problemy półtorarocznej dziewczynki

03.11.08, 08:10
Witam mam następujące problemy z córką. Po pierwsze i co najważniejsze nie
przesypia nocy budząc sie 2-3 krotnie i wołając piciu. Nie ma za ciepło w
pokoju, ma nawilżone powietrze więc to nie to. Co gorsza pije soczek
(rozcieńczony) albo herbatke z butelki ze smoczkiem teraz i tak ukrocilam i
pije po jakies 150 ml ale kiedys potrafila nawet 3 razy po 250 ml wypic w
nocy. Badalismy cukier i pod tym wzgledem jest ok.

Nie ma problemu z zasypianiem (jednak ze smoczkiem). Kłade ja do łózeczka
dostaje piciu czasem nie chce i zasypia sama w kilka minut. Juz myslalam ze
wypada jej smoczek i dlatego sie wybudza ale jak do niej przychodze ma go w
buzi wiec umie go znalezc wiec raczej nie to jest problemem.
Chciałabym ukrocic to picie albo przezucic ja na wode ale ona nie toleruje
wody wypluwa ja i jak w nocy zamiast soczku ma wode to jest placz i histeria
jakbym ja ze skory odzierała. Co mi proponujecie zrobic?? jak to ukrocic? Dac
wode i sluchac kilkugodzinnego placzu?? i chodzic do niej jak placze?? w dzien
pije z bidonu albo kubeczka ale w nocy to musi byc butelka. Nie pije w ogole
mleka wiec zastanawialam sie czy nie polaczyc tego z wyrzuceniem w ogole butelek.

Drugi problem to nocnik. Mila ładnie robi siusiu, po nocy duzooooo po drzemce
i w dzien jak zauwaze ze pielucha sucha. (chodzi do zlobka i tam tez
nocnikuja) ale jest powazny problem z kupka. PANICZNIE boi sie siadac na
nocnik w tym celu. Nikt nigdy jej nie zmuszal bo jak pierwszy raz wyczailam ze
zaczyna robic i chcialam ja posadzic to zaczela sie wyginac plakac i nie dalo
rady zrobila dopiero w czystej pieluszcze. Dziwne to troche moim zdaniem bo
zazwyczaj dzieciom łatwiej kupke na nocnik zlapac... Jak ja do tego przekonac??
    • miko_mama Re: problemy półtorarocznej dziewczynki 06.11.08, 14:14
      wiesz co ja myślę że 1,5 roku to jeszcze wcześnie na tą kupę na nocnik,
      dojrzeje, to zacznie robić , ja bym na twoim miejscu odpuśćiła i za jakiś czas
      znów spróbowała ją sadzać w porze gdy robi zazwyczaj kupke, ale nic na siłłe
      Mój 2-latek też się awanturował gdy sadzałam go widząc że zaczyna stękać- więc
      się nie upierałam, robił w pieluchę. Teraz czasem zrobi kupe na nocnik a czasem
      w pieluchę, ale nie ma już płaczu przy sadzaniu na nocnik.
      Jesli robi mniej więcej o stałej porze - wtedy ją sadzaj na dłużej (ja tak robiłam)
Pełna wersja