Gość: Ayelet
IP: *.centertel.pl
31.05.08, 12:16
Dzień dobry,
moje dziecko miało pecha i jedna z jego wychowawczyń w przedszkolu
ma kiepski do niego stosunek.
Jakiś czas temu pisałam, że syn zapytał panią podczas rysowania czy
ładnie narysował, pani powiedziała, że nieładnie i zapytała dzieci
czy narysował ładnie czy nie, dzieci zaczęły krzyczeć, że nieładnie,
a pani tak go z tym zostawiła.No i mieliśmy w domu budzenie się w
nocy z płaczem itp.
Teraz znowu była sprawa kolejna. Jeden z kolegów popchnął syna i
nasz syn wylądował okiem na głowie drugiego chłopca. Pani ukarała
syna wyzywając go przy okazji od łobuzów, który bije innych. Jak syn
powiedział pani, że został popchnięty pani powiedziała mu,że
jest "jak jajko bez kury", inne dzieci się zaczęły śmiać. Nasze
dziecko w wyniku popchnięcia miało podbite oko, z podbitym, bolącym
okiem odbywało karę za coś czego nie zrobiło.
Następnego dnia poszliśmy do pani zapytać za co ukarała dziecko,
pani powiedziała, że nie będziez nami rozmawiać, poprosiliśmy, że
może w innym dogodnym terminie, pani rzekła, że nie będziez nami
rozmawiać, bo nie ma o czym. Potem głośno zaczęła się z nas
wyśmiewać, że chcemy specjalnego traktowania.Na koniec odwróciła się
bez słowa i sobie poszła.
Martwią nas bardzo 2 rzeczy:
-Jedna to kwestia, że pani usiłuje w gronie dzieci ośmieszać naszego
syna,
-Druga, że zupełnie nie reaguje na guzy, zranienia naszego syna. Do
tej pory były niegroźne ale co jeśli będzie poważniejsza sytuacja a
ona znów dziecko zlekceważy?
Jak taka sytuacja może wpłynąć na psychikę naszego dziecka? Co mówić
dziecku jak pyta dlaczego pani go nie słucha, jak coś do niej mówi
to się od niego odwraca? Jak go wzmocnić w kontakcie z tą panią?
Drugą wychowawczynię uwielbia a tej się boi. Jak jest ta druga pani
dziecko się rwie do przedszkola jak jest ta pani dziecko płacze, że
nie chce iść, bo znów będzie karane.