32 miesiace. Gdzie jest tata taty ?!

27.10.08, 12:01
Nasz syn to niezły bystrzak i powoli zaczyna zadawać to pytanie. Z moim ojcem
urwałem kontakt jakiś czas temu, to wyjątkowo trudny człowiek. Zostawił nas,
nie chciał płacić na mnie alimentów. Ogólnie długa historia;) Teraz mój syn
czasem zadaje to pytanie "kim jest mój tatuś" itd. Nie chcę go okłamywać, a z
drugiej strony nie wiem ile taki mały człowiek może zrozumieć ze świata
dorosłych. Mój syn czasem jednak będzie miał kontakt z dziadkiem- mieszkamy w
sumie niedaleko, mój brat nie zerwał z nim kontaktów a ma dwie córki które
kiedyś będą miały komunie i inne poważniejsze imprezy na których pewnie
będziemy razem. Boje się też pokazywania synowi że "tata, może być zły", że
może bić mamę i zostawić swoje dzieci. Boje się że czasami zacznie mnie tak
właśnie postrzegać.
    • asia.sthm Re: 32 miesiace. Gdzie jest tata taty ?! 27.10.08, 13:45
      Nie boj sie, twoj bystrzak bedzie madrzejszy niz ci sie zdaje.
      Dzieci maja niesamowita wrecz zdolnosc wyciagac trafne wnioski,
      nawet jesli wydaje nam sie to niemozliwe. Odpowiadaj mu zgodnie z
      prawda, oszczedzaj detale i nie wybiegaj do przodu za bardzo. Nie
      obarczaj syna swoimi problemami z ojcem, staraj sie zalagodzic brak
      dziadka dostepem do innego starszego pana reprezentujacego "dobry
      model". Dobrze bedzie!
      Na komunii czy innych rodzinnych imprezach w przyszlosci nalezy
      unikac powaznych dyskusji o bolesnej przeszlosci. Gadac o
      przyjemnych glupotach i juz.
    • gacusia1 Re: 32 miesiace. Gdzie jest tata taty ?! 28.10.08, 03:01
      Witaj,Egon! Pamietam Twoj watek z etaty i lepiej kojarze o co Ci
      chodzi w TYM watku.
      Mysle,ze nie powinienes klamac ale nie powinienes tez mowic
      wszystkiego doslownie. Twoj syn nie musi wiedziec,jaki byl Twoj
      ojciec. Dziadek,to dziadek i juz. Mow tyle,ile potrzeba. Jesli
      zapyta,dlaczego sie nie widujecie,to odpowiedz prawde,ze sie nie
      mozecie zrozumiec,ze sie klocicie i lepiej jest gdy sie nie
      spotykacie. Z czasem powiesz wiecej. Jesli Ty jestes dobrym
      czlowiekiem,dobrym ojcem to nie obawiaj sie niczego. Twoj syn bedzie
      mial dobre wzorce. To,czego dowie sie o dziadku nie wplynie na
      postrzeganie Ciebie.
      Ja zerwalam wlasnie kontakty z moja matka ale zdecydowanie namawiam
      moja corke i synka na rozmowy przez skype z babcia. Niestety corka
      jest juz na tyle madra(13 lat),ze sama widzi i slyszy co jest grane
      miedzy mna i moja matka.To ma wplyw na jej relacje z babcia ale nie
      na relacje miedzy mna i corka.
      Powodzenia!
      • egon26 Re: 32 miesiace. Gdzie jest tata taty ?! 31.10.08, 10:45
        Dobrym ojcem chyba jestem, aktywnie czasu z synem spędzam bardzo dużo, gdy zrobi
        co fajnego/dobrego pokazuje mu jak bardo to doceniam. Inna tez sprawa ze chyba
        częściej niż zona go upominam gdy robi coś złego- ale wychowywać go tez muszę.
        Martwię się tym ze może pomyśleć o mnie właśnie tak jak o moim ojcu bo czasem
        widzę jak przenosi na mnie pewne negatywne uczucia np. z bajek. Kiedyś oglądał
        toy story 2 gdzie jednej zabawce śni się ze go właściciel wyrzuca do kosza.
        Potem mnie chciał wyrzucić. Czasem tez gdy bardziej go upominam mówi mi później
        ze mnie nie lubi i jakoś tak przykro człowiekowi jest;)
        • kawka1313 Re: 32 miesiace. Gdzie jest tata taty ?! 04.03.09, 01:21
          Nie wiem czy jeszcze tu zaglądasz... Nie wiem czy nadal Cię to
          nurtuje...
          Znam Twój wątek z etaty i inne...
          Myślę, że jesteś dobrym człowiekiem i dobrym tatą...
          To tylko ty się gryziesz brakiem kontaktu z ojcem. Tylko Ty nie
          wyjaśniłeś tej sprawy ostatecznie. Dla samego siebie. Stąd te
          pytania. Twój syn się tym nie gryzie. On nie będzie Cię oceniał przez
          pryzmat kontaktów z dziadkiem. Zmierzam do tego, że to tylko Ty
          jeszcze nie uporządkowałeś tej sprawy. Zresztą wiem coś o tym... A
          syn przyjmie rzeczywistość taką jaką ona jest. To tylko Ty się boisz,
          że on może Cię tak ocenić jak Ty oceniasz ojca (zawsze istnieje ten
          strach), ale on dostanie inną rzeczywistość do oceny.
          Innymi słowy: zdecyduj co czujesz do ojca, a wiem, że nie jest ci
          łatwo, a wtedy znikną te wątpliwości...
          Pozdrawiam.
          • egon26 Re: 32 miesiace. Gdzie jest tata taty ?! 04.03.09, 21:51
            Ciężko mi określić co czuje do mojego ojca, miłość to nie jest nienawiść raczej
            też nie, potrafi być wyjątkowo denerwującym człowiekiem więc cieszy mnie fakt że
            kontakt się urwał. Odkąd sam zostałem ojcem chyba najbardziej czuje do niego...
            pogardę. Bo zostawienie swoich dzieci nie mieści mi się w ramach zachowań
            mężczyzny. Wychowując się bez ojca trochę chyba szukałem wzorców "męskości"
            jakie powinienem naśladować w moim życiu. Przy urodzinach syna poczułem że w
            końcu nim zostałem i wiem że jako mężczyzna muszę zadbać naj bardzie o moje
            dzieci. O ich przyszłość ale też o ich rozwój w dobre atmosferze w domu itd. I
            chyba właśnie dlatego czuje do ojca pogardę, bo on się nie starał i nie sprawdził.
            A co do syna - za miesiąc dwóch;) będzie dobrze. Ostatnio powiedział mi: "cieszę
            się że mam takiego tatusia bo mam takiego fajnego tatusia." Kiedyś mam nadzieje
            że mnie zrozumie. Martwił mnie naj bardzie wzór który mu daje, choć w sumie
            wciskanie w siebie ohydnej marchewki z zupy by dziecko miało dobry wzór i tak
            nie dało pożądanego efektu ;) więc mam nadzieje że z tym też sie nie będzie na
            nie wzorował.
            Pozdrawiam
            • asia.sthm Re: 32 miesiace. Gdzie jest tata taty ?! 08.03.09, 20:23
              > wciskanie w siebie ohydnej marchewki z zupy by dziecko miało dobry
              > wzór i tak nie dało pożądanego efektu ;)

              Darujcie sobie te marchewke, widocznie istnieje genetyczna niechec
              do marchewki. Dobrze wiedziec ;)
              Brokuly i zielony groszek? Inna barwa ...
            • kawka1313 Re: 32 miesiace. Gdzie jest tata taty ?! 13.03.09, 00:38
              Myślę, że chyba masz jednak trochę trudniej niż ja. Bo mi brakowało ojca, też ojca, ale też "tylko" ojca.
              Na pewno Cię zrozumie. Wiesz, on nie będzie Cię oceniał za kontakty z Twoim ojcem, tak jak Ty się oceniasz, on będzie Cię oceniał za kontakt z nim samym. Dlatego myślę, że przelewasz na niego swoją niepewność co do uczuć do ojca i co do tego kontaktu. Tylko tyle. To tylko Ty myślisz, że za to oceniony zostaniesz... A tak nie jest.
              Mi jest trochę łatwiej... tak myślę, bo mnie ojciec zostawił jak byłam malutka. A to że chce z dorosłą kobietą nawiązywać więzi twierdząc, że to wszystko nie była jego wina, jest łatwiejsze do oceny i do odczuć. Ale ktoś mnie ostatnio spytał czy nie chcę, żeby córka miała dziadka, czy ona nie ma do tego prawa. I nie... nie do takiego dziadka, który i ją zostawi i zrani. Widzisz ja jestem pewna tego co czuję, wiem, że jak ona za ileś lat sama zapyta o prawo do dziadka, to powiem jej, to co czuję i czułam. I jeśli będzie miała żal to go zniosę, bo wiem że podjęłam słuszną decyzję co do mojego ojca (choć w skrytości ducha wierzę, że nie będzie miała żalu, bo zrozumie ból, który zadał mi ten człowiek).
              Ale wiem, że decyzja decyzją, żadna nie jest ostateczna, bo to zawsze mój ojciec... Dużo jest wahań i niepewności...
    • zarzycka.anna Re: 32 miesiace. Gdzie jest tata taty ?! 08.03.09, 18:21
      Witam,
      dużo lęku z Pana strony powoduje to pytanie syna i może Pan tak reagować na
      pytania o Pana ojca, bo przywołuje to Pana trudne wspomnienia i inne pytania,
      które się pojawiają.
      Jednak Pana syna ciekawi postać dziadka, ciekawość może budzić też brak
      informacji o nim.
      Także warto odpowiadać zgodnie z prawdą, ale oszczędnie, nie wdając się w
      szczegóły i bolesne dla Pana informacje. (Bardziej przedstawiać postać dziadka a
      nie Pana relacje z nim, czy jego zachowania względem Pana mamy czy Pana).
      Pozdrawiam A.Z.
Pełna wersja