kto ma racje???

19.05.08, 09:31
kilka dni temu kiedy na dworze było bardzo ciepło-26 stopni i bezwietrznie spotkałam się ze znajomymi na spacerze. Moja dziesięcio miesięczna córka była ubrana w body krótki rękawek, spodenki cieniutkie ale długie i chustka na główce. Wczesniej miała jeszcze skarpetki ale stwierdziłam że to nie potrzebne. No i właśnie tu zaczął się konflitk z moją znajomą która stwierdziła że źle ubieram dziecko i pewnie jest jej zimno :))) Natomiast jej córka ( trzy i pół miesiąca) w ten dzień ubrana była w body długi rękaw, śpiochy ze stupkami + skarpetki i kombinezon pluszowy zapięty po szyje. Czy ona nie przesadza???? Dziecko moim zdaniem całe w potówkach ale ona twierdzi że to skaza białkowa i podaje jej Nan HA ale z tego co ja wiem to chyba nie jest mleko dla dzieci ze skazą!!!! Oczywiście nie poszła z nią do lekarza tylko sama tak wywnioskowała tak jak wcześniej przez miesiąc dawała dziecku dwie miarki mleka więcej żeby zagęścić mleko :))) Jak ją upomniałam to się nie odzywała. Mój mąż próbował wczoraj wyprowadzić jej męża z błędów jakie popełniają ale skończyło się na wielkiej obrazie. Dziwni ludzie tylko dziecka szkoda. Co sądzicie na ten temat??
    • aurita Re: kto ma racje??? 19.05.08, 14:33
      ze jestes bardzo mlodziutka i musi byc "na Twoim"?
      • monik_a_23 Re: kto ma racje??? 19.05.08, 15:22
        nie rozumiem o co Ci chodzi?
        Nie uważam że musi być na moim tylko naprawdę szkoda mi dziecka. Ja nie mam nikogo oprócz mojego męża i nikogo kto mógłby pomóc mi w wychwaniu mojej córki i zawsze miałam obawy że nie poradzę sobie dlatego jak mam jakiś problem lub czegoś nie jestem pewna to chętnie słucham rad czy od lekarza czy na forum. A jeśli chodzi o wiek to może i jestem młoda ale myślę że lepiej się zachowuje od wiekowo starszych- ta znajoma ma 35 lat.
        • mmala6 Re: kto ma racje??? 19.05.08, 16:22
          moim zdaniem miałaś rację z ubiorem dziecka.
        • aurita Re: kto ma racje??? 20.05.08, 00:13
          forum to akurat niezbyt dobre zrodlo zdobywania rzetelnych informacji.

          Opisujesz sytuacje nie do sprawdzenia: jak mozemy na forum sprawdzic jaka byla
          pogoda i jak sie czuly dzieci i czy byly przegrzane? Opisujesz sytuacje
          tendencyjnie, z Twojego punktu widzenia (to nie zarzut).
          Moje dziecko lazi quasi gole i jest zdrowe. Ja przy tej samej pogodzie jestem
          ubrana grubiej niz moje dziecko bo natychmiast bym sie przeziebila. Kazdy
          reaguje inaczej na temperature. Kto ma racje ja czy moje dziecko?

          A mlody wiek objawia sie zazwyczaj usilowaniem przekonania innych (i siebie)o
          tym ze ma sie racje. Stare baby takie jak ja poprostu wiedza ze maja racje (to
          oczywiscie zart).

          Nie wiem kto ma racje w tym przypadku ale osobiscie wpieniaja mnie zyczliwe rady...

    • makubata Re: kto ma racje??? 19.05.08, 18:39
      Również uważam że racja była po Twojej stronie. Z tego co piszesz Twoja znajoma
      jakaś kompletnie nieświadoma-zagęszczać mleko w ten sposób?? No i przegrzewanie
      dziecka...
    • netka6666 Re: kto ma racje??? 20.05.08, 10:57
      Ja jestem taką właśnie wiekową mamusią (36 lat) 11 m-cznego
      pierworodnego malucha. I nie dziwie się Twoim znajomym, że tak
      zareagowali. Pomijając kto ma rację, odczuli to jako brutalne
      wtrącanie się w ich życie i podkopywanie autorytetu rodzica. Nie
      wiem czy z racji mojego sędziwego wieku czy z charakteru ale
      pamietam, że takie życzliwe uwagi życzliwych cioć doprowadzały mnie
      do szaleństwa. Jedyna osobą, której rad słuchałam, była nasza
      starsza pani pediatra. Teraz, gdy widzę błędy popełniane w kwestii
      opieki nad noworodkiem przez moja bratową, nie wydzwaniam do niej,
      nie zwracam życzliwie uwagi. Gdy juz cos nie daje mi spokoju,
      podpowiadam jej "przez kwiatki", deliatnie, żeby spytała pediatre o
      to czy tamto, bo sama jestem ciekawa, czy tak powinno być. (Niby że
      mnie to tak nurtuje). I ten sposób działa. Przez to bratowa
      dowiedziała się, że mała ma zapalenie warg sromowych.
      • Gość: alotto Re: kto ma racje??? IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.08, 14:53
        Masz 100procentową rację Netko. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Nawet w
        najlepszej wierze.
        • monik_a_23 Re: kto ma racje??? 21.05.08, 09:06
          Dziękuje wszystkim za odpowiedzi. Mam prośbę, zamin ktoś napiszę że nie potrzebnie się wtrącałam niech przeczyta mój post jeszcze raz. Przecież to ta znajoma powiedziała mi że źle ubieram dziecko, że pewnie marznie. To że ja uważam że ona przegrzewa swoje zostawiłam dla siebie. Jedynie co to mój mąż dyskretnie powiedział znajomemu żeby powiedzieli o tym lekarzowi bo za kilka dni mieli szczepienie. A jeśli chodzi o sposób zagęszczania mleka to kiedyś sama zapytała mnie się jak ja to robie i chciała mi sprzedać swój wspaniały sposób i dlatego dlatego wtrąciłam swoją uwagę i dalej uważam że słusznie. Ja rozumiem że człowiek uczy się na błędach i niektórzy nie lubią wysłuchiwać rad ale jeśli chodzi o zdrowie i dobro dziecka to może lepiej samemu się zapytać kogoś on rade. No cóż, na szczęście bardzo rzadko widuje ową znajomą :) Pozdrawiam
          • woda-niegazowana Re: kto ma racje??? 21.05.08, 14:00
            Nie przejmuj się . Wg. mnie miałaś rację co do ubioru, a zwrócenie komuś uwagi w ważnej sprawie ( przegrzanie małego dziecka do takich należy) nie jest przestępstwem. Na ulicy trafia mnie jak mamusia idzie w bluzce na ramiączkach, a dziecko "okutane" po uszy. Potem takie mamusie latają po lekarzach bo dziecko ma słabą odporność . A niby skąd ma mieć tę odporność ????Do tych się nie wtrącam, ale tam gdzie pracuję jak widzę roznegliżowaną mamusię i dziecko ubrane na ful + rożek i kocyk do przykrycia pytam czy ona chciałaby spać w takich warunkach???
            Nie zawsze, ale często jest to krzywdzenie dziecka i z taktem, ale trzeba próbować zwrócić uwagę.
            Kwestię mleka pominę, bo to koszmar i nie ma co dyskutować.
            pozdrawiam i życzę dalej zdrowego podejścia do dzieci, które są ludźmi i też im jest gorąco :-D
    • m_laczynska Re: kto ma racje??? 25.05.08, 12:43
      a ja w ciepłe dni mam taki sam dylemat. moje dziecko w krótkim rękawku, w
      krótkich spodenkach, a inne okutane w grube koce. autentycznie zaglądałam do
      każdego wózka i dotykam karczku Mikołaja co 2 minuty (ciągle cieplutki). więc
      się zawsze zastanawiam kto ma racje - bo z reguły jednak większość. Bo aż trudno
      uwierzyć, że wszystkie mamy i babcie na moim osiedlu przegrzewają swoje
      dzieci/wnuki...ale chyba tak jest. bo po spacerze zero oznak przeziębienia...
      • woda-niegazowana Re: kto ma racje??? 25.05.08, 13:39
        Rozmawiałam kiedyś z panią trochę starszą niż moja mama. Śmiała się, ze kiedyś bet z piór był obowiązkowy do 3-go miesiąca życia, bez względu na porę roku. To dopiero był koszmar dla dzieci :-)))))
    • mamakangurzyca3 Re: kto ma racje??? 26.05.08, 13:59
      Wiesz,mam znajomą ma piątkę dzieci.Kiedyś do mnie przyszła,robiłam
      prawie kolacje,przygotowałam kanapki z chudą wędliną,nasze córki
      miały ponad roczek a ona rozpuściła kostkę rosołową w butelce ze
      smoczkiem i dała małej.To był dla mnie szok.Kiedy indziej wnet
      obraziła się na lekarza,bo po cięzko przebytym zapaleniu oskrzeli
      któryś raz z kolei wysłano ją do pulmologa z podejżeniem astmy
      oskrzelowej,jej mąż miał w dzieciństwie.Upierała się,że już
      wyzdrowiał bo nie ma ataków,a przecież z astmy się nie wyrasta,wiem
      bo mój brat ma,ona tylko z czasem może się uspokoić.Wiesz nie można
      narzucać komuś swojego zdania.Jak karmiłam piersią to usłyszałam od
      teściowej,że ona to by zrobiła grysiku na mleku,obraziła się bo
      powiedziałam że mleko krowie jest dla cieląt,nie dla dzieci.Lepiej
      przymknąć oko na pewne uwagi,kochamy swoje dzieciaczki i wiele
      rzeczy robimy instynktownie.Pewne zachowania wynosi się z
      domu,trudne do wykluczenia.Wiek Twojej znajomej nie ma nic do
      tego,starszy nie znaczy mądrzejszy:)Lepiej nie udowadniać swoich
      racji,nie warto strzępić język.Pozdrawiam:)
      • scher Re: kto ma racje??? 26.05.08, 14:08
        mamakangurzyca3 napisała:

        > Wiesz,mam znajomą ma piątkę dzieci. Kiedyś do mnie przyszła,
        > robiłam prawie kolacje,przygotowałam kanapki z chudą wędliną,nasze
        > córki miały ponad roczek a ona rozpuściła kostkę rosołową w
        > butelce ze smoczkiem i dała małej. To był dla mnie szok.

        Dziecko umarło od tego?
        • mamakangurzyca3 Re: kto ma racje??? 29.05.08, 12:28
          scher napisał:

          > mamakangurzyca3 napisała:
          >
          > > Wiesz,mam znajomą ma piątkę dzieci. Kiedyś do mnie przyszła,
          > > robiłam prawie kolacje,przygotowałam kanapki z chudą
          wędliną,nasze
          > > córki miały ponad roczek a ona rozpuściła kostkę rosołową w
          > > butelce ze smoczkiem i dała małej. To był dla mnie szok.
          >
          > Dziecko umarło od tego?
          >
          Wiesz,to był tylko przykład.Jej córcia teraz chodzi do pierwszej
          klasy i czuje się świetnie,dałam tylko przykład,że to co my uważamy
          za niedopuszczalne,szkodliwe i złe dla innych jest normą.Miałam
          nianię którą złapałam na tym,że na śniadanie mojemu 1,5 rocznemu
          synkowi robiła gorący kubek."Nie umarł od tego",ale poprosiłam żeby
          tego nie robiła i starałam się robic śniadanie przed wyjściem do
          pracy.
      • woda-niegazowana Re: kto ma racje??? 26.05.08, 19:43
        Źle zrozumiałaś, albo ja niedokładnie napisałam. Ona mówiła to ze śmiechem,
        spacerując z NORMALNIE ubranym wnuczkiem. Bardziej chodziło mi o to, że czasy
        sie zmieniają i podejście do dzieci też.

        Nie noś na prostkę, bo będzie miało wytrzeszcz :-))))))

        Nie obcinaj włosów do roczku, bo rozum obetniesz :-))))

        pozdrawiam :-D
        Nie wieszaj na dworze pieluch na noc bo latawica będzie :-))))
        • m_laczynska Re: kto ma racje??? 26.05.08, 22:50
          hehe a mi babcia powiedziała, że moje mleko małemu nie smakuje, bo herbaty nie
          słodzę. Też śmiesznie. A z tym mlekiem dla cieląt to się ubawiłam...
Pełna wersja