Gość: samara
IP: *.chello.pl
13.10.08, 15:23
witam!
mój syn od września chodzi do pierwszej klasy. były problemy, ale już chyba
wszystko wraca do normy. jednak w klasie jest dwóch chłopców, z którymi
nauczycielka nie potrafi sobie poradzić - nie słuchaja, nie potrafia
wysiedzieć, biją się itp podejrzewa u nich ADHD. wychowawczyni i dyrektorka
przekonują rodziców by zdecydowali się na nauczanie indywidualne, ale ci nie
chca się zgodzić... szczerze trochę mnie cała sytuacja niepokoi - czy nie jest
tak, że nauczyciele powinni radzić sobie z problemem, a nie się go pozbywać?
czy rzeczywiście chodzi tu o dobro dziecka? bo chwilami mam wrażenie, że chcą
pozbyć się problemu. :( część rodziców z tego co zaobserwowałam, też uważa, że
dzieci te nie powinny chodzić do "normalnej" szkoły. czy jest ktoś kto mi
powie jakie prawa ma takie dziecko? bo cała sprawa mocno mi się nie podoba,
mimo iż mój syn miał silny konflikt z jednym z tych chłopców, jednak ja
uważam, że nie tędy droga... z góry dziękuję za odpowiedzi.