pomocy!dramat z wyjściem do przedszkola:(

05.09.08, 10:12
witam!
mam problem z moim 3,5 letnim synkiem tomkiem. od 1 września chodzi
do przedszkola i codziennie rano jest dramat:(
zacznę od tego że dzielnie wstaje rano i zaczyna kąbinować sobie
tysiąc zajęć, to kanapkę to układankę to jakąś zabawę itd.
a gdy nadchodzi godzina "zero" czyli wyjście z domu zaczyna
rozpaczliwie płakać, rzucać się, bić mnie itd.wspomnę że zawsze był
grzecznym dzieckiem i nigdy takich sytuacji nie miałam.
po prostu już nie daję sobie z nim rady.
natomiast gdy już jakimś cudem dotrzemy do przedszkola, wchodzi
jeszcze ze strasznym wrzaskiem. a później się uspakaja i jest
cudownym dzieckiem (jak mówi jego pani).
z przedszkola odbieram go przeszczęśliwego, opowiada co się działo
co robił i jak było fajnie i oczywiście obiecuje że jutro nie będzie
płakał!
trwa to cały tydzień i poprostu ja już zaczynam mieć wątpliwości czy
to ma w ogóle jakiś sens.
jest to dla mnie dramatyczne przeżycie i już nie raz jak go
zostawiałam sama płakałam(oczywiście nie przy nim)
czy to się kiedyś skończy???
proszę o jakąś radę!!!
z góry dziękuję i pozdrawiam, kasia.
    • aniamorsa Re: pomocy!dramat z wyjściem do przedszkola:( 05.09.08, 10:37
      Ten okres trzeba po prostu "przeczekać". Mój synek też zaczął
      chodzić od września (co prawda do złobka wiec jest młodszy) i
      jeszcze do wczoraj było ciężko,ale już dziś rano "histerii " nie
      było. Zobaczysz że za tydzień-dwa mały przestanie płakać przed
      pójściem. Panie ze żłobka i z przedszkola obok mówią że u dziecka
      okres adaptacji może trwac do miesiaca, a to dopiero jeden tydzień.
      Będzie dobrze :)
      • ania19771 Re: pomocy!dramat z wyjściem do przedszkola:( 05.09.08, 11:13
        to co sie u Was rano dzieje to jest całkiem normalną sytuacją-masa rodziców to
        przechodzi i mimo ze serce sie kroi trzeba to przetrwac ale to minie
        Njawazniejsze ze za drzwiami -wsród dzieci i Pań nie ma płaczu
        Będzie dobrze to dopiero 5dni :-)))
        • ruta.dl Re: pomocy!dramat z wyjściem do przedszkola:( 05.09.08, 13:18
          to chyba nie jest normalna sytuacja.
          moze zamiast pisac na forum trzeba porozmawiac z dzieckiem? 2,5
          latek juz sporo rozumie, moze powie co sie dzieje. Moze np lubi
          swoje zabawki i nie chce sie z nimi rozstac? To niech sobie cos
          wezmie ze soba!
          moja mala tez chodzi od 1 wrzesnia, ale dobrze wiedziala gdzie idzie
          i po co, naszykowla sobie dzien wczesniej ubranko, wybrala pluszaka
          ktorego moze ze soba zabrac. Rano wstala i jeszcze mnie popedzala ze
          sie spoznimy.
          • krossa1 Re: pomocy!dramat z wyjściem do przedszkola:( 05.09.08, 15:47
            tomek nie ma swojej ulubionej zabawki, jedyny problem jaki jest to
            jak sądzę rozstanie ze mną:(
            a co do rozmawiania z nim to codziennie z nim dyskutuję na ten temat
            i codziennie słyszę że jutro już nie będzie płakał, bo przecież mama
            po niego przyjdzie, a płacze dlatego że tęskni:(

    • ewa.ulrich-zaleska Re: pomocy!dramat z wyjściem do przedszkola:( 06.09.08, 17:21
      Witam
      Jeśli w przedszkolu jest wszystko OK. i mały szybko się uspokaja to
      znaczy, że za jakiś czas nauczy się radzić sobie również z
      rozstaniami. Ta to potrzeba czasu – tydzień to bardzo mało.
      Spróbujcie przed przedszkolem rano np. nakarmić gołębie lub zrobić
      coś co mały lubi i dopiero po tym udać się do przedszkola. Nie znam
      dziecka dlatego trudno mi podać jakiś konkretny przykład. To powinno
      ułatwić wyjścia z domu.
      Okres adaptacji trwa nawet do 3 miesięcy i jeśli nie zauważymy
      niepokojących zmian w zachowaniu dziecka niestety ten okres należy
      przetrwać.
      Proszę napisać jak potoczą się dalej wasze przedszkolne losy…
      Pozdrawiam
      E U-Z
      • krossa1 Re: pomocy!dramat z wyjściem do przedszkola:( 08.09.08, 08:39
        witam!
        dziękuję wszystkim za wsparcie.
        dziś wydarzyło się coś niesamowitego tomek poszedł do przedszkola
        bez ani jednej łezki, minę miał co prawda okropną i myślałam że
        zaraz będzie awantura, ale udało się!!!


        boję się co prawda jutra, ale pierwsze koty za płoty!!!
        jeszcze raz serdecznie dziękuję i pozdrawiam!!!
        • ania19771 Re: pomocy!dramat z wyjściem do przedszkola:( 08.09.08, 14:10
          no widzisz ...Super!!!
          Taka mała rzecz a jak cieszy-zwłaszcza nas rodziców
          Jeszcze nie raz dojdzie do tego ze Tomuś może Ci popłakiwac ale i tak wielki z
          niego ZUCH
          Pozdrowienia
Pełna wersja