"...bo ty nie kochasz swojego dziecka"

01.11.08, 11:55
Witajcie!

Mieszkamy z dwojka dzieci u tesciow.Niestety mamy jeden pokoj,wspolna
kuchnie,lazienka itd.Ale nie w tym rzecz.
Moja mala ma 4miesiace.Ma caly czas nawracajace plesniawki...nienawidze jak
ktos caluje ja w usta,a dziadek robi to nagminnie.Nie wytrzymalam wkoncu i
poprosilam ladnie,bez nerwow,zeby jej nie calowac.Tesciu oburzyl sie
strasznie.Zaczal mi mowic,ze wymyslam,ze calowac zabraniam,ze pani doktor
ktora mi udzielila takiej rady jest bglupia itd.Na koniez skwitowal,ze ja nie
caluje mojego dziecka ,bo go nie kocham...Zrobilo mi sie przykro,ale machnelam
reka.
Prosz edoradzcie obiektywnie,czy ja jestem przewrazliwiona,czy mam prawo
decydowac o moim dziecku.Pozdawiam goraco.Kasia
    • blueberry77 Re: "...bo ty nie kochasz swojego dziecka" 01.11.08, 12:33
      "Właśnie dlatego że kocham nie całuję w usta, bo nie chcę żeby była chora" - tak
      bym odpowiedziała teściowi. Oczywiście masz prawo żądać, żeby nie całowali
      dziecka w usta. W ślinie są m.in. bakterie próchnicy - poszukaj jakiegoś
      artykułu na ten temat i pokaż dziadkowi.
    • Gość: blinka Re: "...bo ty nie kochasz swojego dziecka" IP: *.icpnet.pl 01.11.08, 17:30
      Masz rację.Dzieci nie całuje się w usta bez zgody ich matek.To jasne.Czasem
      nawet matki nie powinny, jeśli jest zagrożenie chorobą.
    • gacusia1 Re: "...bo ty nie kochasz swojego dziecka" 01.11.08, 18:15
      W ogole co to za zwyczaj calowania dziecka w usta?????????? To
      obrzydliwe! Wlasnych dzieci w usta nie calowalam i calowac nie bede
      od tego sa te superowe pultysie! No ale jak lekarz zabrania,to i
      pultysie odpadaja... Jak mloda wydobrzeje,nabierze odpornosci to
      dziedek moze sobie czolko ewentualnie pocalowac,albo usta swojej
      kobiety a nie niemowlecia!
    • Gość: aga Re: "...bo ty nie kochasz swojego dziecka" IP: *.range81-151.btcentralplus.com 02.11.08, 13:58
      a czy dziadek caluje swojego syna w usta?
      nie pozwalam nikomu calowac swojego dziecka ani w usta ani w raczki,
      ktore trafiaja do buzi. sami tez nie calujemy ze wzgledow
      higienicznych i moralnych (chyba bym sie czula nieswojo gdyby mama
      mnie obslinila, wiec nie chce tego uczyc swojego dziecka. Swoja
      droga dobrze, ze mala ma tylko plesniawki, dziadek jak by nie bylo
      jest osoba trzecia i dzidzia moze byc kompletnie nieodporna na jego
      mikroorganizmy, w przeciwienstwie do flory bakteryjnej rodzicow, na
      ktora wyrabia sobie odpornosc od urodzenia.
    • ewa.ulrich-zaleska Re: "...bo ty nie kochasz swojego dziecka" 02.11.08, 21:44
      Witam
      Może warto wytłumaczyć dziadkowi jak to działa – co może spowodować
      itp. Spokojnie i bez pretensji a jeśli nie pomoże t ma Pani prawo
      jako Matka po prostu zabronić.
      E U-Z
    • kachape Re: "...bo ty nie kochasz swojego dziecka" 02.11.08, 22:09
      nie tylko masz prawo ale i obowiazek. Jak nie rozumieją, to bez
      tłumaczenia po prostu powiedz NIe.To pewnie trudne ze względu na
      sytuację lokalową, ale z drugiejs trony jasne reguły i zasady
      zazwyczaj ułatwiają życie
      zgadzam się, ze to delikatnie mówiąc - niesmaczne. Sama nie całuje
      syna w usta, mąż też nie, nie znosze jak ktoś dotyka jego rączek,
      które zaraz potem wylądują w buzi. Stopy - proszę bardzo
      a takie całowanie w usta niesie znacznie więcej zagrożeń niż tylko
      pleśniawki
      www.resmedica.pl/zdart10991.html
      www.wsse.gda.pl/fileadmin/user_upload/oswiata/Meningokoki_3.pdf




    • krzysiania Re: "...bo ty nie kochasz swojego dziecka" 16.01.09, 13:54
      Droga Kasiu!
      jak najbardziej masz racje,zakazujac tesciowi całowania małej w
      usta,ja miałam ten sam problem,ktory szybko sie skonczył.razem z
      mezem notorycznie zwracalismy tesciowi uwage na ten temat i
      skonczyło sie!!zycze powodzenia.pozdrawiam
Pełna wersja