Nerwica u 3latki POMOCY

IP: *.CNet.Gawex.PL 07.11.08, 22:41
Mam 3,5letnią córke, zaczelam pracowac 2mies temu i tyle mała chodzi do
przeczkola na poczatku bylo ok ale teraz jest strasznie. Zuzia nigdy nie byla
grzecznym dzieckiem od zawsze nie można bylo spuscic jej z oka do teraz spi ze
mna i budzi sie w nocy i placze od jakis 2 tyg jak cos jej nie podpasuje to
zaczyna wyc jak by jej ktos krzywde robi i skacze niemilosiernie (plusrzuca
sie na podloge) dzis zwymiotowala od placzu zawsze twierdzi ze ja gardlo boli
noga itp ale zawsze pierwsze gardlo poliki robia sie jaj czerwone i nie da sie
jej przez 2-3godz uspokoic skacze i wyje. Robi tak tylko wtedy kiedy nie
zrobie czegos natychmiast (nie zna słowa za chwile) czy cos jej nie wydzie
prosze opomoc w przeczkolu byłam i jest ok wiec to nie to prosze o rade bo
zachowanie córki zawsze rzutowalo na moje małżeństwo boje sie ze tego co teraz
robi nie przetrwa a jesze bardziej boje sie o mala przepraszam za chaotyczność
ale pisałam rycząc jak bóbr,,,,
    • mskaiq Re: Nerwica u 3latki POMOCY 08.11.08, 05:05
      Przyczyna nerwicy jest strach ktory wywoluje odczucia somatyczne na
      przyklad bol gardla czy nogi. Ten bol z kolei powoduje ze strach
      staje sie silniejszy a silniejszy strach powoduje coraz silniejszy
      bol i tak sie to nakreca.
      Twoja corka ma silne zaburzenia emocjonalne, ktore trwaja od
      dluzeszego czasu i to one sa przyczyna.
      Byc moze kruchosc Twojego zwiazku ma tutaj bardzo wielki wplyw.
      Zgaduje ze w domu jest zla atmosfera, dziecko nie czuje sie
      bezpieczne, jest w niej bardzo wiele strachu.
      Strach bardzo czesto przynosi zle sny dlatego budzi sie w nocy i
      placze, strach rowniez wywoluje objawy somatyczne.
      W przedszkolu jest lepiej bo dziecko czuje sie tam bezpieczniej niz
      w domu.
      Jesli chcesz to zmienic to musisz spowodowac aby twoje dziecko
      przestalo sie bac w domu. Potrzebuje ono rowniez tyle milosci od
      Ciebie ile jest to mozliwe, przytulaj ja, upewniaj ze ja kochasz,
      poswiecaj jej wiele czasu. Bez tego nerwica bedzie sie nasilala i
      moze zamienic sie w depresje.
      Serdeczne pozdrowienia.

      Jesli chcesz pomoc dziecku, musisz

    • kag73 Re: Nerwica u 3latki POMOCY 08.11.08, 19:01
      Powiedzmy tak, z dziecmi zawsze cos.
      Moze to ze pracujesz i przedszkole, zmiana powoduja, ze sobie nie radzi.
      Sprobuj ja dobrze zajac, wychodzic na spacery albo jakies spokojne zabawy typu
      malowanie, plastelina.
      Do krzyku postaraj sie podchodzic spokojnie, czesto ignorowac, albo mowic, ze
      jak bedzie ryczec nic nie wskora.
      Poza tym probuj chwalic ja za dobre zachowanie.
      Wazne! Pogadaj ze spokojem z mezem, ze jest ciezka faza, jakos musicie sobie
      oboje poradzic, powiedz mu tak, zeby bylo wiadomo co jest grane. Pocieszajcie
      sie wzajemnie, ze ta faza minie, spobujcie podejsc do tego z humorem. My czasami
      smiejemy sie i mowimy, nie tylko nasz ryczy, wszystkie dzieci tak czasami maja,
      tylko kazde w innym czasie.
      Wiem o co chodzi, bo kiedy moj maly mial taka faze buntu dwulatka, wyzywalam sie
      na mezu, bo bylam sama w domu, wykonczona.
      • Gość: ala________ Re: Nerwica u 3latki POMOCY IP: *.CNet.Gawex.PL 08.11.08, 19:59
        dzieki za odp wlaśnie przywiozłam małą od mamy (studiuje zaocznie) i tam było to
        samo moj tata powiedział mi ze wychował 3dzieci ale takiego cudu z tym rzucaniem
        i rykiem nie widzaił ech..........
    • ewa.ulrich-zaleska Re: Nerwica u 3latki POMOCY 12.11.08, 20:11
      Witam
      Wygląda na to, że córcia znalazła sobie sposób na to by przyciągnąć
      Pani uwagę. Warto pomyśleć czy rzeczywiście ma powód – może
      potrzebuje jej troszkę więcej (tego nie wiem) ?? A może w waszym
      życiu dzieje się coś co dostarcza jej wielu emocji? Początek pracy i
      studia mogły tak wpłynąć na dziecko – prawdopodobnie radykalnie
      zmniejszyła się ilość czasu spędzanego z panią.
      Warto również pokazać jej, że są inne sposoby na osiągnięcie celu i
      zwrócenie na siebie uwagi. I oczywiście to, że krzyk i płacz nie
      działa! Jeśli córcia poczuje, że mama ma dla niej czas i, że
      krzykiem nic nie wskóra powinna powoli zacząć używać innych sposobów
      komunikacji (skoro potrafi to w przedszkolu). Proszę nagradzać
      wszystkie przejawy „akceptowanego” sposobu wyrażania własnego zdania
      przez córcie. Myślę, że jeśli Wasze reakcje będą konsekwentne a
      córcia uzna, że pomimo pracy mama ma nadal dla niej czas tego typu
      ataki powinny zniknąć.
      Pozdrawiam
      E U-Z
    • ewa.ulrich-zaleska Re: Nerwica u 3latki POMOCY 12.11.08, 20:11
      Witam
      Wygląda na to, że córcia znalazła sobie sposób na to by przyciągnąć
      Pani uwagę. Warto pomyśleć czy rzeczywiście ma powód – może
      potrzebuje jej troszkę więcej (tego nie wiem) ?? A może w waszym
      życiu dzieje się coś co dostarcza jej wielu emocji? Początek pracy i
      studia mogły tak wpłynąć na dziecko – prawdopodobnie radykalnie
      zmniejszyła się ilość czasu spędzanego z panią.
      Warto również pokazać jej, że są inne sposoby na osiągnięcie celu i
      zwrócenie na siebie uwagi. I oczywiście to, że krzyk i płacz nie
      działa! Jeśli córcia poczuje, że mama ma dla niej czas i, że
      krzykiem nic nie wskóra powinna powoli zacząć używać innych sposobów
      komunikacji (skoro potrafi to w przedszkolu). Proszę nagradzać
      wszystkie przejawy „akceptowanego” sposobu wyrażania własnego zdania
      przez córcie. Myślę, że jeśli Wasze reakcje będą konsekwentne a
      córcia uzna, że pomimo pracy mama ma nadal dla niej czas tego typu
      ataki powinny zniknąć.
      Pozdrawiam
      E U-Z
    • ewa.ulrich-zaleska Re: Nerwica u 3latki POMOCY 12.11.08, 20:11
      Witam
      Wygląda na to, że córcia znalazła sobie sposób na to by przyciągnąć
      Pani uwagę. Warto pomyśleć czy rzeczywiście ma powód – może
      potrzebuje jej troszkę więcej (tego nie wiem) ?? A może w waszym
      życiu dzieje się coś co dostarcza jej wielu emocji? Początek pracy i
      studia mogły tak wpłynąć na dziecko – prawdopodobnie radykalnie
      zmniejszyła się ilość czasu spędzanego z panią.
      Warto również pokazać jej, że są inne sposoby na osiągnięcie celu i
      zwrócenie na siebie uwagi. I oczywiście to, że krzyk i płacz nie
      działa! Jeśli córcia poczuje, że mama ma dla niej czas i, że
      krzykiem nic nie wskóra powinna powoli zacząć używać innych sposobów
      komunikacji (skoro potrafi to w przedszkolu). Proszę nagradzać
      wszystkie przejawy „akceptowanego” sposobu wyrażania własnego zdania
      przez córcie. Myślę, że jeśli Wasze reakcje będą konsekwentne a
      córcia uzna, że pomimo pracy mama ma nadal dla niej czas tego typu
      ataki powinny zniknąć.
      Pozdrawiam
      E U-Z
Pełna wersja