kaczka1000
23.10.08, 10:14
Mam problem, moja 2,5 roczna córcia ciągle woła na ręce już nie daje
rady na spacerku nie chodzi, tylko siedzi w wózku a i tak płacze na
ręce do mamy, w domu ciągle biega za mną i woła na rączki. Nic nie
mogę zrobić. Sama nie chce się bawić wcale. Jak wychodzimy na spacer
to mówi, że boi się ludzi i dzieci i rzeczywiście jest bardzo
strachliwa. Co robić?? Ja już nie mam siły jej nosić ale jak nie
wezmę jej na ręce to strasznie płacze. Ciągle chodzi i pyta mnie czy
ją kocham. Ja jestem raczej osobą, która często mówi jej, że bardzo
ją kocham. Córka siedzi w domu ze mną od urodzenia, mąż pracuje 8
godzin dziennie. A jak wraca z pracy to córcia mówi, że się go boi,
że go nie kocha. Ostatnio do dziadka też tak powiedziała, że się go
boi. Nie wiem czy powinnam się martwić czy to normalne zachowanie i
ona tak zwraca na siebie uwagę. Najgorsze są te noszenia na
rączkach!!
Pozdrawiam