18 m. i napady złości

09.09.08, 18:19
Witam, chciałam zasiegnąć porady na tema t zachowania naszego dziecka. Jest od
urodzenia bardzo energiczny, odważny i bardzo manifestuje swoje
niezadowolenie. Ostatnio zrobił się bardzo "niedobry", potrafi, jesli czegoś
zabronię kilkanaście minut okropnie krzyczeć i nie można z nim nawiązać
kontaktu. Jest kochanym dzieckiem , a ja nie chcę zrobic mu krzywdy. Staram
sie nie reagować na złości ale czasem histerie osiągają wysoki pułap...Proszę
o rade,co powinniśmy zrobić i gdzie szukać porady? Dziekuję za odpowiedź
    • Gość: ewelinaz Re: 18 m. i napady złości IP: *.range86-132.btcentralplus.com 21.10.08, 09:44
      witam, mam ten sam problem, moja 20 miesieczna corka, dostaje
      histerii gdy czegos nie dostanie lub czekos sie jej zabroni. glosno
      krzyczy, bije wszystkich, rzuca zabawkami. problem staje sie coraz
      wiekszy. nie potrafie tego opanowac.rowniez prosze o porade w tej
      sprawie....dodam jeszcze iz ostatnio lecac z mala samolotem
      probowalam przypiac ja pasami do siebie a ona zrobila mi "awanture",
      zaczela bic mnie pluc i krzyczec przy wszystkich....bylo to troche
      wstydliwe dla mnie
      • izabeladrozd Re: 18 m. i napady złości 10.11.08, 14:10
        hej nie jestem ekspertem ale na przykladzie mojej corki obraz dokladny co u was
        niestety trzeba byc bardzo rygorystycznie konsekwentnym to wazne kiedys malo mi
        nie wpadla po samochod mieszkam w angli i tu dostepne sa szelki do kontroli
        dziecka na spacerze i ja mialam takie szelki ale z nich nie kozystalam do czasu
        tego zdazenia wtedy szlismy do domu 30 minut a normalnie ide 10 i prowadzilam ja
        na tych szelkach zachwywala sie jak dziki kon na uwiezi ale poprostu mialam dosc
        jej uciekania i strchu o nia od tamtej pory tylko wspomnialam przed wyjsciem z
        domu ze jak mi ucieknie idzie w szelkach i wkladalm je do torebki zeby widziala
        i to dzialalo a w samolocie tez cyrk ale niestety z obslogi czekali az ja
        przypne i dopiero wystartowali bylam taka zla bo stal obok mojego fotela i
        czekal az ja przypne a co do bicia to trzeba dziecko przytrzymac zeby nie moglo
        udezyc ale nie szarpac az sie uspokoi teraz na 5 lat nadal czsem sie obraza o
        glupstwo i wyjdzie trzasnie drzwiami ale coraz zadziej jej sie to zdaza to jest
        poprostu silny charakter a moja rada jesli dziecko chce np. czekolade to ja nie
        mowie nie tylko mowie ze po obiedzie bo jak powiem ze nie od razu to nerwy a
        kkiedy slyszy dostaniesz po obiedzie a nie odrazu nie to latwiej jest nie
        doposcic o chister pozdrawiam
Pełna wersja