rask
11.08.08, 19:37
Mój synek ( nasz synek ) Kacper 4,p roku, dostał pieniadze od babci
i zażyczył sobie w prezencie , różowego kucyka Pony, taka zabawka (
róóóóóóóóżowa), w kopmplecie grzebyk do czesania kucyka ( sic ). Ja
się nie przejmuję, bo chyba nie ma czym??? Ma sporo zabawek, typowo
chłopięcych, ale od czasu do czasu bawi się maskotkami, przykład
wczorajszy, wszelkie pluszaki "uspił", był "zakaz wchodzenia do
pokoju bio zwierzatka śpią".
zastanawiam się czy zakazywać Kacprowi zabaw "dziewczęcymi "
zabawkami, ja uważam, że nic złego sie nie dzieje, staram się nie
wtłaczać go w tory, typowo męskich zabawek i typowi dziewczęcych,
chociaz reakcja Panio, która sprzedawała nam zabawkę w sklepie była
ciekawa, za wszelka cenę chciała przekonć Kacpra, że zabawka jest
tylko dla dziewczynek, na co synek odpowiedział, że przecież
dziewczynki w przedszkolu tez się bawia samochodami.
Jak piostepować?? Ma brata młodszego o 2 lata ( od miłości do
nienawiści częto krok i chwila ).