blq
10.10.08, 16:43
Artykuł artykułem, a ambitne, zaborcze, leczące własne kompleksy mamuśki i tak
wiedzą lepiej co dla dziecka dobre.
Wychowywać już nie umieją, ale hodować czemu nie? A dobry hodowca lubi się
obnosić swoimi okazami po różnych wystawach i konkursach.
Natomiast zły hodowca hoduje głównie na własny użytek.
I takie właśnie jest gro dzisiejszych mamusiek: te ambitne posyłają dzieciaki
po różnych konkursach miss, po 10-20 korepetycji, kółek zainteresowań i
kursów, żeby wychować (wyhodować) kolejnego korporacyjnego szczurka
pracującego po 15h, palącego amfę, pijącego redbulla i idącego do łóżka z byle
kim by rozładować stres.
a zły hodowca nie interesuje się dzieckiem, tyle co nakarmić i ubrać, dziecko
służy do sprzątania w domu i robienia zakupów, a jak podrośnie to niech
zajdzie w ciąże i wypiernicza "na swoje". I tak powstają te tabuny dzieci
ulicy, nastoletnich matek, meliniar, prostytutek.
Rodzice to dziś hm... z 10-20% populacji mających dzieci w wieku szkolnym.
Reszta to w/w dwa typy hodowców...