optymist1
04.06.08, 14:09
chłopcy maja 8 miesięcy i o dziwo, kiedy byli mniejsi, córka była
delikatniejsza, moze wynikało to z tego, ze nie byli mobilni i kumaci ;-) i po
prostu mniej sie nimi interesowała i nie bawiła sie z nimi,
teraz, momentami jest czuła i troskliwa a za chwile chwyta za głowe i szarpie,
albo ciagnie za noge, rekę, przyciska z całej siły rączki do podłogi, o
zabieraniu zabawek juz nie wspomnę ....
tłumaczę, tłumacze i tłumaczę, oczywiscie pilnuję, ale czasmi brakuje mi par
oczu, przewijam jednego a drugiemu ona cos robi :-(
staram sie podkreslać, ze braciszki ją kochają i ufają jej, ze nie moze im
robic krzywdy bo przeciez tez ich kocha, ze w naszym domu, nikt nikomu nie
robi krzywdy itd. , stosuje kary, np. stanie w kącie, zakaz oglądania wieczorynki,
dzisiaj w akcie desperacji powiedziałąm, ze jesli raz zrobi któremus krzywdę,
do konca dnia nie bedzie sie mogła z nimi bawic, bedzie musiała bawic sie w
innym pokoju, to chyba nie jest najlepszy pomysł, szczególnie na dłuższą metę :-(
czuje sie juz bezradna i mam wrażenie, ze ona to robi z przekory albo zeby
sprawdzic co sie stanie, kilka razy zademonstrowałam jej na jej włsanej skórze
jak nieprzyjemne jest klepanie po głowie (oczywiscie tak, zeby jej to nie
bolał, ale zeby było niefajne), wszystko bez skutku, jest coraz gorze,
POMOCY , moze ktos ma podobne doswiadczenia, moze Pani ekspert coś doradzi ?