czy mam się martwic-autyzm

18.11.08, 22:20
moja córka ma 2,5 lat mówiła da da... ta..taa..ale przestała słaby
kontakt wzrokowy ,czasami wołam ją a ona nie reaguje woli zabawki .
jestem zdezorientowana co mam robic ? niektórzy mówia że na mówienie
ma czas i żeby się tym wszystkim nie przejmowac z drógiej strony
niektórzy stawiają na autyzm ... nie wiem co mam o tym myślec...
bardzo proszę o rade bo jestem strzępkiem nerwów..
    • Gość: koper Re: czy mam się martwic-autyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 12:54
      MOim zdaniem - nie ma co się oglądać na zdanie forumowiczów.Jeśli
      martwi Cię cokolwiek w zachowaniu DZiecka - skontaktuj się z dobrym
      specjalistą. Wydaje mi się, że na początek powinien to być
      psycholog dziecięcy. Jeśli - czego oczywiście nie życzę - miałyby
      potwierdzić się Twoje obawy, wcześniej zaczniesz terapię, łatwiej
      będzie Ci zrozumieć zachowania Córki i Jej pomóc.
      Wiem, co piszę - sama miałam podobne dylematy ok. pół roku temu,
      moje obawy niestety potwierdziły się, ale wiele zrozumiałam, wielu
      rzeczy się nauczyłam i Młody - dzieki terapii - też zrobił duże
      postępy.
      Pozdrawiam i życzę dobrych wieści od specjalistów!

      • nika_6 Re: czy mam się martwic-autyzm 19.11.08, 15:46
        ja popieram to ze jesli cos cie martwi skontaktuj sie ze
        specjalista...to nie zaszkodzi a moze pomoc.uwierz mialam podobnie
        szukalam pomocy na forach i wogole myslalam ze ktos mi da recepte na
        moja bezredosc na to ze zylam w wielkiej niewiadomej ale kade
        dziecko jest inne nie ma na nie zlotego srodka...ja trafilam do
        specjalisty poszlam odrazu do psychiatry dzieciecego tam trafilam do
        psychologa a w chwili obecnej jestem na terapi i ciagne disgnoze w
        poradni psychologiczno pedagogicznej.i tez wiele razy slyszlam on ma
        czas zeby mowic mimo ze ma prawie 3 latka niedawno zaczal skladac
        zdania lekarka stwierdzila zaburzenia mowy w sytczniu bedzie
        dignozowany przez pania logopedke.slyszlama tez ze takie zachowanie
        jest normalne bo on jedynak i wogole...a jednak mnie cos niepokoilo
        i wlasnie specjhalisci otorzyli mi droge do mojego dziecka.zycze
        wytrwalosci i wiary w to ze bedzie dobrze...
        • fucia29 Re: czy mam się martwic-autyzm 20.11.08, 22:13
          nika -dzięki za podpowiec bobardzo się wachałam .dziś juz ustaliłam
          wizyte u psychiatry dziecięcego.zasyłam buziaki dla Was...
      • fucia29 Re: czy mam się martwic-autyzm 20.11.08, 22:08
        dzięki za odpowiec-ale ciężko znaleśc dobrych specjalistów w tej
        dziedzinie...będe szukac .Pozdrowienia i zasyłam buziaki dla wojego
        szkraba...
Pełna wersja