Gość: molica
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.10.08, 18:34
Mam trzyletnią córeczkę, dziecko raczej spokojne, wrażliwe (na tyle,
że po obejrzeniu bajki potrafiła budzić się w nocy ze strasznym
płaczem, ale nie na tyle żeby np. bać się innych dzieci) i na pewno
przeżywające duże emocje - już gdy była malutka i coś ją
przestraszyło "chodziły jej ręce". Do dziś jak się z czegoś np.
bardzo cieszy, to aż się cała trzęsie z napięcia. Dziś w kościele
spotkała ukochanego kuzyna (widzi go mniej więcej co drugi dzień,
więc nie było to zdarzenie nadzwyczajne :) i zauważyłam, że w czasie
zabawy, co chwila robiła dziwną minę - widać było że jest cała z
emocji napięta. Zaniepokoiło mnie to. Co robić z dzieckiem, które ma
tendencję do takiego spinania mięśni w chwilach emocji? (córeczka
potrafi z emocji też strasznie piszczeć).
Drugim problemem z którym sobie nie dajemy rady jest masturbacja
dziecięca - córeczka potrafi się "napinać" codziennie.