daga78dwa
20.10.08, 10:31
Witam. Mój dwuipółletni synek od września chodzi do przedszkola. Jest
najmłodszy w grupie. Są tam dzieci od 3 do 5 lat. Z asymilacją nie było
kłopotów, Paweł jest odważny i dość samodzielny. Problem polega na tym, że
synek zabiera dzieciom zabawki, psoci się, psuje zabawę. Skutkiem tego inne
dzieci popychają go, nie chcą się z nim bawić, krzyczą na niego. Wtedy Paweł
również jest agresywny - bije, popycha itd. Nie wiem, co mam robić. Czy Paweł
powinien mimo to chodzić do przedszkola? A może poczekać, aż trochę podrośnie?
Proszę o radę.