Gość: net.asia
IP: *.173.10.205.tesatnet.pl
16.11.08, 21:00
Mam ogromne zmartwienie. mój synek (3,5 roku)jest...smutny! Owszem,
bryka, psoci, śmieje się, wariuje. Ale w wybranych momentach. W
przedszkolu (poszedł od wrzesnia, ale cecha uwidoczniła się juz
wczesniej) - cichutki, raczej przy Pani, dzieci unika, boi się ich
nawet, nie krzyczy, nie skacze, ma jakby zablokowane emocje. kiedy
ogląda bajki, nie śmieje się spontanicznie, nawet jesli cos
smiesznego się w nich zdarzy. A ostatnio już nawet mówi: 'Nie chcę
już żyć. Chcę żeby mój świat sie juz skończył". mówi to ze
smutkioem, łzami. jestem przerażona!!! Dodam, że w lipcu urodziła
się mu siostrzyczka, a on jest dzieckiem rozwiniętym intelektualnie
ponad swój wiek. CO ROBIĆ??? Musiałabym chyba odwiedxzić psychologa?
Może ktoś polecić dobrego w Poznaniu?