nie chcą dziecka w szkole...

IP: *.chello.pl 13.10.08, 15:23
witam!
mój syn od września chodzi do pierwszej klasy. były problemy, ale już chyba
wszystko wraca do normy. jednak w klasie jest dwóch chłopców, z którymi
nauczycielka nie potrafi sobie poradzić - nie słuchaja, nie potrafia
wysiedzieć, biją się itp podejrzewa u nich ADHD. wychowawczyni i dyrektorka
przekonują rodziców by zdecydowali się na nauczanie indywidualne, ale ci nie
chca się zgodzić... szczerze trochę mnie cała sytuacja niepokoi - czy nie jest
tak, że nauczyciele powinni radzić sobie z problemem, a nie się go pozbywać?
czy rzeczywiście chodzi tu o dobro dziecka? bo chwilami mam wrażenie, że chcą
pozbyć się problemu. :( część rodziców z tego co zaobserwowałam, też uważa, że
dzieci te nie powinny chodzić do "normalnej" szkoły. czy jest ktoś kto mi
powie jakie prawa ma takie dziecko? bo cała sprawa mocno mi się nie podoba,
mimo iż mój syn miał silny konflikt z jednym z tych chłopców, jednak ja
uważam, że nie tędy droga... z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • bj32 Re: nie chcą dziecka w szkole... 13.10.08, 19:36
      Nie wiem, jak w przypadku szkoły nie w rejonie, ale rejonowa zdaje
      sie ma obowiazek przyjąć dziecko i cześć. Chłopcy nie muszą mieć
      żadnego ADHD, mogą być nieodpowiednio wychowani, niedojrzali, bardzo
      żywi czy cokolwiek. Ale nauczycielce, której "się nie chce" i życzy
      sobie mieć spokój najłatwiej "zdiagnozować" ADHD u żywiołowych
      siedmiolatków i wykopać ich ze szkoły. Zresztą nawet dzieeci z ADHD
      chodzą do normalnych szkół. Nadpobudliwość nie oznacza konieczności
      odizolowania ich.
      • lunaa2 Re: nie chcą dziecka w szkole... 22.10.08, 21:41
        sprawa nie jest taka prosta, bo zakladamy ze w klasie jest ok 20 uczniow,
        nauczycielka chcac prowadzic zajecia nie moze skupiac sie na 2 osobach ktore
        robia notorycznie problemy, ma zajac sie 20 toma osobami.Nauczyciel nie jest
        indywidualnym psychoterapeuta. Mialam w rodzinie taki przypadek ,dziecko nie
        bylo w stanie usiedziec na pupie 45 min , przeklinalo nauczycielce w twarz i
        wyladowalo w szkole specjalnej.
        • elfu Re: nie chcą dziecka w szkole... 23.10.08, 17:36
          Gdyby któraś z nas zachowała się tak w pracy- czyli przyznała się szefowi lub
          klientowi, że sobie nie radzi, pewnie długo już by nie popracowała.
          Mam syna z ADHD, chodził do normalnej podstawówki i mimo tego,że klasa miała też
          około 20 uczniów nie było większych problemów. Poza dwoma nauczycielkami. Więc ,
          gdy kolejny raz usłyszałam od jednej z nich skargę na syna, powiedziałam jej, że
          może porozmawiamy u dyrektora na temat zasadności jej pracy w tym zawodzie- inne
          panie sobie radzą. Skoro może liczyć na pomoc pedagoga szkolnego lub poradni
          pedagogicznej to niech z nich skorzysta. Więcej nie było problemów.
          To jest ich zawód i zwalanie winy na dziecko i rodziców świadczy o ich nieudolności.
          Skoro rodzice mogą dokształcać się, brać udział w warsztatach to co stoi na
          przeszkodzie by one tez się zainteresowały
          TO NIE SZTUKA UCZYĆ GRZECZNE I MIŁE DZIECI
    • agao35 Re: nie chcą dziecka w szkole... 23.10.08, 21:51
      No tak Polska i nasze szkolnictwo....pozostawia wiele do życzenia klasy
      integracyjne to rzadkość szczególnie w mniejszych miastach a o szkołach dla
      dzieci z ADHD to tylko możemy pomarzyć.Wróćmy do rzeczywistości to prawda że
      najlepiej pozbyć się problemu że to żadna sztuka uczyć grzeczne i zdolne dzieci
      i że wielu pedagogów ma wypełnioną głowę teorią a wiedza praktyczna mocno
      szwankuje.Nasze dzieci z problemami jeśli mieszczą się w normalnym poziomie
      intelektualnym mają takie same prawa jak inne dzieci.Mój dziesięcioletni syn ma
      pełnoobjawowe ADHD zaburzenia zachowania zaburzenia nerwicowe problemy
      dyslektyczne-to tak ogólnie.Kilka razy słyszałam propozycje nauczania
      indywidualnego nie zgodziłam i to specjaliści powinni rozumieć jak ważne jest
      dla takich dzieci życie w społeczeństwie a nie izolacja.Mój syn pierwsze trzy
      lata nauki trafił na doświadczoną cudowną nauczycielkę która radziła sobie nie
      tylko z Nim ale też z innymi podobnymi dziećmi w klasie.Po prostu trzeba chcieć
      i mieć powołanie do pracy pedagoga.Mam spore problemy z nauką syna ale póki
      będzie sobie radził będzie edukowany jak inne dzieci będę robić wszystko żeby Mu
      pomóc.Rodzice walczcie o swoje dzieci kiedyś pedagog szkolny powiedział Mi że
      lepszy jest roszczeniowy rodzic niż taki którego nic nie obchodzi kto jak nie My
      rodzice ma walczyć o nasze dzieci?
      • elfu Re: nie chcą dziecka w szkole... 24.10.08, 15:21
        Do agao35:
        Pozdrawiam i życzę dużo siły i wytrwałości, byś mogła tak jak ja powiedzieć-
        jest dobrze, udało nam się
        Bo kto jak nie my?
        • Gość: ja:) [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 08:52
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: samara Re: nie chcą dziecka w szkole... IP: *.chello.pl 04.11.08, 10:31
      nie wiem czemu często rodzice, których dzieci są spokojne uważają, że to ich
      zasługa, a gdy ktoś odstaje chcą go eliminować. tego chcecie nauczyć swoje
      dzieci? piętnowania i odtrącania każdej "inności"?
      poczytałam troszkę w necie i znalazłam ciekawy artykuł dla zainteresowanych
      podaję linka:
      www.civispolonus.org.pl/doc/adhd_web.pdf
      dobrze znać swoje prawa. :-)
      • nika_6 Re: nie chcą dziecka w szkole... 04.11.08, 16:15
        wiecie moje dziecko nie od zawsze mialo problem...tez bylo tak
        zwanie normalne ale nigdy, by z moich ust nie uslyszalo slow
        dziwolagi, inne dzieci, bo to my rodzice mamy uczyc dzieci,
        tolerancji...bo jak nie my to kto ich tego nauczy!!!!!!!!!!!
    • Gość: daria Re: nie chcą dziecka w szkole... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 18:29
      Dziecko czy to pami czy innychj matek ma prawo chodzic do szkóły jak i do klasy,
      nie wolno przenosić o jeszcze pani aszkodzi.
    • makurokurosek Re: nie chcą dziecka w szkole... 14.11.08, 22:42
      Jeżeli dziecko ma ADHD ma prawo uczęszczać do normalnej szkoły. Jak dla mnie
      jednak rozsądny i odpowiedzialny rodzic powinien sie jednak poważeni zastanowić
      czy jego dziecko jest w stanie w miarę normalnie funkcjonować w tej szkole i czy
      nauczyciele są przeszkoleni by pracować z dzieckiem z tego typu problemami. Nie
      warto dla idei poświęcać dziecka, lepiej poszukać szkoły która będzie
      przygotowana na jego przyjęcie nie ważne czy to szkoła integracyjna czy
      normalna. W opisanym przykładzie, na miejscu rodziców po pierwsze poszukałabym
      dobrego psychologa ( niezależnie czy dzieci mają ADHD czy nie jest problem,
      który powinien zostać odpowiednio rozpoznany i rozwiązany), po drugie udała sie
      do poradni w celu zdiagnozowania lub wyeliminowania ADHD, po trzecie
      porozmawiałabym z wychowawcą i pedagogiem szkolnym, po czwarte poszukałabym
      szkoły przygotowanej na rozwiązywanie podobnych problemów. Jeżeli szkoła po
      dwóch miesiącach nauki tak ostro stawia sprawę i naciska na indywidualne
      nauczanie moze to świadczyć o dwóch rzeczach, sytuacja nie wygląda tak kolorowo
      jak ja opisujesz lub szkoła jest kompletnie nieprzygotowana na rozwiązywanie
      tego typu problemów. W obydwóch przypadkach osobiście zdecydowałabym się na
      zmianę szkoły, kryteria wyboru nowej szkoły uzależniłabym od tego który z
      wariantów jest prawdziwy czy zachowanie dziecka jest tak katastrofalne, że nie
      jest w stanie funkcjonować w normalnej szkole ( wówczas wybrałabym indywidualny
      tok nauki) czy szkoła nie jest przygotowana na prowadzenie uczniów z problemami
      ( szkołę mając doświadczenia w rozwiązywaniu tego typów problemy). Indywidualny
      tok nauki nie oznacza, że dziecko jest calkowcie pozbawione kontaktu z
      rówieśnikami, tryb tych zajęć jest uzależniony od stanu dziecka, w przypadku
      ADHD część zajęć jest prowadzonych indywidualnie a część normalnie w szkole.
      Zajęcia indywidualne mają na celu wyciszenie i powolne wprowadzenie dziecka w
      tryb nauki szkolnej.
      • Gość: kejt Re: nie chcą dziecka w szkole... IP: *.telpol.net.pl 15.11.08, 21:27
        Trzeba wiele rozwagi, spokoju, by faktycznie dbać w takim przypadku
        o "dobro dziecka"...

        Oczywiście, o jakimkolwiek przeniesieniu - decyduje Rodzic.

        Makurokurosek - popieram w całej rozciągłości!

        Jeśli trzeba będzie walczyć o swoje dziecko, to...
        - najlepiej nie samemu,
        - należy rozmawiać z nauczycielami (jakie stosują metody w danej
        sytuacji, co działa itd.),
        - jeśli nel jest opozycyjny i zwyczajnie źle pracuje - trzeba udać
        się do dyrekcji, w ostateczności nawet do nadzoru (kuratorium),
        - zawsze warto wesprzeć się psychologiem (obiektywnym, z zewnątrz,
        polecam poradnie psych-ped),
        - ................ (dodajcie)

        Zawsze wydawało mi się, że wychowawca walczy o każdego swego ucznia,
        złego słowa nie da powiedzieć....
        Należy szukać rozwiązań, nie uciekać i chodzić na łatwiznę.... Na
        każdego jest sposób (system motywacyjny, nagrody, wpływ grupy
        rówieśniczej itp.), trzeba tylko chcieć.....
        Podejmijcie współpracę, nie walkę (jeśli się da).
        • agao35 Re: nie chcą dziecka w szkole... 16.11.08, 13:25
          Kochani Moi-to nie rodzice tak naprawdę decydują o tym czy dziecko nadaje się do
          normalnej szkoły-decydują o tym specjaliści.Po to jest badanie poziomu
          intelektualnego,diagnoza psychologiczno-pedagogiczna i orzeczenia z
          por.psych-pedagog.Jeżeli te wykładniki mówią że dziecko nadaje się do normalnej
          szkoły to nie powinniśmy się godzić na nauczanie indywidualne.Dzieci z ADHD
          muszą oprócz wiedzy uczyć się życia w społeczeństwie współżycia w grupie a inne
          dzieci uczą się przy okazji tolerancji.Pozamykamy dzieci w domach i później
          co?To niesprawiedliwe.Takie dzieci są i nie znikną.Pewnie że super rozwiązaniem
          byłyby szkoły dla takich dzieci ale Polska to nie Ameryka a na prowincjach w
          ogóle nie ma możliwości wyboru tej czy innej szkoły-podchodźmy do tego
          racjonalnie.Każdy pedagog posiada wiedzę o ADHD która może poszerzyć kiedy
          chce,, poradnie w orzeczeniu wyraźnie określają zalecenia np.wydłużony czas
          pracy,oraz podają zajęcia dodatkowe typu wyrównawcze czy kompensacyjne.A szkoły
          maja obowiązek takie zajęcia zapewnić.Mają wykształconą kadrę i zaplecze
          lokalowe-trzeba tylko chcieć.Nawet rewalidacje indywidualną mogą zapewnić a
          mając klasy integracyjne szkoła dostaje dodatkowe dotacje od Urzędu Miasta.Do
          wszystkiego potrzeba tylko zaangażowania.Szkolę podstawową czy gimnazjum skończy
          dziecko uczone indywidualnie a co z dalsza nauką?Jak takie dziecko znajdzie się
          wśród młodzieży która nie będzie wiedziała co to tolerancja dla takich
          zaburzeń?ADHD to nie upośledzenie czy choroba psychiczna lub zakaźna.Po to w
          szkole jest pedagog psycholog i współpracująca ze szkołą poradnia psych-pedag.
          żeby pomagać dzieciom i rodzicom zdrowe zdolne dzieci tej pomocy nie
          wymagają.Jest mnóstwo problemów z dysleksją z ADHD czy też z agresja w szkołach
          do tego powołani są specjaliści aby wspólnie z nauczycielami rodzicami i dziećmi
          rozwiązywać problemy.Rodzice którym proponuje się zbadanie dziecka nie powinni
          się bronić czy wstydzić iść do psychologa czy psychiatry-jest to działanie dla
          dobra dziecka udawanie że nie ma problemu do niczego dobrego nie
          doprowadzi.Dzieci nasze nie są z kosmosu są takimi samymi ludźmi i maja takie
          same prawa.Uważam że oprócz zaleceń co do edukacji powinny być traktowane w ten
          sam sposób co inne dzieci tyle samo powinno się od nich wymagać-nie
          usprawiedliwiać ich złego zachowania bo one później same używają swoich
          problemów do usprawiedliwienia-np nie umiem nie potrafię mogę się źle zachowywać
          bo mam ADHD.Tak tak moi drodzy wiem coś na ten ten temat.Specjaliści
          pomagajcie,rodzice pracujcie nad swoim dzieckiem i walczcie o nie a inni rodzice
          uczcie dzieci tolerancji.Każdy człowiek zasługuje na szanse tym bardziej każde
          dziecko!
          • makurokurosek Re: nie chcą dziecka w szkole... 16.11.08, 17:00
            To co piszesz to tak naprawdę teoria mająca niewiele wspólnego z
            rzeczywistością. Co z tego, ze szkoła i pedagodzy mają obowiązek posiadania
            wiedzy o ADHD i umiejętność prowadzenia dziecka z ADHD, nie wszyscy mają chęci i
            umiejętności do tego. Jak dla mnie twoja postawa bardziej szkodzi dziecku niż mu
            pomaga. Oczywiście taka postawa jest potrzebna by coś zmienić tylko efekty zmian
            będą za kilkanaście lat, a skutki nieodpowiedniego sposobu nauki poniesie twoje
            dziecko, któremu tak naprawdę sama przyczepiasz łatkę dziecka problemowego. Nie
            zgadzam sie również z twoim twierdzeniem jakoby w małym miejscowościach nie było
            szan na wybór szkoły.Zawsze można wybrać inną szkołę kwestia co dla nas jest
            ważniejsze czy dobra logistyka czy spokój dziecka.
            • elfu Re: nie chcą dziecka w szkole... 23.11.08, 16:33
              makurokurosek napisała:

              >Co z tego, ze szkoła i pedagodzy mają obowiązek posiadania
              > wiedzy o ADHD i umiejętność prowadzenia dziecka z ADHD, nie wszyscy mają chęci
              > i
              > umiejętności do tego.
              A ja muszę mieć chęci i umiejętności do pracy z różnymi pacjentami-jestem
              pielęgniarką w karetce R i nikogo nie interesuje,że mam już dość zbierania z
              ulicy pijanych delikwentów. W każdym zawodzie są jasne i ciemne strony i chyba
              każdy z nas wolałby te jasne. a jak komuś ne pasuje to nie musi pracować
              • agao35 Re: nie chcą dziecka w szkole... 23.11.08, 22:27
                I to jest sedno sprawy!!Mnie też się nikt nie pyta czy mam ochotę czy nie
                takiego delikwenta czy kolejnego bezdomnego spod mostu czy dworca po
                przywiezieniu do psychiatryka doprowadzać do stanu używalności.Albo ma się
                powołanie do wykonywania niektórych zawodów albo nie-zawsze można zmienić pracę.
          • makurokurosek Re: nie chcą dziecka w szkole... 16.11.08, 20:28
            .Po to w
            > szkole jest pedagog psycholog i współpracująca ze szkołą poradnia psych-pedag.

            To piękna teoria. Mój kolega mieszkał na przeciwko naszej szkolnej pani pedagog.
            Miał ojca alkoholika, który po śmierci jego matki ( chłopak miał wtedy 13 lat)
            nie tylko wyżywał się na nim psychicznie i fizycznie ale również wykorzystywał
            seksualnie. Pedagog wiedziała o wszystkim , nie tylko z ust tego chłopaka, jako
            jego sąsiadka nie była w stanie nie słyszeć tego co sie dzieje za ścianą. Nie
            zrobiła nic,nie tylko olała sprawę jako pedagog, olała sprawę jako człowiek.
            Niestety nie wszyscy znajdują się na odpowiednim miejscu, dlatego to my jako
            rodzice powinniśmy się zainteresować i wybrać szkołę która będzie w stanie zająć
            się dzieckiem z ADHD, a nie liczyć na to że wszyscy super wypełniają swoje
            obowiązki i mają powołanie do pracy którą wykonują, a w razie gdy jest inaczej
            przymusić ich do zmiany postawy. Pedagog o której mówię tak naprawdę stała sie
            takim samym katem jak ojciec chłopaka, i co z tego, że jej obowiązkiem było
            zareagowanie na tą sytuacje, pomoc chłopakowi. Nawet gdyby teraz ktoś pociągnął
            ja do odpowiedzialności, nie zmieni to faktu że życie chłopaka było piekłem, za
            ktore również ona odpowiada. Opisana przeze mnie sytuacja jest bardzo
            drastyczna, jednak może da wam troszkę do myślenia, może wpłynie na to że
            niektórzy ludzie spojrzą trochę inaczej na świat, i uświadomią sobie ze nie
            każdy nauczyciel jest pedagogiem z powołania i nie każdy pedagog czy psycholog
            wykonuje swoją pracę dobrze, dlatego to nam powinno zależeć aby nasze dziecko
            trafiło w jak najlepsze ręce, nawet kosztem dojazdów. Szczerze mówiąc dla mnie
            osoby z twoja postawa, które uważają że wszyscy muszą sobie radzić z dzieckiem z
            ADHD dlatego, że ma prawo chodzić do normalnej szkoły są osobami które dla idei
            poświęcają własne dziecko, leniwymi z postawą roszczeniową . Znalezienie szkoły
            która jest gotowa na przyjęcie dziecka z ADHD na pewno nie należny do rzeczy
            łatwych , ale sądzę że dla własnego dziecka warto ten trud podjąć.
            • agao35 Re: nie chcą dziecka w szkole... 21.11.08, 00:36
              Spotkałam i spotykam wielu wspaniałych nauczycieli dla których takie
              dzieci to żaden problem.Pedagogów szkolnych zainteresowanych swoimi
              podopiecznymi a moje dziecko trafiło juz na drugą szkołę która nie
              chce się go pozbywać.Przez okres kl 1-3 mieszkaliśmy w małym mieście
              i nie mieliśmy żadnej możliwości na dojazdy do innej szkoły-zresztą
              nie było takiej potrzeby ponieważ stala wspołpraca moja z wychowawcą
              i pedagogiem przynosiła rezultaty.W szkole tej syn miał zapewnione
              wszystkie zlecone przez poradnie zajęcia dodatkowe niektóre w ramach
              wolontariatu nauczycieli.Nie opowiadam bajek-piszę o tym czego
              doświadczylismy.A ci leniwi rodzice często nie mają możliwości
              choćby finansowych zeby wozić dziecko do odległej szkoły.Twoja
              postawa jest typowa dla ludzi którzy odseparowaliby nasze dzieci od
              swoich dzieci i o to tu chodzi.
              • Gość: makurokurosek Re: nie chcą dziecka w szkole... IP: *.smgr.pl 22.11.08, 20:43
                mylisz się. Po pierwsze to czy chciałabym odseparować dziecko z ADHD od swojego
                dziecka zależało by od jego postawy i postawy jego rodziców. Nie spotkałam
                jeszcze dziecka z ADHD więc nie wiem co bym zrobiła, mogę tylko teoretyzować,
                ale jak życie pokazuje teoria bardzo często różnie sie od praktyki. Matki
                dzieci zdrowych najgłośniej krzyczące i nawołujące do tolerancji w chwili
                zderzenia z prawdziwym problemem są pierwszymi które chcą sie dziecka z ADHD
                pozbyć.
                Z twojej wypowiedzi jasno wynika, ze szkoła do której chodzi twój syn jest
                otwarta ana rozwiązywanie problemów, a co by było gdyby szkoła zamiast wspierać
                rozwój syna tłumiła go, gdyby zamiast wsparcia otrzymywał tylko krytykę, w
                którym jego problem byłby niezrozumiany, czy wówczas też byś go tam trzymała
                czy starałabyś się poszukać innej szkoły. Czy trzymanie dziecka z ADHD w szkole
                nieprzystosowane do rozwiązywanie takich problemów i zamkniętej na nie sprzyja
                terapii ADHDowca. Oczywiście byłoby hipokryzją twierdzenie, że w swoim
                poglądzie myślę przede wszystkim o dziecku z ADHD, bo tak nie jest.Uważam, że
                skoro nie wszystkie szkoły są otwarte i przygotowane na prowadzenie dzieci z
                ADHD to dla obopólnego dobra rodzice dziecka z ADHD powinni zadbać o znalezienie
                szkoły odpowiedniej dla dziecka.
    • daisy74 Re: nie chcą dziecka w szkole... 21.11.08, 19:42
      Dużo zależy od tego jak wygląda współpraca rodzice-
      nauczyciele.Jeżeli rodzice odmawiają współpracy to trudno wymagać od
      szkoły żeby sobie sama radziła z problemami dziecka.O tym czy
      dziecko ma ADHD decyduje badanie w poradni,a nie nauczyciel czy
      rodzic
      • agao35 Re: nie chcą dziecka w szkole... 21.11.08, 20:20
        No właśnie-krótko zwięźle i na temat.Pozdrawiam.
        • nika_6 Re: nie chcą dziecka w szkole... 22.11.08, 09:58
          moge cos powiedzec na temat szkol i dzieci z adhd...mysle ze to do
          jakiej szkoly pojdzie dziecko zalezy od obserwacji rodzicow czy
          dziecko sobie poradzi, wspolpracy z rodzicami i szkola...wczoraj
          mialam okazje byc na lekcji w klasie 1 gdzie byl chlopiec z
          diagnozowanym adhd, i uwierzcie ze ja bym tam "tym normalnym
          dzieciom " przypisala adhd a nie temu chlopczykowi.zachowywal sie
          duzo lepiej niz nie jedno dziecko w klasie. jego nauczycielka
          opowiedzilaa nam ze ma czasem napady...
          • Gość: Nauczycielka Re: nie chcą dziecka w szkole... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.08, 16:54
            Jestem nauczycielką w klasach 1-3. Mam w swojej aktualnej klasie
            czworo!!! dzieci z ADHD,kilkoro z trudnością koncentacji uwagi
            takiego lżejszego stopnia, a klasa liczy 26uczniów.Jest tez kilkoro
            dzieci, które mają duże trudności z nauką- nie potrafią
            np.przeczytac ze zrozumieniem krótkiego tekstu, a nawet dłuzszych
            wyrazów.Wyobraźcie sobie pracę w takiej klasie.Komu pomagać, jak
            zorganizować pracę , by być równocześnie przy wszystkich tych
            uczniach???Jeden z tych uczniów skutecznie dezorganizuje prace
            przez czeste głosne rozmowy, wychodzenie z ławki, zagladanie do
            zeszytów innych uczniówitp. chwilami zdaje mi się,że jestem w domu
            wariatów, a pracuje już wiele lat w tym zawodzie i parę lat temu
            skutecznie udało mi sie pracować z uczniem z bardzo dużymi
            problemami. Rodzice nie mówcie,że nauczyciele powinni uczęszczać na
            kursy itp. zamiast wysyłać na indywidualne nauczanie dzieci z ADHD
            trzeba popracować w klasie z takimi dziecmi,by móc coś na ten temat
            powiedzieć.To jest inaczej niż być matką takiego jednego
            dziecka.Sama mam dziecko z ADHD dziś już prawie dorosłe i wiem ile
            cierpliwości wymaga praca z takim dzieckiem w domu, rozumiem
            rodziców, ale w klasie jest większość dzieci, które chcą się czegoś
            dowiedzieć, coś w ciszy zrobić, a nie codziennie na każdej lekcji
            stykać sie z niewłaściwym zachowaniem tych uczniów. Klasa w której
            są dzieci z ADHD powinna liczyć nie wiecej jak 15 uczniow i mieć
            dwóch nauczycieli .POZDRAWIAM wszystkich nauczycieli, którzy
            każdego dnia przychodzą z kolejnym nowym pomysłem pracy dla swoich
            uczniów z problemami...
            • nika_6 Re: nie chcą dziecka w szkole... 22.11.08, 19:01
              oczywiscie, ze sa dzieci ktore ze wzgledu na silnosc tej
              nadpobudliwosci nie powinny sie uczyc w szkole, ale mysle ze duzo
              wlasnie robi tu praca nauczyciel, rodzic. nie wolno przekreslac
              dzieci, warto sprobowac pozwolic dziecku uczyc sie w szkole. bo
              naprawde jesli rodzice chodza na terapie wspolpracuja to mozna
              naprawde super pracowac z takim dzieckiem. a kursy dla nauczycieli
              nauczyciel cale zycie sie ksztalci i obecnie juz na 1 roku studenci
              sa ksztalceni w kiedynku pracy z dziecmi z dysfunkcjami tymi
              mniejszymi jak i wiekszymi
              • Gość: makurokurosek Re: nie chcą dziecka w szkole... IP: *.smgr.pl 22.11.08, 20:53
                ja się zastanawiam czy wielu rodziców, w tym również i ty, nie chcą czy nie
                potrafią zrozumieć tego co sie do nich mówi. Czy dla ciebie klasa integracyjna
                jest skreślaniem dziecka? czy dla ciebie znalezienie szkoły potrafiącej i
                mającej zaplecze do pracy z dziećmi problemowymi jest skreślaniem dziecka?
                Jeżeli dziecko nie jest w stanie funkcjonować w szkole to odpowiedzialny i
                kochający rodzic nie będzie czekał , aż się tego po kilku latach nauczy tylko
                poszuka szkoły w której to dziecko będzie w stanie funkcjonować, a efekty
                terapii nie zostaną zaprzepaszczone. Dla mnie śmieszna jest twoja postawa , z
                której wynika że dziecko z ADHD łatwiej odnajdzie sie w dużej grupie w której
                ze względu na liczebność i różnorodność problemów trudniej o wyegzekwowanie
                pewnych zasad, niż w klasie integracyjnej. Czy którakolwiek matka dziecka z ADHD
                może mi wyjaśnicz czemu tak bardzo boicie sie szkół i klas integracyjnych ?
                • agao35 Re: nie chcą dziecka w szkole... 22.11.08, 22:40
                  Nie boje się szkół i klas integracyjnych syn był w przedszkolu w grupie integracyjnej i była to super sprawa.Ja tylko chcę Ci wytłumaczyć że często rodzice na prawdę nie mają możliwości wyboru szkoły czy zmiany a dziecko musi być edukowane.Chciałabym żeby w każdej szkole była taka klasa ale wiadomo jaka jest rzeczywistość.W poprzedniej szkole w jego klasie było kilkoro dzieci z orzeczeniami w tym z lekkim upośledzeniem ale nie było mowy o klasie integracyjnej.A taka klasa to przecież choćby dodatkowy wykwalifikowany opiekun.Jeżeli mój syn nie poradzi sobie w normalnej szkole nie mam zamiaru trzymać go tam na siłę.Mam niedaleko szkołę integracyjną przeniosę go jeśli będzie taka potrzeba.Nie będzie to łatwa decyzja choćby dlatego że mam bliźniaki które chodzą razem do klasy ale trudno.Myślę że nie można tak łatwo rezygnować i usprawiedliwiać szkół i nauczycieli za brak inicjatywy i chęci bo nigdy nic nie zmienimy.Proszę też o to żebyście starali się zrozumieć nas rodziców że czasami za mocno walczymy o nasze dzieci.Pedagog szkolny w poprzedniej szkole powiedziała Mi że lepszy jest roszczeniowy rodzic niż w ogóle nie zainteresowany dzieckiem.Pewnie coś w tym jest.
Pełna wersja