qu_esse
07.11.08, 17:33
Mam dwóch synków - niespełna trzylatka i dziesieciomiesięczniaka, jestem na
urlopie wychowawczym.
Młodszy synek od około dwóch miesięcy, czyli słynnego kryzysu 8 miesiąca,
zaczął płaczem, wrzaskiem, rzucaniem się do tyłu i wyginaniem wyrażać swoje
niezadowolenie- głównie gdy się nim nie zajmuję cały czas, gdy trzeba go
przebrać lub gdy wyciągam go z wanny, po każdym myciu pupci, co uwielbia.
Jest nerwowy, nie lubi krzyków, na wrzaski brata reaguje płaczem.
Sama doprowadziłam do takiej sytuacji, bo maluch ciągle przy piersi i na
rękach, żeby go starszy braciszek nie zaczepiał.
Tylko co dalej?