gonia42
11.09.08, 15:41
Od kilku dni moja ośmioletnia córka budzi się o 2-3 nad ranem i twierdzi, że
nie może zasnąć. Wstaje, chodzi po mieszkaniu, włącza telewizor w drugim
pokoju. Kiedy tłumaczę jej, że tak nie można, bo noc jest po to, żeby podczas
snu odpocząć, ona dostaje histerii i mówi, że i tak nie zaśnie. Nie pomagają
ani prośby, ani groźby.
Zastanawiam się, czym ta sytuacja może być spowodowana. Na moje pytania, czy
ma jakiś problem, czy coś się dzieje w szkole, ona odpowiada, że nie. Problem
z kładzeniem się spać i samym spaniem urósł do tego stopnia, że ona już rano
denerwuje się, że nie będzie mogła wieczorem zasnąć. Nie wiem, czy może być to
związane, np. z tym, że prosiła o to, by mogła chodzić spać o 22, a my się nie
zgodziliśmy. Przesunęliśmy za to porę spania z 20 na 21.