mariola1315
12.09.08, 13:52
Łukasz od kilku nocy budzi się kilka razy;ostatnia noc była bardzo
kiepska,ponieważ budził się co chwila,płakał,nie dał się żadnemu z
nas przytulić
Podałam mu mleko,przysnął, obudził się po kilku minutach z płaczem;
jak mąż poszedł do niego to płakał bardzo głosno i mnie wołał.
Jak poszłam do niego, to nie dawał się dotknąc, przytulić i płakał
cały czas
Zdarzyło się już kilka razy,że pokazywał rączką na ścianę,za
łóżeczko i tak jakby coś odganiał
Mamy wrażenie,że naszemu dziecku śnią się jakieś koszmary.
Jak mogę mu pomóc?!
Dodam,że w pokoiku dzieci mają zaświeconą lampkę na całą noc.
Teraz w dzień było to samo.Przespał godzinkę a potem obudził się z
wielkim płaczem.
Pół godziny trwało tulenie i uspokajanie.
Co ja mam robić? Tak bardzo mi szkoda Łukaszka...
_________________
Mateuszek ma
i
Łukaszek ma