problemy z kapiela, nie mam juz sil:(

29.10.08, 16:47
problemy tro w zasadzie malo powiedziane.
synek bardzo lubil sie kapac, nie bylo nawet problemu z myciem glowy, zupelnie
mu to nie przeszkadzalo.
"dobre" skonczylo sie niedlugo po tym, jak synek skonczyl roczek.
sama kapiel dalej byla fajna, przybiegal do lazienki i chcial wchodzic do
wanny jak tylko slyszal szum wody, ale co kilka dni przy myciu glowy plakal.
pozniej placz przerodzil sie w totalna histerie az do wymiotow:/
teraz nasililo sie to do tego stopnia, ze synek histeria reaguje nawet kiedy
slyszy, ze ktos odkreca wode.
a przeciez musze go kapac:/
ostatnio rozhisteryzowal sie do tego stopnia, ze pol mieszkania bylo obrzygane:/
nie poparzylam go nigdy w kapieli, kilka razy zdarzylo mu sie posliznac w
wannie, ale nie upadl, bo zawsze go przytrzymywalam, nie zostawiam go samego,
zawsze jestem z nim.
zabawianie nic nie pomaga, zadne zabawki go nie interesuja, smoczek nie
dziala, probowalam juz wszystkiego, ale on zaczyna wrzeszczec juz jak zaczynam
przygotowywac kapiel, wiec jak woda jest nalana, to on juz jest po prostu w
przerazliwym stanie:(
nie wiem juz co mam robic, przeciez nie moge go nie kapac:(
i na prawde nie znajduje zadnego sensownego wytlumaczenia dlaczego kapiel,
ktora kiedys uwielbial jest teraz takim koszmarem:/
    • verdana Re: problemy z kapiela, nie mam juz sil:( 29.10.08, 18:58
      Ależ mozesz go nie kąpać!
      przygotuj mokry recznik, wytrzyj dziecko porzadnie - będzie czyste.
      Po tygodniu- dwóch pewnie zapomni o strachu, a tak będzie się tylko
      nasilał.
      Lepsze przybrudzone, niz zestresowane, naprawdę.
      • jola_ep Re: problemy z kapiela, nie mam juz sil:( 29.10.08, 19:21
        > Ależ mozesz go nie kąpać!

        Oczywiście, że tak. Przecież taki stres dużo, dużo bardziej zaszkodzi dziecku niż brak kąpieli!

        Poza tym codzienna kąpiel malutkich dzieci wcale im nie służy - zmywana jest naturalna warstwa ochronna skóry.

        > przygotuj mokry recznik, wytrzyj dziecko porzadnie - będzie czyste.
        > Po tygodniu- dwóch pewnie zapomni o strachu

        A potem można spróbować kąpieli np. w dużej misce. Każde z moich dzieci przechodziło okres lęku przed kąpielą. Ale posiadówka w dużej misce na korytarzu (bo łazienka była malutka), z ustawionymi obok na podłodze zabawkami była bardzo przyjemnym elementem dnia :) Po jakimś czasie znowu akceptowały wannę. Z młodszym przejściowo kąpałam się.

        Pozdrawiam
        Jola
        • kama_msz no i tu jest problem:( 29.10.08, 19:30
          probowalam kapieli w misce - nie da rady, rozhisteryzowal sie i zrzygal:(
          wycieranie go czymkolwiek mokrym tez nie dziala, bo tez wpada w szal.
          ostatnio jakos udalo nam sie przelamac lek przed myciem rak i to wszystko.
          dzisiaj probowalam wykapac sie z nim, liczac na to, ze moze jak bede blisko, to
          bedzie spokojny, ale sie przeliczylam:(
          i nie kapie go codziennie, bo bym chyba osiwiala z nerwow:/
          • jola_ep Re: no i tu jest problem:( 29.10.08, 20:43
            w misce to potem...

            > ostatnio jakos udalo nam sie przelamac lek przed myciem rak

            To dobry kierunek :)
            Pomyśl, jak to zrobiliście, to może da się zastosować na inne części ciała? :)

            Dzieci tak mają, że przejściowo boją się różnych rzeczy. Lęk jest najczęściej irracjonalny, ale nie da się go wytłumaczyć. Najlepszą strategią jest unikanie przez jakiś czas tego, co przeraża. A potem technika małych kroczków. Tak jak z myciem rąk. Pomyśl jednak, czego tak naprawdę nie musisz robić, a co musisz. Myć głowy nie musisz jeszcze długo (miesiąc, dwa, trzy - dziecko wytrzyma, wiem o tym). Kąpać też. Gorzej z myciem - bo przy okazji przewijania przydałoby się umyć (przetrzeć). Jak znosi chusteczki?

            Generalnie przydałoby się Wam trochę luzu - taki dłuższy okres totalnego minimalizu. Nie tylko po to, aby dziecko się uspokoiło. Potrzebne jest to też dla Ciebie, bo na pewno cała ta około kąpielowa sprawa już Cię gnębi. Nawet jeśli cała spokojna, to wewnętrznie przeraża Cię prespektywa kolejnej kąpieli? A potem bardzo małymi kroczkami (na początek przecieranie, może wcale niekoniecznie w łazience, a potem np. miska z wodą, do której nie musi wchodzić, a jedynie bawić się itp. itd.)

            Moje dzieci akurat wody aż tak bardzo się nie lękały. Ale różne inne lęki im się po drodze przytrafiały.

            Pozdrawiam
            Jola
    • kusmirek_kusmirek Re: problemy z kapiela, nie mam juz sil:( 29.10.08, 20:52
      I ja poradzę odpuścić.Mój syn też dostał wodnej fobii jakoś tak po
      skończeniu roczku. odpuściłam. Ograniczyłam mycie do minimum.
      Tolerował chusteczki więc pupa była często wycierana i raćzki czy
      buzia w ciągu dnia a wieczorem tylko ręce, buzia i pupa przy
      umywalce. Odbywało się to z płaczem, ale krótkim. A ja swoją kąpiel
      przeniosłam na rano i synek przychodził do mnie do łazienki. Zaczął
      chalapać mnie wodą, potem jakoś zachcało mu się wejśc do mnie i tak
      małymi kroczkami..... teraz mam problem, żeby go wyjąć z wody ;-)
      • jola_ep Re: problemy z kapiela, nie mam juz sil:( 29.10.08, 20:54
        > A ja swoją kąpiel
        > przeniosłam na rano i synek przychodził do mnie do łazienki. Zaczął
        > chalapać mnie wodą, potem jakoś zachcało mu się wejśc do mnie i tak
        > małymi kroczkami.....

        Bardzo fajny pomysł :)
    • iglonus Re: problemy z kapiela, nie mam juz sil:( 30.10.08, 08:19
      Kama - moja córka też tak miała jakiś czas temu. A wcześniej
      uwielbiała kąpiel. Trwało to może ok. 1-2 miesięcy, kąpiel trwała
      króciutko, żeby jej nie męczyć i na szczęście to przeszło. Teraz
      kąpie się jeszcze dłużej i nie chce wychodzić z wanny. Trzeba
      przetrwać, ale nie zrażać!
      • kachape Re: problemy z kapiela, nie mam juz sil:( 30.10.08, 11:05
        a co sądzisz o wspólnej kąpieli? A może spróbować zaaranzować twoją
        i męża kąpiel wspólna a niech synek bawi się w tym czasie w łazience
        jakimiś nowymi zabawkami? Niech wam odkręca wodę, polewa wiaderkiem
        itp? Tylko przy tej próbie nie zachecajcie ani tym bardziej na siłę
        nie próbujcie go wciągac do wanny..
        może wasze jakieś wygłupy w tej wannie? gra w piłkę? Piana?

        bardzo współczuję tego, co dzieje się teraz. te wymioty świadczą o
        ogromnym stresie.. to mus i być okropne przeżycie.
    • ewa.ulrich-zaleska Re: problemy z kapiela, nie mam juz sil:( 02.11.08, 19:25
      Witam
      Tak bywa – grunt to reagować spokojnie i nie zmuszać dziecka.
      Proponuje zaprzestać kąpieli na jakiś czas a w tym czasie powolutku
      oswajać malca z wodą. Nic się nie stanie jeśli będzie myty
      zmoczonymi ręcznikami!
      To co możecie zrobić :
      - pozwólcie na zabawę wodą
      - zostawcie w łazience miskę z woda i zachęcie do zabawy
      - umyjcie razem lakę, misia, samochodzik
      - pozwólcie popatrzeć jak wy się kąpiecie
      Jeśli nie będziecie malucha zmuszać do kąpieli i pokarzecie mu, że
      jest to fajna zabawa a nie przymus to problem minie.
      E U_Z
Pełna wersja