Mała zazdrośnica

21.10.08, 23:34
Mam problem z moją 3-letnią córeczką która niemal bez przerwy
próbuje szczypać, bić, ciągnąć za nóżki itd. swoją 4-miesięczną
siostrę.Nie chce bawić się sama w czasie kiedy ja zajmuję się małą.
Najczęściej za karę wysyłam ją do jej pokoju aż się uspokoi ale to
nie przynosi żadnego skutku za chwilę znowu robi to samo.
Tłumaczenia nic nie pomagają.Jak reagować na takie zachowanie?
    • verdana Re: Mała zazdrośnica 22.10.08, 09:15
      Większą dawka milosci, a nie odrzucaniem dziecka. Pokazujesz
      dziecku, że jest mniej wazna i mniej kochana nis siostra - ty
      zajmujesz sie małą, a ja wyrzucasz. Trudno się dziwic, ze dziecko
      jest zazdrosne. Gdyby Twój mąż przyprowadził młodsza panią,
      powiedział, ze teraz będzie z Wami mieszkała, masz ja kochac, a za
      kazde ostrzejsze slowo jej powiedziane wyrzucał Cię z pokoju -
      naprawdę bylabyś skłonna polubic tę drugą?
      Kiedy widzisz, ze dziecko jest zazdrosne, odsuń ja od małej,
      przytul. powiedz, ze jest Twoja ukochana coreczka, że możecie razem
      zająć się dzieckiem, ktore bardzo potrzebuje starszej siostry,
      mądrzejszej i wiekszej.
      • kag73 Re: Mała zazdrośnica 22.10.08, 09:36
        Verdana ma racje.
        Mala trzylatka, ktora nagle stoi na drugim miejscu.
        Ma uczucie, ze mniej ja kochacie, chociaz tak nie jest.
        Po prostu zacznijcie mowic glosno, to co jest prawda i o czym myslicie.
        Jak tulisz te mniejsza i sie nia zachwycasz, zawsze dodaj zwracajac sie do
        starszej np. "zobacz jakie ma male nozki, Ty tez bylas taka malutka i mialas
        takie malutkie nozki", "Takie sliczne wloseczki tez mialas" itp. I kiedys przy
        okazji mozecie jej pokazac zdjecia z jej okresu niemowlecego, bedzie na pewno
        zachwycona.
        Mam znajoma, u ktorej to niesamowicie dzialalo, stasza corcia "uwielbiala"
        mlodsza, bo nie czula sie "odrzucon". Mysle, ze to niewiele kosztuje mowic cos
        takiego a moze przyniesc wspanialy efekt.
        Poza tym starajcie sie wygospodarowac czas "tylko" dla tej starszej, np. zabawa
        tylko z nia z tata czy mama, chociaz 30 minut dziennie, czas tylko dla niej.
        Powodzenia, moze cos pomoze!.
        • agnieszkaj87 Re: Mała zazdrośnica 22.10.08, 10:43
          Dziękuje za odpowiedzi. Zdaję sobie sprawę, że córeczka czuje się
          odrzucona i naprawdę każdą wolną chwilę staram się poświęcać właśnie
          jej.Często mówię jak bardzo ja kocham. Poza tym często proszę ją o
          pomoc np. przy przewijaniu czy kąpieli i bardzo lubi mi pomagać:).
          Mój proble polega przede wszystkim na tym jak uświadomić jej, że
          robi siostrzyczce krzywdę np. ciągnąc za nóżki bo naprawdę potrafi
          wykorzystać każdą chwilę nieuwagi żeby to zrobić.
          • maadga Re: Mała zazdrośnica 22.10.08, 11:14
            Może usiądzce razem i pokolei na niej pokazuj, jak zrobię tak to cię
            zaboli, a tak to będzie przyjemne i to samo na sobie raz płaczliwa
            mina, raz uśmiechnięta. A jeszcze sobie przypomniałam miałam takie
            małe gumy rozpuszczalne, które dostawał starszak jak zachował się
            miło w stosunku do siostry (zdziałały cuda), dostawał je jakby od
            siostry tzn były schowane w jej szafcei nie zawsze, jak zachował się
            źle to mówiłam że mi przykro że jest taki niegrzeczny i że niestety
            nie dostanie nagrody.
    • maadga Re: Mała zazdrośnica 22.10.08, 10:49
      Gdy urodziłam córkę syn miał 2lata i 8miesięcy. Gdy wychodziliśmy ze
      szpitala dzieci dostały od siebie nawzajem prezenty (starszak sam
      wybierał co kupić siostrze). Starszak miał powiedziane, że jako
      starszy brat będzie się opiekował siostrzyczką. Włączałam go we
      wszystkie możliwe czynności przy maluchu. Pomagał kąpać, polewał
      wodą, mył mydłem nogi, podawał pieluchy, chusteczki czy kremik.
      Problem był przy usypianiu, bo jeszcze nie rozumiał że trzeba być
      cicho rozwiązaliśmy to tymczasowo włączając mu na ten czas TV
      (zrozumiał prośby o ciszę dopiero jak młoda skończyła roczek).
      Dobrym pomysłem może być lalka i przybory do jej pielęgnacji tak
      żeby starszaczka mogła robić na lalce to samo co ty na młodszym
      dziecku zmiana pieluch karmienie przebieranie (nawet jeśli ma już
      20lal może nowa sprawi zę będzie tak nowa jak dzidziuś, a jeszcze
      jeśli byby to prezent od młodzszego rodzeństwa to dodatkowy plus).
      No i trzeba wyznaczyć jakiś czas, moment w którym to starszk jest
      ważniejszy od malucha. My mieliśmy ulubioną bajkę na baby
      Tv "Jajeczka" trwała coś ok 5min. Jeśli się zaczynała to nawet jeśli
      karmiłam czy robiłam coś przy maluchu to odkładałam córę na te 5min
      i brałam starszaka na kolana i razem oglądaliśmy tą bajkę.
      Wykorzystywałam maksymalnie czas drzemek młodszego na kontakt ze
      starszakiem na zabawy tylko z mamą.

      Oczywiście nie obyło się bez sprawdzania co się stanie jak sie włoży
      młodej palca do buzi czy oka, ale to była bardziej ciekawość niż
      chęć dokuczenia czy zwrócenia na siebie uwagi, wtedy nie krzykiem
      tylko pokazaniem że starszaka też by bolało. Kara tylko w
      ostateczności i nie jako odosonienie tylko stanie w kącie i
      niemżność zabawy potem rozmowa i przeprosiny. Początki takiego
      karania były trudne ale się opłaciło.
Pełna wersja