Dwulatek bije, gryzie, krzyczy...

IP: *.gprs.plus.pl 09.07.08, 15:06
Wiem, że bunt dwulatka jest naturalnym etapem rozwoju, ale
zachowanie mojego dziecka bardzo mnie niepokoji.
Synek jest agresywny w stosunku do dzieci.Na placu zabaw gryzie
dzieci np. ostatnio ugryzł dziewczynkę w raczkę tylko dlatego, że
podeszła do jego wózka i poprosiła mnie o jego zabawkę; na
zjeżdżalni uważa, że może tylko on zjeżdzać, kiedy pojawi się ktoś
inny od razu bije, krzyczy i gryzie; kiedy ktoś próbuje wyrwać mu
zabawkę broniąc się zachowuje się tak samo; ostatnio zabrał
dziewczynce piłeczkę, ona mu ją odebrała, to z żalu i złości najadł
się piasku (pełną buzię)- to tylko takie przykłady zachowania z
piaskownicy.Czasami jak ktoś mu zabierze zabawkę, albo coś dzieje
się nie po jego myśli potrafi ugryźć się bardzo mocno w rączkę.
Kiedy jest zazdrosny atakuje również.
Synek atakuje ostatnio również osoby dorosłe.Np. kiedy ktoś z nami
chce wsiąść do windy potrafi uderzyć, kiedy ktoś za blisko do niego
podejdzie na ulicy lub w sklepie zachowuje się tak samo.Kiedy ktoś
nas odwiedza podchodzi i bije lub próbuje ugryźć.
Czasami również zdarza mu uderzyć mnie lub męża.Wydaje mi się, ze w
ten sposób wyładowuje złość lub żal np. kiedy coś mu nie wychodzi z
zabawką, kiedy włączę inną bajkę niż by chciał.
Kiedy jedziemy w windzie i ktoś inny wsiądzie wtedy krzyczy,
mówi "nie, nie, nie", uważa, że tylko on, mama i tata mogą
jechać.Krzyczy też kiedy jestem w małym sklepiku i wchodzi ktoś inny
a on zostaje przed wejściem (tak, że go widzę).
Moje ciągłe tłumaczenia nie wiele pomagają.Co robić, czasami brakuje
już mi sił? A może takie zachowanie jest oznaką zaburzeń?Już sama
nie wiem:(
Bardzo proszę o radę.
    • ewa.ulrich-zaleska Re: Dwulatek bije, gryzie, krzyczy... 11.07.08, 18:53
      Witam
      Rzeczywiście synek reaguje dość mocno. Zastanawiam się w jaki sposób
      reaguje pani w tego typu sytuacjach – jak najczęściej kończą się
      tego typu ataki. Czy synek sam się uspokaja, czy uspokaja go pani –
      proszę napisać coś więcej. I oczywiście czy w Państwa życiu
      rodzinnym nie nastąpiła ostatnio jakaś zmiana?
      Dzieci w tym wieku nie radzą sobie jeszcze ze swoimi emocjami i stąd
      takie ataki. Warto w taki okresie ograniczyć zakazy i postarać się
      nagrodami wpływać na zmianę zachowania dziecka. Pomocna jest również
      konsekwencja w działaniu i nie nagradzanie tych zachowań których nie
      akceptujemy.
      Czekam na odpowiedz – postaram się wtedy bardziej szczegółowo
      odpowiedzieć na Pani pytanie.
      Pozdrawiam
      E U-Z
      • Gość: pu Re: Dwulatek bije, gryzie, krzyczy... IP: *.gprs.plus.pl 13.07.08, 16:44
        Dziękuję bardzo za odpowiedź.
        Wcześniej, kiedy pojawiały się tego typu ataki, tłumaczyłam, że nie
        wolno bić/gryźć/ciągnąć za włosy, ponieważ to boli, jak by się czuł
        kiedy by ktoś go uderzył/ugryzł pociagnął za włosy, czy by go
        bolało, po czym wracaliśmy do zabawy.Od tygodnia reaguję trochę
        inaczej (ponieważ nie było efektów), kiedy przychodzimy na plac
        zabaw, zanim zacznie się bawić, ostrzegam, mówię, że w przypadku
        niepożądanych zachowań, będziemy musieli iść z placu zabaw i nie
        pójdziemy do jego ulubionego sklepu z zabawkami,a w przypadku kiedy
        będzie grzeczny dostanie jajo (czyli kinderniespodziankę) i
        pójdziemy do sklepu.Kiedy coś próbuje zrobić ostrzegam, że pójdziemy
        do domu, kiedy sytuacja się powtarza, zabieram go tłumacząc dlaczego
        idziemy do domu, mówię mu przy tym, że bardzo go kocham, jest fajnym
        i kochanym chłopcem, ale nie wolno się tak zachowywać. Osobę
        zaatakowaną przeprasza.Staram się też zawsze wskazać na to co zrobił
        dobrze, że np. w danym momencie ładnie się bawił.Kiedy wracamy wie
        dlaczego idziemy do domu, bo sam mówi, że zrobił "kujkę".
        Kiedy mnie lub męża uderzy, wcześniej tłumaczyliśmy, że nie wolno
        być, że to boli, teraz kiedy uderzy idzie na chwilę do swojego
        łożeczka (ponieważ z innych miejsc ucieka) i tłumaczę mu, że np.
        jeśli chce zwrócić naszą uwagę może przyjść do nas i się mocno
        przytulić (pokazuję mu jak mocno), lub powiedzić mamo/tato
        proszę.Kiedy wychodzi z łożeczka przeprasza nas, czasami kiedy jest
        w łożeczku, sam krzyczy przepraszam.
        Kiedy atakuje osoby dorosłe np. dziś lekko uderzył pana przy
        fontannie spytałam czy chcał zaczepić pana, odpowiedział, że tak,
        powiedziałam, że lepiej z panem zrobić cześć i zrobił z panem cześć.
        Kiedy ktoś przechodzi blisko i uderzy wtedy mówię, że nie wolno być
        i mówię, że jeśli taka sytuacja się powtórzy wrócimy do domu.
        Zauważyłam, że na placu zabaw lepiej się bawi kiedy jest mniej
        dzieci, dlatego teraz chodzimy wcześniej na plac zabaw.Kiedy jest
        dużo dzieci wszyscy biegają, krzyczą częściej traci
        kontrolę.Zastanawiam się czy nie ma zaburzeń integracji
        sensorycznej.Synek miał dystrofię wewnątrzmaciczną, był
        rehabilitowany vojtą i bobathem od 3 miesiąca życia do prawie
        roku.Miał w skrócie asymetrię i wzmożone napięcie mięśniowe.
        W życiu naszej rodziny rzeczwiście dość często następują zmiany
        miejsca zamieszkania.Ze względu na pracę męża mieszkamy już w piątym
        miejscu (od chwili urodzin synka).Trzy miesiące temu synek był w
        szpitalu, od tego momentu nie chce jeździć autobusami.Ataki te
        ostatnio też się nasiliły, kiedy tydzień spędziliśmy u babci
        (dziadkowie zarówno jedni i drudzy mieszkaja daleko).
        Ja poświęcam cały swój czas synkowi (jestem na urlopie
        wychowawczym), karmię go jeszcze piersią.
        Mam nadzieję, że mój opis pozwoli lepiej ocenić sytuację.
        Będę wdzięczna za odpowiedź.
        Serdecznie pozdrawiam.
    • mskaiq Re: Dwulatek bije, gryzie, krzyczy... 12.07.08, 13:00
      To strach, zal i zlosc. Te emocje dominuja u niego i one sie
      rozwijaja, zanika milosc. Dlatego boi kiedy jest ktos zbyt blisko,
      chce wziac jego zabawke, czy probuje zjezdzac ze zjezdzalni.
      Obok strachu pojawia sie tez zal, kiedy mu ktos zabierze cos albo
      nie dostanie tego czego chce. Zal zwykle objawia sie atakiem na
      siebie, dlatego gryzie siebie.
      Jedynym sposobem jest przekazywanie mu jak najwiecej milosci. Milosc
      wypiera strach zal i zlosc.
      Kiedy pojawia sie agresywnosc staraj sie przytulic go, uspokoic,
      pozbawic go strachu, zalu lub zlosci.
      Nieustannie probuj przekazywac mu jak najwiecej milosci. Dziecko
      moze nie chciec twojego przytulenia i atakowac kiedy probujesz to
      robic. Oznacza to ze dominuje w nim negatywnosc i ze kazda proba
      przekazania dziecku milosci jest torpedowana przez strach, zlosc
      albo zal.
      Jesli tak bedzie sie dzialo porozmawiaj z psychologiem, bardzo
      czesto stosuje sie metode holdingu aby oslabic negatywne uczucia i
      wprowadzic na ich miejsce milosc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • nika_6 Re: Dwulatek bije, gryzie, krzyczy... 13.07.08, 10:07
        mam ten sam problem z moim synkiem...jego zachowanie doprowadza mnie do obsesji
        zasiegnelam rady specjalisty i ... polecila zastosowac wlasnie metode holdingu
        ale ja nie umiem sie przelamac...zeby ja stosowac 22 lipca mam wizyte koleja u
        psychiatry bede prosila o inna metode pracy z nim...moze ktos poleci mi cos
        innego inna metode
        • mskaiq Re: Dwulatek bije, gryzie, krzyczy... 13.07.08, 11:28
          Jedyna metoda jest milosc, kiedy pojawia sie w dziecku wypiera ona
          zlosc, zal, strach i agresje. Im, wiecej bedziesz przekazywala
          milosci dziecku tym mniej bedzie w nim strachu, zalu, zlosci czy
          agresji.
          Nie ma innej metody tylko milosc daje takie mozliwosci, musi ona
          zastapic negatywne emocje.
          Nie nalezy rowniez utozsamiac dziecka z jego negatywnymi emocjami,
          to one wywoluja w dziecku agresje, zlosc, placz, nienawisc, dziecko
          ich nie chce ale nie potrafi sobie z nimi poradzic i dlatego jest
          nieznosne.
          Serdeczne pozdrowienia.
Pełna wersja