIE robić mskaiq? jak dać dziecku co chce gdy nie
            można bo się nie da albo to nie jest dobre dla dziecka? czyli co
            robić w sytuacjach gdy nie można dac dziecku co chce, a ono
            histeryzuje?
    • mskaiq Re: reakcja matki na histerię dziecka 13.09.08, 12:48
      Ala napisala
      >A dlaczego wyładowanie negatywnych emocji przez krzyk jest takie
      >złe? Dlaczego za wszelką cenę unikać krzyków i płaczu? Czy to z
      >kolei nie nauczy dziecka, że ujawnianie emocji jest złe?
      >mskaiq, czasami jak się chce za wszelką cenę uspokoić dziecko to
      >ono wpada w jeszcze większą wściekłość. Nawet jeśli ustąpie w
      >jednym to za chwilę pojawi się następny powód do histerii.
      Kiedy dziecko wyladowuje negatywne emocje przez agresje, placz,
      histerie wtedy nie panuje nad soba, decyduja o dziecku emocje.
      Czasem emocje potrafia wywolac agresje dziecka przeciwko sobie i
      moze na przyklad uderzac glowa o ziemie, a czasem przeciwko
      rodzicom.
      Jesli pozwolimy na takie wyladowania emocji to ataki stana sie coraz
      czestsze i prawie wszystko moze je wywolac.
      Rezultatem jest nieustanny placz dziecka, agresja, zatrzymanie
      rozwoju.
      Piszesz ze kiedy ustapisz dziecku to znajduje inny powod do tego aby
      kontynuowac histerie.
      To prawda, dzieje sie to dlatego ze w dziecku istmieje wiele
      problemow ktore nie zostalo rozwiazanych.
      Kazda histeria dziecka musi byc rozwiazana, nalezy tlumaczyc dziecku
      dlaczego czegos nie dostanie albo dlaczego nie wolno czegos robic i
      nalezy tlumaczyc tak dlugo az zrozumie. Tlumaczyc mozna tylko kiedy
      dziecko jest juz spokojne.
      Jesli nie wytlumaczymy, to ten problem jest nierozwiazany i bedzie
      sie pojawial nieustannie, wywolujac histerie.
      Proba odwracania uwagi czasem przerywa histerie, to pomaga dziecku
      sie uspokoic, tak samo zreszta jak ustapienie dziecku.

      Kiedy ignorujemy histerie dziecka i zostawiamy dziecko samemu sobie,
      bez tlumaczenia, okazywania milosci to z czasem dziecko przestaje
      plakac, przestaje rowniez histeryzowac ale pojawiaja sie bardzo
      silne zmiany psychiczne u dziecka. Dziecko staj sie zamkniete, zle,
      agresywne, nie ma w dziecku radosci, usmiechu ani zaufania.
      Serdeczne pozdrowienia
      • natriks Re: reakcja matki na histerię dziecka 10.11.08, 12:37
        Nie zgadzam się.
        Tłumienie złych emocji nie jest niczym dobrym. Kończy się to dolegliwościami psychosomatycznymi.
        Jeśli w wyniku histerii dziecko kieruje agresję przeciw samemu sobie należy je po prostu przytrzymać do momentu aż się uspokoi.
        Uważam, że histeria jest stanem, który wymaga widzów. Jeśli dziecko ma widzów, najczęściej rodziców, którzy reagują na nią, ciągnie się ona w nieskończoność. Jeśli ulegamy dziecko dostaje sygnał: "To działa!". Jeśli nie reagujemy albo dziecko izolujemy nie ma widzów i przedstawienie nie ma sensu. Jeśli nie reagujemy na histerię to wcale nie znaczy, że dziecko bezpowrotnie się od nas odwróci. Jeśli dużo z nim rozmawiamy, przytulamy, tłumaczymy zachodzące w koło zjawiska (także te złe) to budujemy ścisły kontakt z dzieckiem.
        Brak reakcji na histerię daje dziecku do zrozumienia, że nie tędy droga. Jeśli jesteśmy konsekwentni w swoich działaniach i jednocześnie otaczamy dziecko na każdym kroku miłością wojna z histerią ma szansę powodzenia. Nie dajmy się histerii.
        • Gość: Kacha Re: reakcja matki na histerię dziecka IP: *.tktelekom.pl 25.04.09, 12:12
          Dziecięce histerie
          13.05.2008.
          Małe dzieci często histeryzują. To próba sił, kto ustąpi? Czasem nie wiemy, jak
          walczyć z dziecięcym krzykiem i płaczem. Jednak radzenie sobie z impulsami czy
          kontrolowaniem reakcji - to istotne umiejętności, które będą dziecku potrzebne
          w życiu. Dlatego warto wiedzieć, jak postępować z histeryzującym dzieckiem.

          Wychowanie dziecka Histeria u małego dziecka jest reakcją na frustracje. W ten
          sposób dąży do tego, by zaspokoić ważne dla siebie potrzeby. Mały człowiek nie
          potrafi jednak poradzić sobie z silnymi emocjami towarzyszącymi sytuacjom, kiedy
          coś nie idzie po jego myśli. Nam dorosłym trudno jest nieraz zrozumieć, dlaczego
          dziecko tak silnie protestuje, gdy nie dostanie batonika. Sprawa z pozoru
          banalna, a ekspresja złości bywa niewiarygodna, czy wręcz przerażająca. Tupanie,
          wrzask, pisk, agresja, rzucanie się na ziemię, krztuszenie się a nawet wymioty.
          Repertuar histerycznych reakcji jest dość szeroki. Dziecko całą swoją małą osobą
          wyraża niezadowolenie i chęć dostania tego, czego pragnie. Nie potrafi jeszcze
          kontrolować swoich impulsów, poczekać. Jeśli czegoś chce to tu i teraz. Natychmiast.
          Wielu rodziców, którzy mieli okazję zmierzyć się z histerią dziecka, czuje
          bezsilność, złość, zmęczenie i wstyd. Nie pomagają tłumaczenia, prośby,
          stanowcze przywołanie do porządku, ani groźby. Do tego dochodzi obawa, co ludzie
          pomyślą, szczególnie gdy dziecko histeryzuje w miejscach publicznych. Pojawia
          się obawa: jestem złą matką, nie radzę sobie przecież z własnym dzieckiem, skoro
          krzyczy jakby ktoś je ze skóry obdzierał a ja nie potrafię je uspokoić. Sytuacja
          nie jest godna pozazdroszczenia. Pojawia się myśl, aby ustąpić – to zrozumiałe.
          W końcu, co to szkodzi – niech ubierze się w różowe spodenki, zje lody, czy
          cokolwiek innego chce. Tylko niech będzie spokój. Niestety, tak postępując, w
          perspektywie czekają nas ciężkie chwile. Dziecko bowiem otrzymuje od nas jasny
          komunikat przyzwalający na takie zachowanie. Do tego ma poczucie poparte
          faktami, że histeria jest skuteczna.
          Na dziecięcą histerię warto spojrzeć jak na etap rozwoju. W życiu dziecka
          nadszedł czas nauczyć się panowania nad swoimi emocjami, impulsami,
          niezaspokojonymi potrzebami. Należy uczynić kolejny krok w kierunku opanowania
          niełatwej sztuki samokontroli, cierpliwości, wyrażania niezadowolenia czy złości
          w sposób akceptowany społecznie. Z tego powodu tak ważne jest, aby nie ustępować
          dziecku. Dawajmy sobie prawo do odmawiania dziecku, które musi się
          podporządkować. Oczywiście, trzeba się liczyć że maluch będzie niezadowolony, co
          więcej – będzie histeryzował. Natomiast ze strony rodzica nie będzie akceptacji
          histerii.
          Ba, jak sobie w takim razie radzić z histeryzującym malcem? Nie ma lepszej
          metody niż ignorowanie dziecka. Nawet do dorosłego, kiedy pojawiają się silne
          emocje, rzadko trafia racjonalna argumentacja. A co dopiero do dziecka, które ma
          inny tok myślenia i znacznie ograniczone możliwości samokontroli. Lepiej jest
          przeczekać, aż minie wzburzenie, aby mieć możliwość wyjaśnić sprawę. Bywają
          jednak sytuacje, kiedy nie warto roztrząsać konfliktowej sytuacji. Jeśli nie
          dostało tego, czego żądało, uspokoiło się, to już jest konstruktywne
          doświadczenie. Zawsze wyjaśnienie i tłumaczenia należy dostosować do wieku
          dziecka i jego możliwości pojmowania. Sprawdza się jednak ogólna zasada, aby
          krótko i jasno określić swoje stanowisko i przyczynę. Nikt nie lubi długich
          pouczeń, zawstydzania, czy upokarzania. „Jest późno, czas iść spać.” lepiej
          będzie odebrane niż: „Czy zawsze musisz robić problem z kładzeniem się spać, nie
          mam już siły do ciebie, ile można prosić. Uspokój się, przestań…”. Sprawdza się
          również odwołanie do zasad i rodzicielskiego autorytetu: „Jest czas na zabawę,
          jest czas na spanie. Mama już mówi, że czas do łóżka. Koniec zabawy.” Warto
          również dziecku pokazać konsekwencje jego zachowania. Jeśli będzie długo płakało
          i się nie ubierze, to będzie miało mniej czasu na placu zabaw. Mały człowiek
          stopniowo nabiera doświadczenia, dostrzega, że jego działania przynoszą
          określone skutki. To przynosi znacznie lepsze efekty wychowawcze niż karanie.
          Ważną kwestią jest, aby stanowczo reagować na nieodpowiednie zachowania,
          jednocześnie jednak nie wyrażać dezaprobaty dla dziecka. Lepiej powiedzieć: „Nie
          wolno tupać”, zamiast „Jesteś okropnym złośnikiem”. Nie odrzucamy przecież
          kochanego, choć nieznośnego w danym momencie szkraba. Chcemy się uporać z jego
          terroryzowaniem, krzykiem i wymuszaniem. Dlatego warto stanowczo wyrazić, że nie
          podoba nam się tupanie czy krzyk. Równocześnie jednak należy zaakceptować
          towarzyszące emocje jak złość, czy frustracje. Naturalne jest, że takie, a nie
          inne uczucia pojawiają się, gdy niemożliwe jest dostanie tego, czego się
          pragnie. Kluczowe jest, aby nauczyć się sobie z nimi radzić i wyrażać je w
          odpowiedni sposób.
          Nie jest łatwo przyglądać się jak ukochane dziecko rozpacza. Trudno nie reagować
          i spokojnie obserwować, jak się zapłakuje. Warto jednak wtedy pamiętać, że
          dziecku się nie dzieje żadna krzywda. To minie i niedługo nie będzie śladu po
          łzach. Zaś reakcja rodzica pociąga za sobą długofalowe skutki. Dlatego warto
          odpowiedzieć sobie na pytanie jaki cel przyświeca naszym rodzicielskim
          działaniom i czego chcemy nauczyć młodego człowieka.

          Co robić, gdy dziecko histeryzuje?
          Wychowanie

          *Ignorować, nawet gdy dzieje się to w miejscu publicznym.
          *Starać się zachować spokój. Cierpliwie poczekać, aż histeria minie.
          *Nie krzyczeć, nie tłumaczyć, nie błagać - to nie skutkuje.
          *Zaakceptować uczucia dziecka, ale stanowczo wyrazić brak aprobaty dla
          histerycznego zachowania.
          *Jasno wyrazić swoje oczekiwania: będziemy rozmawiać, jak się uspokoisz.
          Poczekać, aż się dziecko wyciszy i dopiero zacząć rozmawiać.
          *Wskazać inny sposób okazywania niezadowolenia.
          *Krótko, jasno i stanowczo określić swoje stanowisko w konfliktowej sprawie,
          nie prawić długich „kazań”.


          Joanna Rutkowska
          psycholog
          • mskaiq Re: reakcja matki na histerię dziecka 26.04.09, 07:21
            Kacha napisała:
            > W końcu, co to szkodzi – niech ubierze się w różowe spodenki, zje
            >lody, czy cokolwiek innego chce. Tylko niech będzie spokój.
            >Niestety, tak postępując, w perspektywie czekają nas ciężkie
            >chwile. Dziecko bowiem otrzymuje od nas jasny
            > komunikat przyzwalający na takie zachowanie. Do tego ma poczucie
            >poparte faktami, że histeria jest skuteczna.
            Ustepujac dziecku uczy sie dziecko ustepowania rowniez. Kiedy nie
            ustepujemy uczymy ze nie mozna ustapic. Takie dzialanie zwykle
            oznacza brak dialogu pomiedzy dzieckiem a rodzicami.
            Ustepujac dziecku pomagamy mu pozbyc sie negatywnych emocji, nie
            uczymy go wykorzystywania ich przeciwko nam. Dziecko nie histeryzuje
            aby wymusic ale dlatego ze nie potrafi sie pozbyc emocji. Dorosly
            czlowiek nie potrafi pozbyc emocji natychmiast rowniez, potrafia
            trwac one nawet pare dni.
            Negatywne emocje z ktorymi dorosly czlowiek nie potrafi sobie
            poradzic przynosza nerwice i depresje. To samo dzieje sie u dziecka.
            Dlaczego nie chcemy pomoc wlasnemu dziecku ? Czy dlatego ze sie
            boimy sie ze bedzie nas wykorzystywalo, ze bezwzglednie wykorzysta
            nasza slabosc ?
            Czy to znaczy ze nie mozna odmowic dziecku ? Mozna odmawiac dziecku
            ale najpierw trzeba tlumaczyc dlaczego to robimy.
            Jesli dziecko wie i rozumie dlaczego nie moze dostac tego czego chce
            wtedy unika sie histerii.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • Gość: palina22 Re: reakcja matki na histerię dziecka IP: 87.105.243.* 26.04.09, 11:37
              witam
              opowiem wam jak sie moj syn zachowuje
              rano nie pozwal mi sie ubrac jest ryk nikt go uspokoic nie daje rady
              uspokaja sie jak sie ubiore i biore go na rece,do wc tez wyjsc mi
              nie wolno chociasz mowie mu wczesniej ze musze wyjsc i zaraz wroce
              (tak mi ktos poradzil zawsze mu wczesniej mowie ze cos musze zrobic-
              nieraz dziala wiecrj nie dziala) jak zmywam jest ryk wycieranie nosa
              o moje spodnie jak gotuje to razem z nim lub jak spi,
              zjesc nie moge w spokoju bo on stwierdzil ze juz za dlugo i jest ryk
              siedze z nim na podlodze bawimy sie nagle cos mu sie uroi i rzuca
              klockam i autami sam nie wie czego chce i ryk na spacerze w wozku
              nie chce siedziec spacerowac za reke tez nie jest ryk jest tylko
              spokuj jak moze begadz zwykle na placu zabaw, ale kiedys musze
              zrobic zakupy lub cos zalatwic i nie moge go nikomu zostawic
              zwykle mamy takich histeri od 15 do 20 dziennie i co tu robic z
              takim smykiem?? ma 20 miesiecy
Pełna wersja