mokki100
14.11.08, 23:13
Moja 4 latka od pewnego czasu nie chce chodzić do przedszkola. Zdaje
się, że powoli dochodzę, co jest tego przyczyną.
Mała ma pewien problem w relacjach z dziećmi. Widzę, że bardzo lgnie
do rówieśników, jest spragniona kontaktów z nimi, ale ma trudność w
odnalezieniu się w grupie, w efekcie trzymana jestprzez dzieciaki
trochę na uboczu. Widzę to nie tylko w przedszkolu, ale także w
innych sytuacjach - np. spotkań z dziećmi znajomych. Twierdzi, że
dzieci jej nie lubią/nie chcą sie z nią bawić. O przedszkolu
opowiada, że ulubiona kolezanka ja bije, brzydko do niej mówi etc..
Ewidentne konfabulacje i wyolbrzymianie problemów.
Nie potrafię na razie zdiagnozować o co dokładnie chodzi. Nie jest
to raczej kwestia nieśmiałości - ona próbuje inicjować kontakty, ale
jakoś jej to nie wychodzi. Jakby odbierała na innych falach,
dzieciaki nie interesują sie tym, co chce powiedzieć, więc ona
szybko się wycofuje. No i bardzo to przeżywa. Do tego stopnia, że po
kilku miesiącach przedszkolnego entuzjazmu, mamy poranne dramaty i
problem z wyjściem z domu. Dodatkowo pojawiły się lęki w sytuacji
typu plac zabaw: nie pójdę na zjeżdżalnię, bo tam są duże dzieci, a
ja sie ich boję..
Może macie pomysł, jak jej pomóc? Jak wspierać ją w nawiązywaniu
kontaktów z dziećmi? Jak budować w niej pewność siebie w relacjach z
grupą?