kama_msz
29.10.08, 16:47
problemy tro w zasadzie malo powiedziane.
synek bardzo lubil sie kapac, nie bylo nawet problemu z myciem glowy, zupelnie
mu to nie przeszkadzalo.
"dobre" skonczylo sie niedlugo po tym, jak synek skonczyl roczek.
sama kapiel dalej byla fajna, przybiegal do lazienki i chcial wchodzic do
wanny jak tylko slyszal szum wody, ale co kilka dni przy myciu glowy plakal.
pozniej placz przerodzil sie w totalna histerie az do wymiotow:/
teraz nasililo sie to do tego stopnia, ze synek histeria reaguje nawet kiedy
slyszy, ze ktos odkreca wode.
a przeciez musze go kapac:/
ostatnio rozhisteryzowal sie do tego stopnia, ze pol mieszkania bylo obrzygane:/
nie poparzylam go nigdy w kapieli, kilka razy zdarzylo mu sie posliznac w
wannie, ale nie upadl, bo zawsze go przytrzymywalam, nie zostawiam go samego,
zawsze jestem z nim.
zabawianie nic nie pomaga, zadne zabawki go nie interesuja, smoczek nie
dziala, probowalam juz wszystkiego, ale on zaczyna wrzeszczec juz jak zaczynam
przygotowywac kapiel, wiec jak woda jest nalana, to on juz jest po prostu w
przerazliwym stanie:(
nie wiem juz co mam robic, przeciez nie moge go nie kapac:(
i na prawde nie znajduje zadnego sensownego wytlumaczenia dlaczego kapiel,
ktora kiedys uwielbial jest teraz takim koszmarem:/