Nieśmiałość u trzylatka

09.07.08, 20:20
Witam wszystkich!
Mój trzyletni synek jest bardzo żywym dzieckiem. W domu jest bardzo rozgadany,
ale w obecności obcych nagle milknie: nie mówi nic lub mówi szeptem.
Najgorzej sytuacja wygląda na placu zabaw. Moje dziecko nie wejdzie na
ślizgawkę, kiedy jest na niej inne dziecko, nie będzie się samo bawić w
piaskownicy, jeżeli ja nie będę siedziała obok niego. Naprawdę nie wiem już
jak mam postępować, ponieważ mam wrażenie, że jest coraz gorzej. Starałam się
nie naciskać go i do niczego nie zmuszać, ale tak naprawdę jestem już tym
zmęczona i wiem , że nie poradzę sobie sama.
    • magda762 Re: Nieśmiałość u trzylatka 11.07.08, 08:11
      Witaj.
      Mam identyczny problem, też mam synka, we wrześniu skończy 3 latka.
      Też boi się innych dzieci, zwłaszcza obcych i "głośny". Też nie chce
      iść na plac zabaw, gdy są na nim inne dzieci. Gdy odwiedzają nas w
      domu inne dzieci od razu do mnie na rękę. Pozwala się bawić swoimi
      zabawkami, ale mam wrazenie, że zrobi wszystko, żeby dzieciaki nie
      odzywały się do Niego. Widzę, że jest zainteresowany dziećmi,
      przygląda im się, ale na tym się kończy.
      Również nie naciskam, ale od września idzie do przedszkola i troszkę
      się tego boję. Chciałabym, żeby dobrze się tam czuł, ale intuicyjnie
      czuję, że nie będzie tam szczęśliwy.
      Podobnie jak Ty, nie wiem jak pomóc synkowi. Wiem, że przyczyna leży
      w zbyt rzadkich kontaktach z innymi dziećmi. Ale Michał nigdy nie
      wykazywał jakiejś wielkiej chęci na te kontakty. Zawsze powtarza, że
      najlepiej to jest w domku z mamusią i tatusiem. Ok, zawsze miło
      usłyszeć takie coś:-) ale nie o to chodzi.
      Tak więc jesteśmy w podobnej sytuacji i obie czekamy na jakieś rady:-
      )
      Pozdrawiam Magda
      • najlepszy.wojtek1 Re: Nieśmiałość u trzylatka 12.07.08, 21:12
        Witaj Magdo!
        Kiedy czytałam Twój list, to tak jakbyś opisywała zachowanie mojego synka. On
        również pozwala bawić się swoimi zabawkami i boi się szczególnie dzieci
        głośnych, rozbieganych i tych które bez żadnego zażenowania podchodzą do niego i
        chcą się z nim przywitać. Też tak jak Ty boje się września, kiedy to mój synek
        pójdzie do przedszkola. Nie jestem pewna, czy posyłanie go tam ma jakiś sens,
        czy nie będzie jeszcze gorzej?
        • magda762 Re: Nieśmiałość u trzylatka 14.07.08, 08:19
          Witaj Wojtku:-)
          Rzeczywiście podobne te nasze dzieciaki. Wiesz, ja sobie wymyśliłam
          następujący plan związany z przedszkolem: Michał będzie chodził do
          przedszkola, nawet gdyby miał tam być gościem wyjątkowym:-) Tzn. 2-3
          razy w tygodniu po 2-3 godz z dwóch powodów: do grupy 4-latków za
          rok już niestety się nie dostanie (problem z zbyt małą ilościa
          przedszkoli) a po drugie nie ma innego wyjścia. Musi się jakoś
          przyzwyczaić. Wiem, że będzie to długi i bolesny proces, ale chyba
          nieunikniony. Wiem tylko tyle, że dam Mu tyle czasu ile to będzie
          konieczne.
          Ostatnio rozmawiałam z koleżanką, której córka to wypisz, wymaluj
          nasze pociechy. Proces przyzwyczajania się trwał ok. 6 m-cy. Niby
          OK, nie płakała jakoś specjalnie, ale zawsze na uboczu. Nie bardzo
          chciała się bawić w grupie, ewentualnie z jedną koleżanką (raczej
          cichą:-) Teraz jest w grupie 4 latków i jest "prawie" dobrze.
          Myślę, że będzie dobrze. Jakoś tak dziesiaj jestem optymistycznie
          nastawiona. A poza tym, to często mam tak, że jak jest jakiś problem
          to ja przeżywam go za bardzo. A życie i tak wszystko weryfikuje.
          Pozdrawiam
          • najlepszy.wojtek1 Re: Nieśmiałość u trzylatka 14.07.08, 10:12
            Cześć Magda!
            Ja też postanowiłam zrobić wszystko, by jednak moje dziecko zaakceptowało
            przedszkole. Jeżeli będzie trzeba, to przez kilka dni (a może jeszcze dłużej)
            będę tam chodziła i przebywała razem z nim. Mój synek potrzebuje po prostu
            trochę więcej czasu na oswojenie się z nową sytuacją i nowymi osobami niż inni.
            Miałam tego doskonały przykład dwa dni temu. Byliśmy na urodzinach jego
            ciotecznej siedmioletniej siostry. W pierwszym dniu nasza pociecha nie
            odstępowała nas na krok. Natomiast na drugi dzień, kiedy spotkał te same dzieci
            i tych samych dorosłych zachowywał się zupełnie inaczej. Wprawdzie nie bawił się
            jeszcze z dziećmi, ale nie trzymał się już mojej spódnicy i bawił się na
            podwórku swoimi zabawkami. Myślę więc, że we wrześniu będzie wszystko dobrze,
            tylko musimy uzbroić się w cierpliwość i zbytnio nie naciskać.
    • ewa.ulrich-zaleska Re: Nieśmiałość u trzylatka 16.07.08, 23:18
      Witam
      W takich sytuacjach dzieci potrzebują wsparcia ze strony dorosłych.
      Nie wszystkie 3 latki doceniają uroki zabawy z innym dziećmi – maja
      jeszcze na to czas. Jak i również na to by poznać zasady panujące w
      kontaktach z dziećmi. Nie należy ich wtedy naciskać i zmuszać tylko
      pokazywać i tłumaczyć to co dzieje się w około.
      Jeśli synek potrzebuje waszego wsparcia to należy mu je dać i dać mu
      jeszcze troszkę czasu. Warto również w trudnych sytuacjach np. gdy
      na ślizgawce pojawia się więcej dzieci pokazać mu w jaki sposób ma w
      takiej sytuacji się zachować. W ten sposób uczymy dziecko jak ma
      sobie radzić. Dodatkowo poczucie własnej wartości budujemy u
      dzieciach chwaląc je, nagradzając, udzielając tylko niezbędnej
      pomocy, wspierając samodzielność i dając szanse na eksperymentowanie.
      Dzieci również obserwują nasze relacje z innymi ludźmi i to jak my
      rodzice dajemy sobie rade w różnych sytuacjach i stąd czerpią wzorce
      zachowań. Warto więc swoją postawą i zachowaniem zachęcać je do
      kontaktów z innymi i podejmowania się nowych zadań.

      Jeśli chodzi o przedszkole to nie każdy 3 latek jest gotowy na to by
      zostać przedszkolakiem. Macie jeszcze jednak troszkę czasu by nad
      tym popracować.
      Proszę zerknąć na ten artykuł ( na naszej stronie jest wiele
      artykułów dotyczących przedszkola)
      www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79346,2246511.html
      Ważne jest również nastawienie i podejście rodzica do przedszkola.
      Jeśli rodzic się obawia się rozstania i tego jak sobie maluch
      poradzi w nowej roli przekazuje ten lęk dziecku. Warto więc
      popracować również nad własnym nastawienie.
      Jeśli mogę jeszcze w czymś pomóc proszę dać znać.
      Pozdrawiam
      E U-Z
      • mloda121 Re: Nieśmiałość u trzylatka 17.07.08, 10:13
        Pani Ewo, mam podobny problem, ale wydaje mi się, że korzenie
        tej "niesmiałości" mojego dziecka tkwią głębiej. On nie che iść do
        dzieci na placu zabaw beze mnie lub bez męża, ponieważ jak mi się
        wydaje, panicznie boi się stracenia z oczu któregoś z rodziców.
        Nawet w domu pełnym innych domowników, jak mnie przez chwilę nie
        widzi, odrywa się od zabawy z krzykiem "mama" i zaczyna mnie szukać.
        Ma prawie 2 lata i to uzależnienie od ciągłego bycia w obecności
        któregoś z rodziców jest męczące dla niego i dla nas i wydaje mi
        się, że dziecko bardzo to przeżywa emocjonalnie, z resztą panicznie
        płacze jak wychodzę nawet na chwilę. Tłumaczenie co robię, po co i
        kiedy wrócę nie działa. Co robić?
      • najlepszy.wojtek1 Re: Nieśmiałość u trzylatka 22.07.08, 17:53
        Witam Pani Ewo!
        Bardzo dziękuję za udzielone rady. Zajrzę również na podaną stronę i skorzystam ze wskazówek, które sie tam znajdują.
        Pozdrawiam, wdzięczna mama trzylatka.
Pełna wersja